Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Krzysztof Świta: Byliśmy lepszą drużyną niż Bełchatów

Krzysztof Świta: Byliśmy lepszą drużyną niż Bełchatów

fot. archiwum

ŁKS Commercecon Łódź po roku przerwy wraca do II ligi, z której został wycofany przed rokiem. - Za dużo czasu nie mamy, lecz będziemy starać się rozwiązać problemy na spokojnie - mówi w perspektywie nowego sezonu Krzysztof Świta, trener ŁKS.

Nieczęsto się zdarza, żeby zespół, który na wyjeździe wygrywa 3:1, przed własną publicznością – prowadząc 15:14 – traci 11 punktów z rzędu i przegrywa pierwszego seta.

Krzysztof Świta: Byliśmy strasznie sparaliżowani. Za bardzo chcieliśmy wygrać i stąd nerwy i nieudane akcje. Dopiero w drugim secie Paulina Szyda pociągnęła grę. Wtedy ciśnienie z nas zeszło i wiedziałem, że mecz już jest nasz. Nawet gdybyśmy nie wygrali trzeciego seta, byłem pewien, że wygralibyśmy czwarty, bo – pomimo tego, że graliśmy w niższej lidze – byliśmy lepszą drużyną niż Bełchatów.

Po pierwszym secie grupa pseudokibiców zaczęła rzucać petardami wewnątrz hali. Sędzia główny Zbigniew Tadej zagroził walkowerem dla Skry.



Kibice są po to, żeby dla nich grać, ale oni też muszą nas szanować, bo rzeczywiście niewiele zabrakło, żeby mecz zakończył się walkowerem. Nasi kibice związani są z piłką nożną i ta atmosfera, w połączeniu z negatywnymi emocjami po przegranym pierwszym secie, przeniosła się na halę. Myślę, że do takich incydentów należy podchodzić na spokojnie. My też uczymy się powoli profesjonalnej organizacji. Na szczęście kibice znacznie częściej dopingują nas w kulturalny sposób i z tego się bardzo cieszymy.

Jedną z bohaterek spotkania była Katarzyna Bakuła, która w odróżnieniu od pierwszego meczu, rewanż rozpoczęła w pierwszej szóstce. Jednak podobnie jak w Bełchatowie rozkręcała się powoli.

Kasia to jedna z naszych najmłodszych zawodniczek. Ma duży potencjał i w każdy mecz wkłada dużo serca i siły, ale przed nią jeszcze dużo grania i treningów. Niemniej cieszę z jej dobrej postawy.

Porównując oba spotkania, u siebie zagraliście zdecydowanie więcej środkiem.

To była odpowiedź na grę Skry, która w pierwszym secie wyprowadzała dużo ataków ze środka. Nasze ataki ze skrzydeł były podbijane przez bełchatowianki, tak więc coś w naszej grze musieliśmy zmienić. Rozgrywająca (Karolina Góra – przyp. red.) dostała informację, żeby więcej grać środkiem i to się sprawdziło, w szczególności w przypadku Pauliny Szydy.

Po roku przerwy wracacie do II ligi, w której tak naprawdę się utrzymaliście, jednak z powodów organizacyjnych zespół został wycofany z rozgrywek. Jak w takim razie wygląda przyszłość ŁKS przed sezonem 2011/2012?

Wcale nie wygląda to tak różowo, bo nawet jeśli uda nam się znaleźć środki, to będziemy mieć problemy ze znalezieniem sali, która spełniałaby drugoligowe wymogi. Nie załamujemy jednak rąk. Za dużo czasu nie mamy, lecz będziemy starać się rozwiązać problemy na spokojnie.

A jak rzecz się ma w kwestii sportowej? Nie oszukujmy się, w tym składzie będzie wam się ciężko utrzymać w II lidze.

Myślę, że trzeba zacząć przede wszystkim od sprawy szkoleniowca. Nie ukrywam, że na ławce trenerskiej ŁKS spędziłem wiele lat i chciałbym odpocząć. Nie od ŁKS, bo myślę o funkcji II trenera, jednak chciałbym zająć się sprawami organizacyjnymi. Jest młody Michał (Cichy – przyp. red.), on jeszcze o tym nie wie, ale chciałbym mu zaproponować, żeby przejął drużynę, a ja chciałbym być jego asystentem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved