Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ireneusz Mazur: Trzeba szukać najlepszego rozwiązania

Ireneusz Mazur: Trzeba szukać najlepszego rozwiązania

fot. archiwum

- Nie jestem przekonany, czy należy wrócić do starego systemu rozgrywek, ale na pewno trzeba wyciągnąć wnioski z tego sezonu - mówi Ireneusz Mazur. - Trzeba słuchać zawodników, działaczy, również dziennikarzy, czy kibiców i szukać najlepszego rozwiązania.

Zakończył się sezon PlusLigi 2010/2011. Jaki to był sezon?

Ireneusz Mazur:Trzeba powiedzieć na wstępie, że w tym roku liga była grana w nowej formule. Nowa formuła grania, czyli walka w pierwszej szóstce zespołów i walka o utrzymanie drużyn z przedziału 7-10.

No właśnie. Nowa formuła była od początku negowana przez zawodników.



Formuła ta była negowana z paru przyczyn, m. in. bardzo ciasny terminarz. Później wynikło, że nie do końca atrakcyjna jest druga runda rozgrywek. Jednak podkreślić należy, że sama próba urozmaicania rozgrywek świadczy o tym, że coś się dzieje w tym aspekcie, a to jest pozytywne. Oczywiście my teraz możemy oceniać, czy to dobre zmiany, czy złe.

Czy druga runda rozgrywek nie odbiła się na poziomie ligi? Te dodatkowe mecze wpływały na stabilność gry?

Na pewno ta formuła z drugim etapem nieco obniża ocenę. Myślę, że nie była to jedyna przyczyna ze drużyny falowały poziomem gry. Druga runda była rozgrywana w niektórych momentach drugimi szóstkami. Jednak to należy zrozumieć. Szkoleniowcy starali się rotować składem, sprawdzali wszystkich zawodników, różne ustawienia. Trenerzy także mieli trudne zadanie, musieli odpowiednio gospodarować wszystkimi zawodnikami.

Skoro jest tyle negatywnych opinii o tej „nowej" formule, czy zatem powinniśmy wrócić do starego systemu grania – osiem zespołów w play-off i bez drugiej rundy?

Nie jestem przekonany, czy należy wrócić do starego systemu rozgrywania ligi, ale na pewno trzeba wyciągnąć wnioski z tego sezonu. Był moment gdzie rozgrywki były bardzo ciekawe i emocjonujące, szczególnie w walce o miejsca 7-10. Jednak chyba nie o to chodziło, aby tylko te mecze były zacięte. Trzeba iść dalej i szukać rozwiązań, które dają nam zaciętą walkę zarówno w górze, jak i w dole tabeli. Trzeba wyciągnąć wnioski jak ominąć napięty terminarz, a w zasadzie formułę drugiej rundy, która nie do końca przynosiła atrakcje. Wniosek wypływa jeden, trzeba modyfikować, szukać dobrych rozwiązań, ale nie zupełnie wracać do starego. Trzeba słuchać zawodników, działaczy, również dziennikarzy, czy kibiców i szukać najlepszego rozwiązania.

Przy okazji przytrafiających się kontuzji jak bumerang wracał temat napiętego terminarza. Jednak kontuzje zdarzają się rok rocznie, niezależnie od formuły grania. Czy możemy niektóre urazy tłumaczyć ilością rozegranych meczów?

Na pewno kontuzje nie były wyłącznie spowodowane napiętym terminarzem, ale na pewno też była to jedna ze składowych. Pamiętajmy, że granie to nie tylko mecze. Duża ilość meczów, brak czasu na treningi, na regenerację organizmu, to są również przejazdy i długie podróże. Dlatego warto wsłuchiwać się w głosy samych zawodników. Jedno jest pewne, że początek ligi i szaleńcze tempo grania było bardzo obciążające, ale napięty terminarz to na pewno nie jest jedyna przyczyna kontuzji.

Z sezonu na sezon słyszymy, że polska liga się wzmacnia, że poziom z roku na rok jest wyższy. A ja zapytam przewrotnie, na podstawie czego oceniamy poziom naszej ligi? Do jakich potęg się porównujemy? Czy coraz bardziej wyrównana rywalizacja wewnątrz ligi również świadczy o podnoszącym się poziomie rozgrywek?

Najbardziej wymiernym czynnikiem do oceny poziomu jest postawa naszych drużyn w europejskich Pucharach. Na podstawie tego ile drużyn z roku na rok gra w Pucharach, jakie miejsca zajmują, możemy oceniać poziom ligi polskiej. Nasza liga nawet jeżeli się szybko nie rozwija, to na pewno stanowi znaczącą siłę w Europie. Trudno mi powiedzieć czy jesteśmy trzecią, czy czwartą siłą w Europie. Na pewno daleko przed nami jest liga włoska, później rosyjska. My wydaje mi się, że rywalizujemy z ligą grecką, turecką, niektórymi zespołami krajów Beneluksu. Ale tak jak powiedziałem najodpowiedniejszym czynnikiem do oceny jest ilość drużyn walczących w Pucharach i miejsca jakie zajmują. W tym roku mieliśmy chyba najlepszy sezon w historii.

Cały wywiad Ludmiły Kamer w serwisie sport24.pl

źródło: Sport24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved