Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Trenerzy i kapitanowie po pierwszym półfinale w Muszynie

Trenerzy i kapitanowie po pierwszym półfinale w Muszynie

fot. archiwum

- Nie miałaby siatkówka uroku, gdyby nie było tylu zwrotów akcji, ile oglądaliśmy w dzisiejszym meczu. Nie miałyby uroku mecze Banku BPS Muszynianki Fakro, jakby się Serwiński nie zdenerwował i głosu nie stracił - stwierdził trener wicemistrzyń Polski.

Ten mecz dzielił się na dwa etapy. Pierwsze dwa sety to absolutna dominacja zawodniczek z Muszyny i nasza bezradność. Rywalki grały bardzo dobrze zagrywką, natomiast my prezentowałyśmy się fatalnie w zasadzie w każdym elemencie. W następnych dwóch setach było już lepiej. Nastąpiło trochę roszad w składzie, co mogło zaskoczyć zespół z Muszyny – oceniła przebieg meczu kapitan bialskiego zespołu, Katarzyna Skorupa. W czwartym secie wydawało się, że bielszczanki zdołają doprowadzić do tie-breaka, jednak straciły sporą przewagę punktową. – W czwartym secie roztrwoniłyśmy znaczną przewagę. Przytrafiła nam się taka seria i mam nadzieję, że więcej się nie powtórzy – podsumowała rozgrywająca z Bielska-Białej.

To było trudne spotkanie i doskonale wiedzieliśmy, że takie będzie. Mamy problemy zdrowotne w składzie i to było dziś widać, szczególnie na pozycji przyjmującej – rozpoczął pomeczową wypowiedź Mariusz Wiktorowicz. Trener Aluprofu zgodził się w ocenie spotkania z Katarzyną Skorupą. – W pierwszym secie zdecydowanie nie zagrywaliśmy tak, jakbyśmy chcieli. W trzecim z kolei zagraliśmy va banque z Bereniką Okuniewską na przyjęciu. Nie jest to nowość, bo trenujemy w tym ustawieniu już od miesiąca. Kosztem słabszego przyjęcia chcieliśmy wzmocnić atak z wyższych piłek i w pewien sposób nam się to udało – tłumaczył bielski szkoleniowiec.

Bardzo żałuję tego czwartego seta. Schodziliśmy na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:15, aż tu nagle przegrywamy końcówkę 9:1. Szkoda tej straconej szansy. Myślę jednak, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Tu trzeba wygrać trzy spotkania i jutro zrobimy wszystko, żeby wyrównać stan rywalizacji – zakończył Mariusz Wiktorowicz.



Zrobiłyśmy pierwszy krok w stronę awansu – rozpoczęła pomeczową konferencję prasową Aleksandra Jagieło. – Dobrze rozpoczęłyśmy ten mecz. W pierwszych setach zagrałyśmy dobrze zagrywką, przez co Bielsko miało sporo problemów z wyprowadzeniem ataku. W trzecim secie troszkę nas zaskoczyła ta zmiana, ale tutaj zadecydowały przede wszystkim własne błędy. Za dużo ich popełniłyśmy – oceniła drugą część meczu Ola.

Kapitan muszyńskiego zespołu krótko podsumowała czwartego, najbardziej emocjonującego seta piątkowego meczu. – Cieszę się, że w pewnym momencie czwartego seta potrafiłyśmy się zebrać, pokazać charakter i wygrać tę partię. Jutro kolejne spotkanie i wydaje mi się, że emocji też nie zabraknie – zakończyła przyjmująca z Muszyny.

Nie miałaby siatkówka uroku, gdyby nie było tylu zwrotów akcji ile oglądaliśmy w dzisiejszym meczu. Nie miałyby uroku mecze Banku BPS Muszynianki Fakro jakby się Serwiński nie zdenerwował i głosu nie stracił – poetycko rozpoczął pomeczową wypowiedź Bogdan Serwiński. Trener muszynianek zwracał uwagę na postawę swojego zespołu w czwartej partii piątkowego meczu. – Zespół jest twardy, silny i pokazał to w czwartym secie. Przegrywał 8:3 ale zdołał wygrać seta i mam nadzieję, że tak będzie grał już do końca tych półfinałów – zakończył szkoleniowiec Banku BPS Muszynianki Fakro.

źródło: mksmuszynianka.com

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved