Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: Każdy chce zdetronizować mistrza

Sebastian Świderski: Każdy chce zdetronizować mistrza

fot. archiwum

- Dogonić, tym bardziej przegonić Skrę nie jest łatwo. To ekipa rozsądnie budowana od lat, za duże pieniądze - mówi Sebastian Świderski. - Z każdym rokiem Skrze jest jednak trudniej, bo w lidze pojawia się więcej pieniędzy, a co za tym idzie - więcej dobrych zespołów.

Czy dla zawodnika, który osiągał sukcesy w Serie A, uznawanej za najsilniejszą ligę świata, występy w Polsce stanowią wyzwanie?

Sebastian Świderski:Ależ oczywiście. Dla każdego nowy sezon, w nowym klubie, nowym kraju stanowi wyzwanie, niezależnie od tego, czy we wcześniejszych latach występował we Włoszech, Rosji, Niemczech, Polsce czy jakimkolwiek innym kraju. Nasza liga do tego ciągle się rozwija, wystarczy spojrzeć na nazwiska, jakie są kontraktowane w klubach, żeby przekonać się o sile i potencjale rozgrywek. Więcej, mieliśmy już przypadek, że włoski siatkarz, i to o uznanej klasie, przeprowadził się do Polski. To chyba najlepiej świadczy, jak nasz rynek jest postrzegany.

W minionym sezonie ZAKSA, do której pan wrócił po siedmiu latach spędzonych we Włoszech, została wicemistrzem kraju. To sukces, którego można gratulować, czy jednak mały niedosyt, bo przecież w wielkim finale ktoś inny okazał się lepszy?



Myślę, że możemy być zadowoleni. Każdy z nas oczywiście marzył o mistrzostwie, to naturalne, ale nie bądźmy zbyt pazerni. Skłamałbym jednak, gdybym powiedział, że nie pozostał w nas mały niedosyt. Pierwsze dwa mecze finału były szalenie wyrównane, jeden wygraliśmy. W drugim mogliśmy pokusić się o powtórkę, a wówczas kto wie, jak potoczyłyby się losy rywalizacji. Tymczasem potoczyły się zgodnie z wszelkimi przewidywaniami, czyli zwyciężył wielki faworyt.

Skra Bełchatów od siedmiu lat niepodzielnie rozdaje karty na naszych parkietach. Czego zabrakło ZAKSIE, aby ją zdetronizować, oprócz oczywiście zdrowego Sebastiana Świderskiego w decydujących bojach?

Niewiele, jakichś detali, w których Bełchatów był lepszy. Trochę cierpliwości, umiejętności, doświadczenia, wszystkiego po trochę. Kilku z naszych zawodników dopiero pierwszy raz grało w finale mistrzostw Polski o tak wielką stawkę i trudno było oczekiwać od nich nie wiadomo czego. Pamiętajmy, że Zaksa przed minionym sezonem została zbudowana praktycznie od nowa, a nie da się stworzyć mocnego, dobrze rozumiejącego się zespołu w krótkim czasie. Ostatnie rozgrywki były nieco szalone z racji niezwykle napiętego terminarza spotkań. Nie mieliśmy przez to czasu na treningi, czyli coś, czego niezwykle potrzebowaliśmy. Jako nowa drużyna tylko podczas spokojnych zajęć mogliśmy się nawzajem zgrać, lepiej poznać, doszlifować pewne niuanse taktyczne, wyszkolić automatyzmy. Tymczasem my tych treningów nie mieliśmy, musieliśmy się docierać na meczach o punkty, gdzie każdy błąd niósł ze sobą konsekwencje. Tak naprawdę najlepsza odpowiedź na pana pytanie powinna brzmieć – zabrakło nam czasu.

Mimo to podjęliście walkę, a po pierwszej odsłonie finału byliście bliżej celu.

Zgadza się, tyle że mistrzostwo zdobywa się nie jednym, ale trzema wygranymi meczami. Dogonić, tym bardziej przegonić Skrę nie jest łatwo. To ekipa rozsądnie budowana od lat, za duże pieniądze. Zainwestowała w najlepszych polskich siatkarzy i bardzo dobrych z zagranicy, w każdym sezonie uzupełnia skład o nowe gwiazdy, nie dokonuje w nim rewolucji, a raczej ewolucji. Dlatego zawodnicy są ze sobą zgrani, doskonale się rozumieją. Z każdym rokiem Skrze jest jednak trudniej, bo w lidze pojawia się więcej pieniędzy, a co za tym idzie – więcej dobrych zespołów. Siatkówka jest u nas niezwykle popularna, każdy chce zdetronizować mistrza. Być może w niedalekiej przyszłości to się uda.

Cały wywiad Piotra Skrobisza w Naszym Dzienniku

źródło: Nasz Dziennik

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved