Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Konrad Pakosz: Byli tacy, którzy śmiali się z Częstochowy…

Konrad Pakosz: Byli tacy, którzy śmiali się z Częstochowy…

fot. archiwum

Po przegranej rywalizacji z Asseco Resovią Rzeszów, częstochowscy siatkarze uplasowali się na czwartym miejscu w PlusLidze. To wynik o jedną pozycję lepszy niż w ubiegłym sezonie. Zadowolony z tego rezultatu jest prezes Tytana AZS Częstochowa, Konrad Pakosz.

Rafał Kuś: Zespół AZS-u otarł się o medal PlusLigi. Skończyło się na czwartym miejscu. Jest pan zadowolony z wyniku?

Konrad Pakosz: Zrealizowaliśmy plany, które mieliśmy przed sezonem. Trzeba pamiętać, że byli tacy, którzy śmiali się z Częstochowy, że zamierza walczyć o medale. Po raz kolejny okazało się, że ludzie, którzy budują ten zespół, wiedzą jak to robić. Drużyna była tak skompletowana, że podjęła walkę i był o krok od sprawienia jeszcze większej niespodzianki. Okazało się jednak, że siła rażenia przeciwników, którzy mają zupełnie inne budżety i zupełnie inne cele, była jednak nie do przezwyciężenia. Niemniej jednak jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani tym, co zespół zaprezentował w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy.

Tylko trzech meczów z AZS-em potrzebowała Resovia Rzeszów, żeby zakończyć sezon z brązowym medalem. Nie uważa pan, że ta rywalizacja mogła inaczej się potoczyć, gdyby częstochowianie wygrali pierwszy mecz w Rzeszowie?



Rzeczywiście. Była szansa, żeby w pierwszym spotkaniu w Rzeszowie objąć prowadzenie w rywalizacji. Tak się nie stało. Resovia wykazała się większych doświadczeniem i boiskowym „cwaniactwem". W hali Polonia próbowaliśmy jeszcze walczyć. W tie-breaku na zagrywkę wszedł Georg Grozer, który zdobył pięć punktów. Gdyby nie on, może udałoby się przedłużyć rywalizację.

Dawid Murek stwierdził, że do zdobycia medalu zabrakło drużynie doświadczenia. O składzie AZS-u mówiło się, że jest to mieszkanka młodości z doświadczeniem…

Na czwarte miejsce trzeba spojrzeć nie przez pryzmat siatkówki, ale sportu zawodowego w mieście Częstochowa. Z każdym rokiem jest on na coraz niższym poziomie. Zespoły mają coraz większe kłopoty finansowe. Drużyny z Rzeszowa, Jastrzębia, Kędzierzyna dysponują większymi budżetami. Tego nikt nie ukrywa. My od wielu sezonów staramy się rywalizować z nimi jak równy z równym. Ale nie oszukujmy się. Ta rywalizacja kończy się na pewnym etapie. W Bydgoszczy, Olsztynie, Wieluniu, Kielcach połowę budżetów tych klubów stanowią pieniądze miejskie. Jeśli w sposobie finansowania sportu w Częstochowie nic się nie zmieni, obawiam się, że za jakiś czas sport zawodowy może przestać istnieć w naszym mieście.

Zatem jak będzie wyglądała przyszłość AZS-u?

Rozmawiamy z potencjalnymi sponsorami. Niestety część rozmów zakończyło się niepowodzeniem. W tej sytuacji bez zaangażowania lokalnej społeczności będzie ciężko podołać ambicjom, jakie mamy.

* z Konradem Pakoszem rozmawiał Rafał Kuś (wczestochowie.pl)

źródło: wczestochowie.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved