Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Jonas Reckermann: Cel – jak najszybsza kwalifikacja do igrzysk

Jonas Reckermann: Cel – jak najszybsza kwalifikacja do igrzysk

fot. archiwum

Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz przed wylotem do kraju kawy na pierwszy w sezonie World Tour przebywali na obozie przygotowawczym w niemieckiej Kolonii, gdzie trenowali z Jonasem Reckermannem i Juliusem Brinkiem, aktualnymi mistrzami świata.

Dlaczego zdecydowaliście się trenować akurat z Kądziołą i Szałankiewiczem?

Jonas Reckermann:Gra tutaj wielu piłkarzy, więc dlaczego nie mieliśmy również my potrenować z Polakami? (śmiech). Oczywiście żartuję. Poznaliśmy ich na Teneryfie, jednak było tam wiele drużyn i nie mieliśmy szansy zmierzyć się z Kądziołą i Szałankiewiczem. Postanowiliśmy więc zaprosić ich na krótki obóz, żeby dobrze posparować przed samym sezonem. Spisali się całkiem nieźle. Mają też dobrego trenera Sławomira Roberta, który zna się dobrze również z naszym szkoleniowcem.

Co możesz powiedzieć o tej parze?



To dobra drużyna. Nie wiem, jak spisywali się poza boiskiem, ale na piachu naprawdę ciężko pracowali (śmiech). Musieliśmy sporo namęczyć się podczas wspólnych treningów. Właśnie tego potrzebowaliśmy przed inauguracją sezonu. Ich atutem jest dobra zagrywka. Już w ubiegłym sezonie pokazali się w tym elemencie z bardzo dobrej strony. Mają duże szanse zaistnieć w tym roku nawet w turniejach głównych. Cały czas robią postępy i zapewne ten sezon będzie dla nich jeszcze lepszy, niż poprzedni.

Jakie są wasze cele na nadchodzący sezon?

Chcemy zagrać najlepszą siatkówkę, jaką potrafimy. Mamy zamiar zaprezentować się trochę lepiej, niż w poprzednim roku. Naszym głównym celem jest jak najszybsza kwalifikacja do igrzysk olimpijskich, jak i obrona tytułu mistrzów świata. Będziemy walczyć, bo nie chcemy nikomu oddać złotych medali z tej imprezy. Przygotowania do sezonu zaczęliśmy troszeczkę wcześniej, bo już w listopadzie. Przebywaliśmy na długim, pięciotygodniowym obozie w Australii i Nowej Zelandii. Kolejny przystanek, to jak wspomniałem wcześniej, Teneryfa. Teraz po ostatnim obozie z Kubą i Michałem mieliśmy tydzień odpoczynku, żeby jak najlepiej przystąpić do turnieju w Brazylii. Nie zmienialiśmy zbytnio niczego w naszej grze, bo poprzedni sezon był dla nas całkiem udany. Mam nadzieję, że w tym roku zagramy jeszcze lepiej.

Również Polacy są zadowoleni z obozu pod kątem sportowym. Michał Kądzioła tęsknił jednak za domem. – Skupiliśmy się na kontroli piłki i odbywaliśmy ćwiczenia imitujące grę – mówi reprezentant Polski. – Kolonia zaskoczyła mnie swoim pięknem. Kampus, na którym położone są boiska, wyglądał niczym z amerykańskich filmów. Tłumy studentów na ogromnych polach zieleni, niektórzy grają w piłkę, uczą się. Było bajecznie. Trafiliśmy również na dobrą pogodę, jak na tę porę roku. Sami Jonas i Julius zachowują się inaczej na boisku i inaczej poza nim. Przyjęli nas bardzo ciepło, a gdy potrzebowaliśmy pomocy, zawsze służyli pomocną dłonią. Na boisku nie było już jednak czasu na koleżeństwo, ale na twarde trenowanie.

Autor: Maciej Nowocień

źródło: beachvolleyball.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved