Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Recepta na dominację według Skry Bełchatów

Recepta na dominację według Skry Bełchatów

fot. archiwum

Ekipa Skry Bełchatów zdobyła w tym sezonie siódmy z rzędu tytuł mistrza Polski. Na bełchatowski zespół nie ma mocnych na krajowym podwórku, wszystko to za sprawą świetnych zawodników, długiej ławki rezerwowych i znakomitego sztabu szkoleniowego.

Nie drażnić lwa, bo zdenerwowany jest nie do powstrzymania. Tak jak PGE Skra w finale PlusLigi. Przyznał to Paweł Zagumny , rozgrywający Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Jego drużyna potrafiła wykorzystać chwile słabości mistrza Polski w pierwszym spotkaniu finałowym. Podrażniony hegemon – mimo problemów – rozpędzał się z meczu na mecz i nie dał szans pretendentowi.

– To był jeden z najtrudniejszych finałów – podkreślają siatkarze i trenerzy z Bełchatowa. Z pewnością z ich punktu widzenia tak było, ale patrząc na spotkania z boku, z seta na set widać było, że na detronizację PGE Skry trzeba będzie poczekać. Obrońcy tytułu rozpoczęli finał trochę rozprężeni i z kłopotami zdrowotnymi. Kontuzje i choroby sprawiły, że trójka asów PGE Skry albo nie mogła grać (Michał Winiarski ), albo nie była w najwyższej formie (Mariusz Wlazły czy Bartosz Kurek ). Pozostali po łatwych zwycięstwach w półfinale sprawiali wrażenie trochę rozkojarzonych.

Podobnie było po wyjściu z grupy w Lidze Mistrzów, kiedy bełchatowianie niespodziewanie przegrali z Roeselare. Stojąc nad przepaścią, jaką byłoby odpadnięcie w pierwszej rundzie play-off, nie dali Belgom żadnych szans. – Bo my po porażce zawsze gramy lepiej – przypominał w czwartek Paweł Zatorski , najmłodszy siatkarz PGE Skry. Jego słowa potwierdziły kolejne mecze. W drugim, drużyna wciąż walcząca z przeciwnościami w dwóch setach nie rozbiła, a rozniosła Zaksę, pozwalając jej zdobyć w sumie 31 punktów (14 i 17). Później nastąpiło rozluźnienie (to w siatkówce naturalne – podkreśla trener Jacek Nawrocki ) i przegrana partia. Tak naprawdę jednak siedmiokrotni już mistrzowie Polski mieli później problemy w czwartym secie drugiego pojedynku, który wygrali 29:27. Ale czas już pracował dla nich…



Przede wszystkim do zdrowia wracał Wlazły , który swój najlepszy sezon w karierze przypieczętował znakomitymi występami w Kędzierzynie-Koźlu. Winiarski po chorobie nie był jeszcze w stanie rozegrać całego spotkania, ale pojedyncze sety na wysokim poziomie – już tak. Szkoleniowcy nie musieli jednak ryzykować z jego wystawianiem, bowiem znakomicie zastąpił go Stephane Antiga . Francuz rozkręcał się z meczu na mecz i w ostatnim królował na boisku jak za najlepszych dni.

W hali Zaksy PGE Skra straciła seta, ale jej dominacja była już niepodważalna. – Po zachowaniu w szatni widać było, że Mariusz Wlazły jest w wielkiej formie – opowiadał Nawrocki . Kapitan bełchatowskiego zespołu ma jedną cechę, która wyróżnia go nie tylko w Polsce: to odporność psychiczna i umiejętność koncentracji. Po prostu Wlazły najlepiej gra w najważniejszych momentach. Choć jego dorobek statystyczny nie rzuca na kolana, to w czwartek sam złamał opór przeciwników w pierwszym secie, kiedy jeszcze w Kędzierzynie były nadzieje na doprowadzenie do piątego meczu. Dwa asy w końcówce praktycznie skończyły rywalizację.

Być może najlepszy mecz w PlusLidze rozegrał też Kurek . Niemiłosiernie wygwizdywany i wyzywany przez kibiców Zaksy nic sobie z tego nie robił. Im trudniejszą miał piłkę, z tym większą łatwością zdobywał punkty. I jeszcze jedno, po raz pierwszy od dawna nie miał ani jednej chwili słabości, przestoju, co dotychczas było jego największą bolączką. Niesamowita wręcz ambicja często sprawiała, że brakowało mu rozsądku. I zamiast spokojnie bawić się z blokiem, próbował wbijać piłkę w boisko. Kończyło się to zwykle blokami. Nie wolno jednak zapominać, że Kurek ma niespełna 23 lata, a mimo to jest jednym z najlepszych atakujących na świecie. Zrobił też ogromny postęp w przyjęciu i zagrywce, a czas pracuje na jego korzyść.

Ale skrzydła to niejedyne atuty siedmiokrotnego mistrza Polski. Rozgrywający Miguel Falasca miał najlepszy sezon w Polsce, środkowi utrzymywali bardzo wysoki poziom, a Zatorski był prawdziwą rewelacją sezonu. PGE Skra najbardziej biła przeciwników w jednym – w jakości zmienników. Na każdej pozycji trener miał wartościowego dublera, którzy jak już grali, to zazwyczaj zdobywali nagrodę dla najlepszych na boisku. Antiga , Bąkiewicz czy Jakub Novotny mieliby pewne miejsce w każdym innym polskim zespole. Chcieli jednak grać w Bełchatowie, ponieważ lepiej wystąpić w dziesięciu meczach mniej, ale nie martwić się sprawami organizacyjnymi i świętować sukcesy.

Mamy znakomity sztab szkoleniowy. To co Jacek Nawrocki robi z nami, to czapki z głów przed tym gościem – podkreślał w Kędzierzynie-Koźlu Daniel Pliński . Trener bełchatowskiej drużyny udowodnił wszystkim niedowiarkom i malkontentom, że jest wielkim fachowcem. Już nikt nie powie, że dostał gotowy zespół po Danielu Castellanim i wystarczyło mu nie przeszkadzać, by zwyciężać. PGE Skra tak dobrze jak w tym sezonie jeszcze nie grała. – Mieliśmy też komfort, że praktycznie przez całe rozgrywki mogłem korzystać ze wszystkich siatkarzy. Rok temu tak dobrze nie było – mówił Nawrocki .

To dlatego dominacja PGE Skry była w tym sezonie tak duża, jak nigdy wcześniej. Drużyna przegrała w PlusLidze tylko trzy spotkania, z czego dwa nie miały praktycznie żadnego znaczenia (w trzeciej i ostatniej kolejce). I nic nie wskazuje, by miało się to zmienić. Podstawowi siatkarze zostają, umowa ze sponsorem – Polską Grupą Energetyczną – obowiązuje jeszcze przez dwa lata (wyniki pokazują, że są to bardzo dobrze wydane pieniądze), szefowie klubu zapowiadają wzmocnienia. Choć to tylko sport i wszystko się może zdarzyć, to trudno wyobrazić sobie, by w kraju ktoś był w stanie zagrozić siedmiokrotnemu już mistrzowi Polski.

Bełchatowianie świętowali tytuł w hotelu w Kędzierzynie-Koźlu, a do domów wrócili wczoraj w południe. Oczywiście zostali powitani w mieście z wielkimi honorami. Jak przystało na jego największą chlubę!

*Więcej przeczytasz w serwisie lodz.gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved