Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Katarzyna Skowrońska-Dolata nie może na nic narzekać w Stambule

Katarzyna Skowrońska-Dolata nie może na nic narzekać w Stambule

fot. archiwum

- O mojej przyszłości klubowej zdecyduję jak zawsze po sezonie, starając się wybrać opcję jak najbardziej dla mnie odpowiednią - mówi Katarzyna Skowrońska-Dolata, która ma już podobno oferty z Polski. Póki co walczy o mistrzostw Turcji.

Fenerbahce Stambuł, chociaż bez Katarzyny Skowrońskiej w składzie, awansował do półfinału mistrzostw Turcji, gdzie spotka się z Galatasaray. Drugą parę półfinałowym tworzą kolejne dwa kluby ze Stambułu – Eczacibasi i Vakifbank, klub Małgorzaty Glinki. Fenerbahce ma do wyrównania rachunki z Vakifbankiem jeszcze z Ligi Mistrzyń, kiedy to uległo w Final Four w meczu półfinałowym. – Porażka w tym turnieju jest dla mnie oraz dla drużyny dużym ciosem i rozczarowaniem, ale taki jest sport. Nie zawsze można wygrywać. Przygotowywałyśmy się do Final Four bardzo długo. Ciągle nie bardzo mogę uwierzyć, jak mogłyśmy przegrać mecz, prowadząc 7:2 w tie-breaku. Teraz musimy jak najszybciej podnieść głowy do góry i znaleźć motywację, bo ciągle mamy o co grać w tym sezonie. Dla mnie Liga Mistrzów była celem nadrzędnym, ponieważ tak naprawdę tylko tego trofeum brakuje w mojej klubowej kolekcji. Mam świadomość, że nigdy może mi się nie udać wznieść tego pucharu, ale nigdy nie przestanę o nim marzyć i o niego walczyć. To była moja druga próba, ale na pewno nie ostatnia – przyznaje skrzydłowa Fenerbahce, która w przyszłym sezonie być może wróci do polskiej ligi, choć na wieści o ofertach Muszynianki i Atomu Sopot reaguje spokojnie. – O mojej przyszłości klubowej zdecyduję jak zawsze po sezonie, starając się wybrać opcję jak najbardziej dla mnie odpowiednią – mówi 28-letnia siatkarka.

Fenerbahce to klub z wieloletnią tradycją i pierwszy wielosekcyjny w mojej karierze. Jestem bardzo miło zaskoczona profesjonalizmem Turków i organizacją przedsięwzięcia, które ma za sobą około 30 milionów kibiców. To zupełnie inne realia niż te, z którymi miałam do czynienia we Włoszech. Ludzie pracujący z naszym zespołem mają ogromne doświadczenia z obcokrajowcami grającymi w piłkę nożną, koszykówkę i inne sporty. Nie mogę narzekać w Stambule absolutnie na nic. Stworzono mi idealne warunki do życia i sportowego rozwoju. Na każdym kroku czuję wsparcie kibiców, którzy w Turcji są bardzo ekspresyjni – przekonuje jedna z najpiękniejszych Polek.

Obecny klub Skowrońskiej to prawdziwa wieża Babel. Oprócz Polki w Fenerbahce występuje Rosjanka Ljubow Szaszkowa, Niemka Christiane Fuerst, Serbka Natasza Osmokrovic, Brazylijka Fofao i dziewięć Turczynek, prowadzonych przez rodaka Fofao, słynnego Ze Roberto.



W Stambule oprócz klubu Skowrońskiej wielką rzeszę fanów mają drużyny Galatasaray i Besiktasu. Kibice wielkiej trójki uchodzą za najbardziej zagorzałych nie tylko w swojej ojczyźnie, ale w ogóle na świecie. – W Turcji każdy jest kibicem jakiegoś klubu. Całe rodziny są oddane swojej drużynie. Kobiety, dzieci, wszyscy ubrani są w barwy klubowe. Od sportowca wymagają bezwzględnego szacunku dla barw klubowych i walki do ostatniej minuty. W zamian oferują ogłuszający doping i wsparcie w trudnych momentach. Jeżeli na stadionie jest 55 tys. miejsc, to znaczy, że jest 55 tysięcy osób w tak zwanym kotle. Jeżeli jednak przegrasz, a kibice uznają, że się nie starasz, to masz problem – dodaje "Skowronek”.

Cały tekst Radosława Patroniaka w Głosie Wielkopolskim

źródło: Głos Wielkopolski, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved