Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Czy mielczanki przedłużą rywalizację z Treflem?

PlusLiga Kobiet: Czy mielczanki przedłużą rywalizację z Treflem?

fot. archiwum

Mimo, że od ostatniego spotkania mieleckiej Stali z Atomem Trefl Sopot upłynął już ponad tydzień, to doprawdy trudno zrozumieć, dlaczego w rywalizacji obu drużyn to przyjezdne prowadzą już 2:0. Czy w Mielcu sopocianki postawią kropkę nad "i"?

Oby podopieczne Adama Grabowskiego wyciągnęły wnioski z ostatniego meczu, bo fani „Stalówek" mogą już nie przeżyć drugiego takiego horroru. – Cieszę się, że nie przegrałyśmy tych meczów jeszcze w szatni. W pierwszym spotkaniu Sopot pokazał swoją wyższość. W drugim my dominowałyśmy, ale chyba tylko przez własne błędy i brak szczęścia przegrałyśmy ten mecz – słowa libero Agaty Durajczyk są prawdziwe, ale nie do końca, bo mielczanki rzeczywiście nie przestraszyły się faworyzowanych rywalek, ale opowiadanie o „braku szczęścia" to już chyba lekka przesada, zwłaszcza, że ponoć sprzyja ono lepszym, a w drugim pojedynku to Stal była lepszym zespołem. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli „Stalówki" przegrają u siebie, to nikt nie będzie pamiętał, że kiedyś stawiły opór podopiecznym Alessandro Chiappiniego. Taki scenariusz jest niestety całkiem prawdopodobny, bo przecież w pierwszym spotkaniu siódma drużyna ligowej tabeli nie nawiązała z drugą ekipą żadnej walki. Z drugiej strony, mielczanki już raz pokonały Atom Trefl na własnym parkiecie, jeszcze w rundzie zasadniczej, więc nie jest to zadanie z cyklu: mission impossible.

Konsternację w obozie sopocianek, bardziej niż dwumecz z mielczankami, wzbudza informacja o tym, iż trener Chiappini został nowym szkoleniowcem reprezentacji Peru. Co więcej, już wiadomo, że nastąpi konflikt terminów, bo siatkarki z Ameryki Południowej zaczynają międzynarodowe występy już w połowie maja, czyli w czasie trwania finałowych rund w play-off. Jednak na razie trzeba jeszcze pokazać swoją wyższość w starciu z zawodniczkami z Podkarpacia. – Dziewczyny, które weszły, dodały energii i świeżości, to było pomocne i zawsze się cieszymy, że młode zawodniczki tak dobrze wprowadzają się do gry. Ten mecz naprawdę wygrałyśmy całą dwunastką i każda udowodniła, że może grać na najwyższym poziomie w PlusLidze – środkowa Kinga Maculewicz zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny fakt – przy natężeniu meczów długa ławka będzie na pewno odgrywać niebagatelne znaczenie, a ten atut leży zdecydowanie po stronie sopocianek.One są stawiane w roli faworyta kolejnego starcia w Play-off według firmy bukmacherskiej Unibet. Za każdą złotówkę postawioną na Trefla można zyskać 1,20 zł, natomiast inwestując w wygraną gospodyń za każdą złotówkę można zgarnąć aż 4 zł.

Ciekawe, czy zawodniczek rezerwowych, jak i tych z pierwszego składu, nie wybije z rytmu dwudniowa przerwa, jaką zafundował swoim podopiecznym Alessandro Chiappini. „Atomówki" wznowiły treningi ledwie dwa dni przed decydującymi meczami, ale biorąc pod uwagę doświadczenie Włocha w prowadzeniu, zarówno reprezentacji jak i klubów, to mielczanki chyba nie mają na co liczyć. Z drugiej strony, o przygotowanie mentalne siatkarki w dużym stopniu muszą zadbać same, a jak pokazał pierwszy dwumecz, o to jest zdecydowanie trudniej niż o zapamiętanie jaki jest ulubiony kierunek ataku Anity Kwiatkowskiej.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved