Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Trener już jest, prezes Delecty szuka przyjmujących

Trener już jest, prezes Delecty szuka przyjmujących

fot. archiwum

Marcin Wika, Mateusz Mika, Rafał Buszek - to kandydaci do gry w Delekcie Bydgoszcz. Trener z Polski będzie też nowym szkoleniowcem zespołu. - Podam jego nazwisko 1 czerwca - mówi prezes bydgoskiego klubu Piotr Sieńko.

Ekipa Delecty w nowym sezonie będzie z pewnością mocno przebudowana, od osób zasiadających na ławce szkoleniowców, po zawodników. W innej trochę roli będzie także oglądał mecze drużyny Piotr Sieńko. Prezes klubu odchodzi ze stanowiska szefa firmy Rieber Foods Polska – to właściciel marki Delecta i główny sponsor bydgoskich siatkarzy. – Zostawiam wszystko w bardzo dobrej kondycji. Stanowisko przejmuje mój przyjaciel. On akurat częściej będzie w Pradze niż we Włocławku, ale na miejscu pozostaje cały zespół marketingowy, który doskonale wie, jaką wartość promocyjną ma siatkówka. To są twarde dane. Inwestowanie w siatkówkę daje doskonały efekt medialny. Firmie się opłaci i tego nie zmieni fakt zmiany na stanowisku szefa – odpowiada prezes Delecty. – Sądzę, że to może nawet wyjść na dobre klubowi, bo będę miał dla niego więcej czasu – dodaje Sieńko.

Do końca maja zakończą się najprawdopodobniej najważniejsze etapy budowania zespołu. Poznamy już nazwisko nowego szkoleniowca, który zastąpi Waldemara Wspaniałego.Postawiliśmy na polskiego trenera. Jesteśmy po rozmowach. Podam jego nazwisko 1 czerwca – powiedział "Gazecie" Sieńko. – I tak już powiedziałem za dużo. Były tez oferty szkoleniowców zagranicznych. Sami się zgłaszali, a to dowód, że klub ma dobrą markę – stwierdza.

Mariusz Sordyl, były szkoleniowiec AZS Olsztyn, zaprzeczył, że będzie pracował w Bydgoszczy. W związku z polskim rodowodem nowego trenera odpada nazwisko Słowaka Marka Kardosa, który był także wymieniany w gronie kandydatów. Nowy trener będzie miał także co najmniej kilku nowych siatkarzy w zespole. Najwięcej zmian szykuje się wśród przyjmujących. Na razie pewne jest tylko tyle, że pozostaje wychowanek klubu Marcin Waliński. On jednak nie będzie oczywiście pierwszoplanowym graczem na tej pozycji. – Z przyjęciem mamy największy bałagan – przyznaje Sieńko. – Raczej postawimy na polską opcję. W grę wchodzą Marcin Wika z Jastrzębia oraz Mateusz Mika i Rafał Buszek z Resovii. Zdaję sobie sprawę, że to skomplikowana operacja związana z transferami tych siatkarzy. Może trzeba będzie skorzystać z opcji wypożyczenia – mówi Sieńko. W tym sezonie głównymi przyjmującymi byli Słowak Martin Sopko i Fin Antti Siltala.Zaznaczam, że jeszcze nie wszystko jest przesądzone w związku z nimi i ich ewentualną dalszą grą – stwierdza prezes Delecty.



Słowacki zaciąg w bydgoskim klubie może być jeszcze mniejszy. Do 20 maja rozstrzygnie się dalsza gra rozgrywającego Michala Masnego. Otrzymał propozycję przedłużenia kontraktu, ale ma inne propozycje m.in. z Częstochowy. – Umówiliśmy się na taki termin decyzji. Michal chciałby grać bliżej domu. Mamy umowę z Piotrem Lipińskim – tłumaczy Sieńko. To bardzo możliwe, że właśnie Lipiński, który w drugiej części sezonu z powodzeniem grał jako pierwszy rozgrywający w Delekcie, będzie głównym reżyserem gry drużyny.

Niepewny jest także los środkowego Michala Cervena. Chwalony przez szefów klubu i kolegów z zespołu za postawę i zaangażowanie Słowak, czeka na operację kolana. Dokończył sezon mimo bólu. 21 maja będzie miał zabieg. – I to od jego efektów także uzależniamy nasze dalsze kroki – mówi Sieńko. Na tej pozycji pozostają jednak Wojciech Jurkiewicz i Andrzej Wrona, podobnie jak Dawid Konarski w roli atakującego.

Autor: Wojciech Borakiewicz
Więcej w serwisie www.gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved