Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Katarzyna Mroczkowska: Byłyśmy lepsze w końcówce rozgrywek

Katarzyna Mroczkowska: Byłyśmy lepsze w końcówce rozgrywek

fot. archiwum

- Wygrał ten zespół, który zdobył się na większą koncentracje i wykrzesał z siebie więcej sił - powiedziała po spotkaniu z Organiką Łódź, Katarzyna Mroczkowska, która specjalnie dla Strefy Siatkówki podsumowała zakończony sezon.

Patrząc z boku na dzisiejsze spotkanie – a przynajmniej na pierwsze cztery sety, można było zauważyć u zawodniczek zarówno Gwardii, jak i Organiki oznaki przemęczenia ciężkim sezonem. W piątym secie pojawiły się jednak prawdziwe emocje i świetna walka. Jak możesz na gorąco skomentować to spotkanie?

– Myślę, że to był bardzo ciężki mecz. Jest już koniec maja i trzeba przyznać, że ten sezon trwał bardzo długo. Wygrał ten zespół, który zdobył się na większą koncentrację i wykrzesał z siebie więcej sił. Definitywnie gra po drugiej stronie boiska nam dzisiaj zupełnie nie leżała. Natomiast w emocjonującej końcówce w tie-breaku weszła Marta Sobolska i zagrała dwie świetne zagrywki i właściwie dzięki temu wygrałyśmy mecz i zajęłyśmy to piąte miejsce.

Twoim zdaniem można dzisiaj wskazać w waszej grze jakiś jeden najmocniejszy lub najsłabszy punkt czy raczej wszystko w równym stopniu przyczyniło się do takiego wyniku, jaki widnieje na tablicy?



– Troszkę zagrałyśmy za słabo zagrywką, dzięki czemu rywalki wyprowadzały dużo ataków środkiem i miałyśmy ogromny problem, żeby zatrzymać tamtejsze środkowe. Wydaje mi się, że każda z nas dołożyła jakąś cegiełkę do tego zwycięstwa, miała lepsze czy gorsze momenty i to się złożyło na obraz całego meczu.

Jeśli idzie o wasze pojedynki z zespołem Organiki, to patrząc na wyniki z rundy zasadniczej można powiedzieć, iż miałyście pewne problemy, jeśli idzie o te konfrontację. Pomimo iż dwukrotnie byłyście stawiane w roli faworytek,  górą były siatkarki z Łodzi. Złą passę udało przełamać się w fazie play-off. Jak oceniasz waszą rywalizację z podopiecznymi Małgorzaty Niemczyk?

– Czas pracował na naszą korzyść. Do czasu fazy play-off nie udawało nam się wygrywać z Łodzią, natomiast czas popracował dla nas. Podleczyłyśmy kontuzje, które nieco nas trapiły w trakcie sezonu, bardzo dobrze byłyśmy przygotowane, dzięki czemu byłyśmy po prostu lepsze w tej końcówce rozgrywek.

Jak na gorąco możesz natomiast ocenić zakończony sezon? W rundzie zasadniczej ocierałyście się bardzo długi czas o pierwszą czwórkę rozgrywek, co na pewno rozbudziło wasze ambicje. Dziś kończycie na piątym miejscu – cel został osiągnięty czy raczej pozostaje niedosyt?

– Moim zdaniem piąte miejsce jest bardzo dobrym miejscem. Liga w tym roku była naprawdę wyrównana – osiem zespołów mogło spokojnie walczyć o tę piątą lokatę. Mecze z Dąbrową zadecydowały o tym, że nie byłyśmy w czwórce. Dąbrowianki grały z nami świetne spotkania – to trzeba im oddać. My nie potrafiłyśmy się im przeciwstawić. Fajnie się kończy sezon, jeśli się wygrywa wszystkie spotkania. Tak czy siak, gramy w europejskich pucharach i z tego możemy się cieszyć.

W zeszłym sezonie zabłysnęłyście na europejskich parkietach, zajmując czwarte miejsce w Challenge Cup , jednak do końca rozgrywek walczyłyście o utrzymanie w lidze. W tym roku udało wam się zająć bardzo dobre miejsce na „krajowym podwórku". Który sezon twoim zdaniem był lepszy w waszym wykonaniu?

– Tamten sezon przyniósł przełomowy wynik w pucharach, natomiast wydaje mi się, że to ten sezon był lepszy. Zespół był pełny, bo praktycznie cały czas miałyśmy skład do grania mimo tego, że przytrafiały nam się kontuzje. Ważnym elementem naszej drużyny była możliwość zastąpienia jednej zawodniczki przez inną, co jest szalenie ważne. Stworzyłyśmy świetny team, dobrze przygotowany, rozumiejący się na boisku i poza nim.

Podsumowując sezon, chciałem krótko zapytać o Puchar Polski – wpadka czy dotkliwa porażka?

– To jest taka trochę nasza wpadka. Może nie koncentrowałyśmy się sensu stricte na Pucharze Polski, ale zdecydowanie jeśli mowa o spotkaniu w Pile, to tam się nie popisałyśmy.

Jak wspomniałaś już wcześniej, w tym sezonie byliśmy świadkami bardzo wyrównanych rozgrywek ligowych. Jak twoim zdaniem rzutuje to na obraz polskiej żeńskiej siatkówki?

– Przede wszystkim myślę, że to są niewątpliwie większe emocje i to na pewno będzie wpływać na frekwencję na meczach. Spotkania mogą się skończyć każdym wynikiem,  co w tym roku liga pokazała kilkukrotnie. W końcówce, fakt faktem, wygrały te zespoły najlepsze, ale nie brakowało walki. Myślę, że to jest duży plus, bo to przyciąga zarówno kibiców, media, jak i sponsorów – wtedy to wszystko kręci się na wyższym poziomie.

Nawiązując do kibiców – we Wrocławiu poczyniono ze strony klubu wiele zabiegów marketingowo-reklamowych mających na celu poprawę frekwencji. Czy twoim zdaniem udało się osiągnąć zamierzony cel, widać poprawę?

– W dzisiejszych czasach to jest konieczne – tak się działa. Sport nie jest może typowym biznesem, ale też przejmuje praktyki z biznesu. Tutaj reklama i marketing, jakie władze klubu podjęły, były niezbędne, żeby nakłonić ludzi do przychodzenia na mecze i kibicowania. Ja jestem ogromnie zadowolona, że w tej właściwej zasadniczej części sezonu właściwie trybuny były zawsze pełne. Świetnie się gra i patrzy na to, jak po iluś latach ta praca przynosi efekty.

Dzisiaj zakończyliśmy sezon ligowy, teraz czas na krótki odpoczynek. Jak będą wyglądać i ile będą trwać wasze urlopy?

– Tak naprawdę jeszcze o tym nikt oficjalnie nie rozmawiał. Być może w tej chwili, w trakcie naszej rozmowy padły jakieś kwestie. Zapewne czeka nas krótki okres roztrenowania, trochę wolnego – około miesiąc czasu i w sierpniu ruszamy od nowa.

Czy w przyszły sezonie zobaczymy cię w drużynie Impel Gwardii Wrocław?

– Na pewno tak, bo mam jeszcze ważny kontrakt, nie wybieram się nigdzie, bo jest mi tutaj bardzo dobrze.

Pytanie z zupełnie innej beczki. Wiem, że dużo podróżujesz po świecie i zapewne w tym roku również planujesz jakąś eskapadę. Czy możesz uchylić rąbka tajemnicy, dokąd wybierzesz się w najbliższe wakacje?

– Oczywiście, planuję – za dwa tygodnie wyjeżdżam do Dubaju i Nepalu.

Czego zatem możemy ci życzyć na zbliżający się okres urlopu?

– Udanego wypoczynku – ochłonięcia fizycznego i psychicznego oraz zdrowia, bo to jest najważniejsze.

* rozmawiał Sebastian Solecki (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved