Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dominik Kwapisiewicz: Nadzieja umiera ostatnia

Dominik Kwapisiewicz: Nadzieja umiera ostatnia

fot. archiwum

- Kolejny mecz, kolejna szansa już w środę. Nadzieja umiera ostatnia. Wierzę, że przynajmniej jedno spotkanie u nas, jesteśmy w stanie zwyciężyć - mówi trener radomskiego Jadaru, Dominik Kwapisiewicz. W środę trzeci mecz barażowy o miejsce w PlusLidze.

Dwa mecze i dwie porażki. Bilans dotychczasowych starć z Kielcami nie jest dla was korzystny. Co zawiodło w pierwszej z dwóch konfrontacji?

Dominik Kwapisiewicz: Moim zdaniem, te sety, które przegraliśmy tak wyraźnie (do 15 i 14 – przypis red.), przegraliśmy na skutek bardzo dobrej gry Farta na zagrywce. Mieliśmy z nią sporo problemów. Kiedy sobie z nią radziliśmy, walka z rywalem była przez nas nawiązana – i to nawiązana w stu procentach. Niewiele zabrakło, a wygralibyśmy końcówkę czwartego seta i doprowadzili do tie-breaka. A tie-break – wiadomo, to już zupełnie inna gra, gra do 15 punktów, byłaby szansa pokusić się o niespodziankę.

W drugim meczu z Fartem, nie udało się ugrać choćby seta – ulegliście 0:3.



Popełniliśmy w tym meczu za dużo błędów własnych. Grając z takim rywalem jak Fart, rywalem z "półki wyżej", przy tylu błędach, jak by się nie grało, nie ma się prawa wygrać. Do tego doszła duża liczba zepsutych przez nas zagrywek, zwłaszcza zagrywek typu flot. To wszystko nawarstwiło się i tym sposobem to ponownie Fart mógł się cieszyć ze zwycięstwa. Kolejny mecz, kolejna szansa już w środę. Nadzieja umiera ostatnia. Ja wierzę, że przynajmniej jedno spotkanie u nas, jesteśmy w stanie zwyciężyć.

Porównując ekipę kielczan z siatkarzami z Gdańska – która z tych drużyn jest twoim zdaniem bardziej wymagającym przeciwnikiem?

Moim zdaniem trochę trudniejszym przeciwnikiem są jednak kielczanie. To drużyna z PlusLigi, a nie ma co ukrywać – już od lat zespołowi pierwszoligowemu w starciu z drużyną, która gra szczebel wyżej, nie udało się wywalczyć awansu. Fart Kielce ma generalnie kilku bardzo wartościowych graczy. Prym wiedzie u nich Xavier Kapfer. Ten zawodnik, tak naprawdę, wykonuje 40 procent roboty całej drużyny.

Fart, w walce z wami pozostał bez swojej gwiazdy – Richarda Lambourne’a…

Tak, ale ja akurat nie doszukiwałbym się w braku Richa jakiegoś wielkiego osłabienia kielczan. Lambourne jest chimerycznym zawodnikiem. Nie uważam, żeby po jego dołączeniu do zespołu, Fart grał lepiej… Naprawdę, nie widzę na tej pozycji – na libero, żadnej luki. Adam Swaczyna to młody, ambitny chłopak, który chce pracować. Gdyby Lambourne w każdym meczu przyjmował na poziomie 70-80 procent, a Swaczyna na poziomie 20 – byłaby przepaść. Jeśli ta różnica sięga 5 czy 8 procent, to praktycznie żadna różnica. Adaś daje radę i pokazuje, że warto dawać mu szansę.

Cały wywiad Sylwii Kuś w serwisie przegladligowy.com

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved