Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Delecta Bydgoszcz – cel zrealizowany

PlusLiga: Delecta Bydgoszcz – cel zrealizowany

fot. archiwum

Drużyna na szóstkę. Tak można powiedzieć w skrócie o zespole bydgoskiej Delekty, która drugi raz z rzędu zajęła szóstą pozycję na koniec sezonu. Ekipę znad Brdy czekają teraz duże zmiany. Mówi się o zmianie trenera oraz o rozstaniu z niektórymi graczami.

Przed rozpoczęciem sezonu 2010/2011 zarząd klubu postawił zespołowi jeden cel, a mianowicie zajęcie szóstego miejsca na koniec rozgrywek. Cel został zrealizowany, ale czy ten rezultat do końca satysfakcjonuje sztab szkoleniowy i samych zawodników? Z jednej strony na pewno tak, bowiem osiągnięto to, co sobie wcześniej zakładano. Inną kwestią natomiast jest to, że po raz kolejny Delekcie uciekły sprzed nosa europejskie puchary.

Ciężko jednoznacznie ocenić, jaki to był sezon w wykonaniu bydgoszczan. Z całą pewnością na plus należy zaliczyć postawę zawodników w pierwszych meczach rundy zasadniczej z teoretycznie mocniejszymi rywalami. Zwycięstwa z Jastrzębskim Węglem (3:1) czy Assecco Resovią Rzeszów (3:1) oraz minimalna porażka z ZAKSĄ Kędzierzyn – Koźle (2:3) dały jakże cenne punkty siatkarzom z Bydgoszczy. Cieniem położyła się z kolei postawa drużyny w spotkaniach przeciwko Fartowi Kielce i Pamapolowi Wieluń. To właśnie w starciach z tymi zespołami Delecta miała szukać punktów.

Bilans pojedynków rewanżowych przedstawia się 4:6. Bydgoszczanie nie tracili jednak w głupi sposób punktów z drużynami, z którymi nie szło im w pierwszej rundzie (Fart Kielce, Pamapol Wieluń). Porażek było aż sześć, ale można było ich się spodziewać. Kluczowy okazał się mecz w Jastrzębiu, gdzie walka toczyła się o szóste miejsce przed drugą fazą rozgrywek. Mimo braku w składzie Andrzeja Wrony i Stanisława Pieczonki zawodnicy znad Brdy po raz drugi w tym sezonie udowodnili swoją wyższość nad aktualnymi jeszcze wtedy wicemistrzami Polski. Tym samym podopieczni trenera Wspaniałego zapewnili sobie jakże upragnioną, szóstą pozycję.



W sześciozespołowej grupie złożonej z teamów z Bełchatowa, Kędzierzyna – Koźla, Rzeszowa, Częstochowy i Warszawy, siatkarze bydgoskiej Delekty, jak się później okazało, nie mieli za wiele do powiedzenia. Z dziesięciu rozegranych spotkań bydgoszczanie wygrali zaledwie jedno – na wyjeździe z warszawską Politechniką 3:0. W pozostałych meczach wyraźnie ustępowali swoim rywalom (wyjątek stanowi porażka 2:3 z Tytanem AZS Częstochowa). W zespole momentami brakowało liderów z prawdziwego zdarzenia, którzy pociągnęliby drużynę w trudnych chwilach. Ani Michał Masny, ani Grzegorz Szymański, jedni z najbardziej doświadczonych graczy, nie potrafili pociągnąć kolegów do jeszcze lepszej gry. Można pokusić się o stwierdzenie, że szóste miejsce w pełni zadowoliło zawodników, przez co oni sami nie dawali z siebie tyle, co chociażby we wspomnianych starciach z Jastrzębskim Węglem.

Bydgoszczanie jednak mieli jeszcze o co walczyć, bowiem na osłodę pozostała im walka o piąte miejsce, co wiązało się z grą w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Rywal był wymagający – AZS Politechnika Warszawska. Bilans nie był korzystny dla Delecty. Z czterech rozegranych spotkań wygrali zaledwie jedno. Rywalizacja toczyła się do trzech zwycięstw. Siatkarze znad Brdy nie potrafili znaleźć recepty na zdecydowanie lepszych warszawian, przegrywając wszystkie potyczki. Szóste miejsce na koniec sezonu stało się faktem.

Europejskie puchary można było uratować poprzez dobry występ w Pucharze Polski. Niestety i na tym polu podopieczni Waldemara Wspaniałego nie zachwycili, odpadając w ćwierćfinale z Tytanem AZS Częstochowa (0:3). Plany o triumfie w krajowym pucharze oraz zwycięstwie w lidze bydgoszczanie będą musieli odłożyć przynajmniej do następnego sezonu.

Już dziś mówi się głośno na temat roszad w składzie oraz sztabie szkoleniowym. Po 2,5 letniej przygodzie z klubem pożegna się Waldemar Wspaniały. Na giełdzie nazwisk pojawia się wielu trenerów. Wśród potencjalnych następców Wspaniałego wymienia się Marka Kardosa, Mariusza Sordyla czy Wiesława Popika. Trwają rozmowy także z samymi zawodnikami. Z drużyną mogą pożegnać się Słowacy – Michał Cerven oraz Martin Sopko. Propozycję przedłużenia kontraktów otrzymali już za to Michał Masny oraz Wojciech Jurkiewicz.

Jak więc należy podsumować ten sezon w wykonaniu bydgoszczan? Nie da się ukryć, iż personalnie ta drużyna była słabsza od tej z sezonu 2009/2010. Szóste miejsce  sprzed roku na pewno było rozczarowaniem. Tegoroczny wynik nie jest tak naprawdę ani żadnym wielkim sukcesem, ani też porażką. Drużyna zrobiła to, na co było ją stać. Być może zabrakło umiejętności czy nawet zaangażowania w pewnych momentach. Włodarzom klubu nie pozostaje teraz nic innego, jak skupić się na budowie zespołu na kolejny sezon.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved