Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Agata Durajczyk: Zagotowały nam się głowy

Agata Durajczyk: Zagotowały nam się głowy

fot. archiwum

- Kiedy przychodziła końcówka, to ręka nam się zatrzęsła, głowy nam się zagotowały - mówi Agata Durajczyk, libero Stali Mielec, po meczu ćwierćfinale PlusLigi Kobiet z Atomem. Stal przegrała 2:3 i w całej rywalizacji do trzech zwycięstw Atom prowadzi 2:0.

Przemysław Cynkier: Za wami dwa mecze ćwierćfinałowe w Sopocie z faworyzowanym Atomem. Wiele osób skazywało Stal na dwie szybkie przegrane, a było inaczej. Przegrałyście co prawda 1:3 i 2:3, ale było sporo walki.

Agata Durajczyk: – Cieszę się, że nie przegrałyśmy tych meczów jeszcze w szatni. W pierwszym spotkaniu Sopot pokazał swoją wyższość. W drugim my dominowałyśmy, ale chyba tylko przez własne błędy i brak szczęścia przegrałyśmy ten mecz.

Czego zabrakło wam w tym drugim meczu, by go wygrać i doprowadzić do remisu w play-off?



– W każdym secie do drugiej przerwy technicznej grałyśmy swoją siatkówkę, kiedy przychodziła końcówka, to ręka nam się zatrzęsła, głowy nam się zagotowały. To zdecydowało.

Zebrałyście za drugi mecz w Sopocie duże pochwały, a o twoim występie mówi się, że był bliski ideału.

– Gdy grałyśmy w Sopocie w rundzie zasadniczej, to zagrałyśmy tam tragicznie. Chciałyśmy pokazać teraz, że potrafimy dobrze grać. Jesteśmy już bardziej zgrane, pewniejsze siebie. Nie miałyśmy presji wygrania tych meczów i raczej grałyśmy swobodnie. Mnie się grało dobrze w przyjęciu i w obronie. Ale mam jeszcze sporo rzeczy, które muszę poprawić. I nad tym cały czas pracuję.

Jesteście w play-off po fantastycznej pogoni w końcówce rundy zasadniczej. To był długi meczowy maraton z wielkimi emocjami i cennymi zwycięstwami. Poradziłyście sobie jednak znakomicie.

– Początek ligi miałyśmy dobry, ale później był duży zastój. Nie potrafiłyśmy z tego dołka wyjść. Gdy już powoli zaczęłyśmy straty odrabiać, to udało się wygrywać z takimi zespołami, jak celujący w podium Sopot czy broniące tytułu mistrza Polski Bielsko. Nikt nie oczekiwał, że z takimi drużynami zwyciężymy. Zachowałyśmy zimną krew i same zapracowałyśmy na play-off, na nikogo nie musiałyśmy liczyć.

* Rozmawiał: Przemysław Cynkier (Gazeta Wyborcza Rzeszów)
** Więcej w Gazecie Wyborczej Rzeszów

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved