Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Podsumowanie PlusLigi według Tomasza Swędrowskiego

Podsumowanie PlusLigi według Tomasza Swędrowskiego

fot. archiwum

Tomasz Swędrowski, ekspert i komentator Polsatu Sport, pokusił się o podsumowanie minionego sezonu PlusLigi mężczyzn. Opowiedział, co według niego było wydarzeniem, niespodzianką czy wpadką a kto był trenerem i zawodnikiem roku.

Wydarzenie: Trzy finały ZAKSY
ZAKSA długo była jakby w cieniu Skry Bełchatów, która najpierw wygrała z nimi Puchar Polski, a potem dzielnie walczyła o awans do Final Four Ligi Mistrzów, co ostatecznie się nie udało. Dopiero wtedy oczy siatkarskiej Polski zostały skierowane na ZAKSĘ, która – dziś to można powiedzieć bez kozery – miała kapitalny sezon. Jako jedyna polska ekipa zagrała w trzech finałach – Pucharu Polski, PlusLigi i Pucharu CEV. Walkę o mistrzostwo Polski przegrała wprawdzie ze Skrą, ale bełchatowianie na krajowym podwórku rządzą od lat i wciąż są drużyną niedoścignioną. Było to widać chociażby w meczach finałowych w Kędzierzynie. Gra toczyła się do 20 punktu, a potem Skra robiła swoje.

Niespodzianka: Jastrzębski Węgiel w Final Four
Zespół, który z kretesem przegrał ligę, zbyt późno rozpoczął sezon i zabrakło mu czasu na udany finisz, wdarł się na europejskie salony. Szli własną ścieżką i nie mówmy, że była ona łatwiejsza, bo rywali mieli naprawdę wymagających. My Polacy zawsze szukamy dziury w całym, zupełnie niepotrzebnie. Awans do Final Four Ligi Mistrzów wywalczyli ciężką pracą i walką do końca. Chciałbym, żeby Jastrzębski Węgiel się odbudował, żeby byli kolejną wielką siłą PlusLigi.

Choć ten sezon na ligowych gruncie nie potoczył się pomyślnie, jestem pełen uznania dla jastrzębskich działaczy, bo w klubie zaszły w ostatnim czasie ogromne zmiany na plus. Stał się profesjonalny i należy chwalić prezesa Grodeckiego, bo wykonał kawał roboty. On się zmienił, zmieniło się właściwie wszystko i teraz jest tam naprawdę przyjemnie przyjeżdżać.



Niewątpliwie, nobilitująca jest też obecność w polskiej lidze takiej gwiazdy, jak Lorenzo Bernardi. Pamiętajmy jednak, że był on ikoną jako siatkarz, jako trener natomiast dopiero buduje swój dorobek. Ale widać, że ma poparcie w drużynie, że dobrze na nią wpłynął, zawodnicy chwalą sobie jego treningi. Pojawił się w Jastrzębiu w trudnym momencie i awansował do Final Four. Tutaj, w Polsce zaczął budować swoje CV i dobrze, że zostaje na następny sezon.

Wpadka: Jastrzębie w strefie play-out/nowy system rozgrywek
Znów muszę wywołać Jastrzębski Węgiel, bo brak awansu tej drużyny do najlepszej szóstki rozgrywek należy w takich kategoriach rozpatrywać. Wicemistrz Polski, od kilku lat w europejskich pucharach, kolejne rozgrywki będzie miał bardzo spokojne. Myślę, że jednak nie do końca szczęśliwie dobrano skład. Być może był on krojony na miarę finansów – wtedy trzeba to zrozumieć. Nie udało się zatrzymać Abramowa, niekwestionowanego mentalnego lidera drużyny, a jego następca, Lukas Divis, z tej roli się nie wywiązał. Divis to dobry siatkarz, ale nie ta półka co Abramow, w pojedynkę nie był w stanie odwrócić losów meczu.

Nie wiem jak ocenić nowy system rozgrywek, czy traktować go jako wpadkę. Na pewno trzeba się nad nim porządnie pochylić, bo jednak kilka problemów się pojawiło. Przede wszystkim kolizje terminów. Najpierw był nawał grania, a potem przedłużające się przerwy. Ktoś czegoś nie dopilnował. Nie wiem czy nie należy z tego zrezygnować…

*Autor: Ilona Kobus
Więcej w serwisie plusliga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved