Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Karpiewski: Po cichu liczyliśmy na „czwórkę”

Łukasz Karpiewski: Po cichu liczyliśmy na „czwórkę”

fot. archiwum

Zawodnicy Stali Nysa po turnieju o miejsca 5-8, wygrywając z zespołem BBTS-u Bielsko-Biała ostatecznie zakończyli sezon na 8. miejscu. - Miejsce 8, było ostatnim miejscem, które nas satysfakcjonowało - mówi atakujący Stali, Łukasz Karpiewski.

Dla AZS PWSZ Stali Nysa sezon już się skończył. Po rundzie zasadniczej zajęliście siódme miejsce w tabeli. Które spotkanie tej pierwszej, rundy zasadniczej w wykonaniu pana drużyny było najlepsze i dlaczego?

Łukasz Karpiewski: Trudno mi powiedzieć o meczu, który był najlepszy, ponieważ dołączyłem do zespołu dopiero pod koniec listopada. Ciężko jest mi wyróżnić ten jedyny, najlepszy mecz. Wydaje mi się, że każdy po części był dobrym meczem w naszym wykonaniu. Jednak jeśli musiałbym obstawić ten najlepszy, najbardziej emocjonującym meczem był ten zwycięski z Treflem Gdańsk.

O którym meczu ze Stalą Nysa Łukasz Karpiewski wolałby z kolei zapomnieć?



Sądzę, że nie było takiego meczu w tym sezonie. Nie patrzę na mecze zwłaszcza przegrane w kategoriach porażki. Z każdego meczu staram się wynieść jak najwięcej doświadczenia i czerpię z nich wnioski na przyszłość.

Po 26. kolejkach rundy zasadniczej zajęliście siódme miejsce w tabeli i w rządzących się swoimi prawami rozgrywkach play-off podejmowaliście GTPS Gorzów Wielkopolski. Niestety, zespół z Gorzowa okazał się być lepszym. Czego zabrakło podopiecznym trenera Ratajczaka, by grać dalej w play-off a nie czekać na turniej o miejsca 5-8?

Wydaje mi się, że głównie zabrakło szczęścia. Po powrocie z Gorzowa staliśmy na lepszej pozycji, ponieważ mieliśmy dwa mecze u siebie. Każdy przeciwnik wie, jak ciężko gra się na nyskim parkiecie, przed specyficzną nyską publicznością. O naszej porażce zadecydowała dyspozycja dnia i fakt, że Gorzów pokazał klasę i udowodnił, że nie bez powodu zajmował drugie miejsce w tabeli.

Jak ocenia pan poziom rozgrywek w Wałczu?

Ciężko jest mówić o jakimkolwiek poziomie tego turnieju. Były to ostatnie mecze sezonu i zmęczenie dało się we znaki. Poziom tych meczy był daleki od poziomu z rundy zasadniczej, jednak każda drużyna starała się grać jak najlepiej.

Czy jest w ogóle sens rozgrywania turniejów takich, jak ten o miejsca 5-8?

Moim zdaniem turniej ten nie miał sensu. Miejsca były ustalone po play-off. Większość zespołów była sceptycznie nastawiona na rozgrywania tego turnieju, jednak należało ustosunkować się do decyzji PZPS.

Sezon ostatecznie zakończyliście na miejscu 8, czy był on udany dla waszej drużyny?

Myślę, że nie był do końca udany. Miejsce 8, było ostatnim miejscem, które nas satysfakcjonowało. Po cichu liczyliśmy na to, że znajdziemy się w „czwórce". Niestety czwórki nie udało się osiągnąć, więc musimy się zadowolić z miejsca, jakie mamy.

Jakie są pana plany na najbliższy czas?

W najbliższym czasie postaram się wynagrodzić moją nieobecność najbliższym, a także sporo poleniuchować.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved