Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jurij Gladyr: Powalczymy jeszcze o to złoto

Jurij Gladyr: Powalczymy jeszcze o to złoto

fot. archiwum

Skra Bełchatów jest o krok od zdobycia kolejnego tytułu mistrza Polski. - Nikt z nas nie odpuści. Doszliśmy do finału, więc musimy jeszcze o to złoto powalczyć - mówił po trzecim finałowym starciu, środkowy kędzierzynian, Jurij Gladyr.

Zarówno Gladyr, jak i Daniel Pliński, w pomeczowym studiu Polsatu Sport przyznali, że decydująca o zwycięstwie Skry Bełchatów była jej zagrywka. – W dzisiejszym meczu dobrze zagrywaliśmy, było to kolejne bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu, jeśli chodzi o ten element. Ale walka się jeszcze nie kończy. Prowadzimy 2:1, potrzebujemy jeszcze jednego zwycięstwa, ZAKSA dwóch. Wierzymy w swoje umiejętności, ale też szanujemy przeciwnika, który, powiedzmy sobie szczerze, gra kapitalnie, w tym sezonie tak dobrze jeszcze nie grał. Moim zdaniem Kędzierzyn trafił z formą idealnie, dlatego te finały stoją na tak wysokim poziomie. Trzeba naprawdę mocno się postarać, żeby zwyciężyć – komentował spotkanie i całą finałową rywalizację Pliński.

Jurij Gladyr zaś przyznał: Bełchatowianie byli od nas dzisiaj niestety lepsi, mimo wszystko, mimo tego wspaniałego dopingu w naszej hali. Widać było, że wyszli zdeterminowani, zaczęli dobrze serwować, aczkolwiek po dwóch setach ta zagrywka przestała im siedzieć, a my zaczęliśmy łapać nasz rytm, naszą grę. Wydawało się już, że będziemy mieli znowu tie-break, ale niestety w czwartym secie popełniliśmy mnóstwo swoich błędów i przegraliśmy 1:3, czego bardzo żałujemy. Zawodnik podkreślił zarazem ogromną rolę silnej zagrywki bełchatowian. – Mimo, że chcemy, że walczymy, przeciwnik wychodzi i jeden, drugi, trzeci zawodnik zaczyna serwować powyżej 110 km/h, odrzuca nas tym od siatki albo wpadnie as. Trudno grać z takim zespołem. Skra dysponuje poza tym wysokim, potrójnym blokiem i naprawdę ciężko jest ugrać te punkty, a jak oni już mają przewagę trzech, czterech punktów, to grają swobodnie, na luzie. My odwrotnie, spinamy się, chociaż w pierwszym secie był taki moment, że bełchatowianie prowadzili pięcioma, albo czterema punktami i doszliśmy ich. Niestety, ostatecznie przegraliśmy – mówił środkowy kędzierzynian.

Przed zespołami czwarte, być może decydujące starcie. Jeśli wygra je Skra Bełchatów walka o złoto zostanie rozstrzygnięta. – Byłoby cudownie, gdybyśmy zakończyli to w jutrzejszym spotkaniu. Dla nas oczywiście nie ma znaczenia, gdzie to złoto zdobędziemy. Najważniejsze, żeby zawisło ono na naszych szyjach. Wiem jednak, że będzie to bardzo trudne zadanie, musimy zagrać kolejne dobre spotkanie – oceniał szanse na zakończenie rywalizacji Daniel Pliński. Jurij Gladyr z kolei zapowiedział, że jego zespół łatwo złotego medalu nie odda. – Wszyscy mówią, że my możemy, a Skra musi. Ja nie jestem takiego zdania. Skoro doszliśmy do tego finału, to musimy jeszcze powalczyć o złoto. Nie rozumiem tych wypowiedzi, że my możemy. My też musimy, bo każdy chce to osiągnąć. Jak powiemy sobie, że „w tym roku to jeszcze poczekajmy", to można czekać tak całe życie Jeżeli jest szansa trzeba z niej skorzystać i zrobić wszystko, aby stawić czoła tak dojrzałemu przeciwnikowi, jak Skra. Myślę, że nikt z nas nie odpuści i wszyscy będą się do jutrzejszego meczu nastawiać pozytywnie – zakończył Ukrainiec.



* z zawodnikami rozmawiał Jerzy Mielewski (Polsat Sport)

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved