Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > ZAKSA potrzebuje wzmocnień i… zatrzymania Pawła Zagumnego

ZAKSA potrzebuje wzmocnień i… zatrzymania Pawła Zagumnego

fot. archiwum
,alt

ZAKSA po wicemistrzostwie Polski wywalczyła sobie prawo startu w Lidze Mistrzów. By przynajmniej zachować tę pozycję w PlusLidze w kolejnym sezonie potrzebne są zmiany i wzmocnienia.  Kluczowe może jednak okazać się zatrzymanie Pawła Zagumnego.

Paradoksalnie, rozpoczynając budowę ZAKSY, powinno się zacząć od hasła, że „nie chcemy zmian” na pozycji rozgrywającego. Zagumny nie jest łatwym zawodnikiem w prowadzeniu, za partnera miał równie twardego trenera Krzysztofa Stelmacha. To Zagumny był mózgiem i liderem zespołu, choć kapitanem był Michał Ruciak. Pomijając jego zdolności przywódcze, jest po prostu jednym z najlepszych rozgrywających na świecie. Oczywiście i jemu zdarzają się wpadki i błędy. Tylko kto ich nie robi? Żaden rozgrywający w PlusLidze nawet nie zbliżył się do jego poziomu. Hiszpan Miguel Falasca, rozgrywający mistrza Polski Skry Bełchatów, to solidny siatkarz, ale ma na skrzydłach taki potencjał, że w trudnych momentach nie musi kombinować, wystawia wysoką piłkę na skrzydło, a jego koledzy robią swoje.

Miarą klasy Zagumnego jest fakt, iż mając tak słaby potencjał w ataku na skrzydłach, w porównaniu ze Skrą i Rzeszowem, potrafił doprowadzić zespół do wicemistrzostwa Polski i to w wielu meczach opierając siłę ataku na grze środkowych. Patryk Czarnowski z Jurijem Gladyrem grali momentami koncertowo. Skrzydłowi w meczach o mistrzostwo, ale i w półfinale zbyt często w ataku zawodzili, za wiele razy nie potrafili skończyć ataku nawet na pojedynczym bloku. Fatalnie złożyło się, że w decydujących meczach sezonu Jakub Jarosz był cieniem samego siebie. Zamiast pewnego punktu zespołu, pozycja atakującego była największą niewiadomą. Dominik Witczak to bardzo dobry zmiennik. Ale zmiennik i trudno wymagać od niego, by brał na siebie odpowiedzialność w meczach o mistrzostwo Polski. Tu ZAKSA musi dokonać wzmocnień.

Podobnie wygląda sytuacja na pozycji przyjmującego. Zespół musi wzmocnić przynajmniej jeden zawodnik, który oprócz umiejętności przyjęcia zagrywki będzie też potrafił skutecznie zaatakować na podwójnym, potrójnym bloku. W decydujących meczach przewaga Skry polegała właśnie na sile „ognia”: Bartosz Kurek i Mariusz Wlazły potrafili skutecznie zaatakować z bardzo trudnych piłek.



Jak głębokie będą zmiany w ZAKSIE? Tak naprawdę niewiele można poprawić, a wiele zepsuć. Nie ma wielu siatkarzy dużo lepszych od tych, jakich ma obecnie Zaksa. Ograniczone są także możliwości finansowe ZAKSY, nie ma ona szans, by było ją stać na takie transfery jak Skrę czy Rzeszów. Stąd prezesa ZAKSY Kazimierza Pietrzyka czeka iście chirurgiczna praca przy budowie zespołu, by trochę go polepszyć, ale przy okazji nie zniszczyć tego, co już jest.

Zespół ZAKSY w sezonie 2010/11 był bardzo solidną ekipą. Jednak od lat z każdym sezonem zespoły PlusLigi są silniejsze i ZAKSA, by za rok przynajmniej powtórzyć wynik z tego sezonu, także musi być silniejsza.

* artykuł Arkadiusza Kuglarza w opolskim wydaniu „Gazety Wyborczej”

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved