Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: KSZO Ostrowiec Św. na 5. miejscu

I liga K: KSZO Ostrowiec Św. na 5. miejscu

fot. archiwum

AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski pokonał dziś 3:0 Gedanię Żukowo i uplasował się tym samym na 5. miejscu w tabeli. 6. miejsce w I lidze kobiet zajął zespół PLKS Pszczyna, który wygrał 3:2 z Chemikiem Police. Policzanki ostatecznie na 7. miejscu w lidze.

Spotkanie miało bardzo wyrównany początek, jednak wkrótce m.in. dzięki udanej akcji w bloku KSZO prowadziło już 8:5. Obie ekipy popełniały jednak bardzo dużo dość prostych błędów. Po jednym z nich, w wykonaniu zawodniczek z Ostrowca Gedania zbliżyła się na jeden punkt, ale i ona także się myliła i wkrótce na tablicy było już 12:9 dla KSZO, a chwilę później po asie serwisowym Agnieszki Sety już 14:10. Bardzo dobrze w tej części seta spisywała się kapitan zespołu z Żukowa Justyna Sachmacińska, której udane akcje w ataku i dwa asy serwisowe pozwoliły Gedanii wyjść na jednopunktowe prowadzenie. Przez dłuższy czas wynik oscylował wokół remisu, ale końcówka w dużej mierze dzięki błędom zespołu z Żukowa należała już do KSZO.

Partia numer dwa rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia ostrowczanek po udanych akcjach Gawron. Po bloku na Annie Łozowskiej było już 6:3 dla KSZO, ale ponownie świetnie w polu zagrywki radziła sobie Sachmacińska i szybko zrobiło się 6:6. Zagrywka w zespole z Żukowa funkcjonowała w tej części meczu bardzo dobrze. Monika Bryczkowska,  Justyna Łukasik czy Justyna Sachmacińska utrudniały mocno rywalkom wyprowadzanie akcji. Po kolejnym już asie tej ostatniej Gedania prowadziła 17:13. Siatkarki z Ostrowca jednak nie poddawały się i po asie serwisowym Natalii Staniuchy oraz ataku Iwony Kosiorowskiej był już remis 18:18. W końcówce żukowianki dość często nadziewały się na blok rywalek, a dodatkowo popełniały własne błędy, wskutek czego set zakończył się ich porażką, po bloku na Sachmacińskiej.

Początek trzeciej odsłony miał dość wyrównany przebieg, po udanej akcji z II linii w wykonaniu Sachmacińskiej Gedania prowadziła 6:4. Świetnie zadziałał jednak blok KSZO i natychmiast był remis 6:6. Podopieczne Romana Murdzy szybko wyszły na prowadzenie. Po nieudanym ataku Sachmacińskiej i udanej akcji Mroslavy Kijakovej na tablicy było już 12:9 dla KSZO. Gedanistki popełniały dość sporo błędów, nie kończyły ataków, nadziewały się też na blok i wkrótce przegrywały już 12:18. Taką przewagę podopieczne Romana Murdzy utrzymały już do końca seta i po ataku Anny Gawron mogły już cieszyć się ze zwycięstwa w turnieju i 5 miejsca na koniec sezonu.



KSZO Ostrowiec Św. – Gedania Żukowo 3:0
(25:21, 25:21, 25:17)

Składy zespołów:
KSZO: Staniucha, Seta, Kosiorowska, Gawron, Kijakova, Wyszomierska, Soja (libero) oraz Biskup i Król
Gedania: Gajewska, Bryczkowska, Łukasik, Żmudzińska, Sachmacińska,  Łozowska, Krukowska (libero)


Na początku spotkania po ataku Natalii Matusz policzankom udało się odskoczyć na dwa oczka, ale akcje Mitręgi i Węcławek pozwoliły PLKS doprowadzić do remisu. Wkrótce jednak Chemik ponownie odskoczył w dużej mierze dzięki dobrym zagrywkom Ewy Kwiatkowskiej (7:4). PLKS w dużej mierze dzięki dobrej grze Edyty Węcławek doprowadził do remisu, ale wkrótce w polu zagrywki świetnie zaprezentowała się Katarzyna Bury i tablica wyników pokazywała rezultat 15:11 dla Chemika. Zawodniczki PLKS dość dobrze blokowały, policzanki popełniały też własne błędy i wkrótce było już 20:20, po nieudanym ataku Katarzyny Bury. W końcówce podopiecznym Mariusz Bujka udało się wypracować dwupunktową przewagę i wygrać tę partię.

Po asie serwisowym Aleksandry Szafraniec i ataku Markiel pszczynianki prowadziły już 5:2. Błędy PLKS sprawiły, że wkrótce to Chemik był na jednopunktowym prowadzeniu (6:5). Przez chwilę gra toczyła się punkt za punkt, ale po nieudanym przyjęciu w polickiej ekipie PLKS prowadziło już 12:9. Policzanki starały się jak mogły odrabiać straty. Po świetnych zagrywkach Natalii Matusz i dobrej grze blokiem  było już tylko 16:15 dla PLKS, ale zaraz potem dobrze serwowała także Aleksandra Szafraniec, policzanki myliły się na potęgę w ataku i wkrótce było już 22:15 dla pszczynianek. Nie pomogły nawet zmiany dokonywane przez Mariusza Bujka, bowiem do końca partii Chemik zdobył tylko dwa oczka.

Trzeci set rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia Chemika. Blokując Magdalenę Soter PLKS doprowadził do remisu. Policzanki jednak ponownie odskoczyły na dwa oczka po ataku Natalii Matusz. Udaną akcją do remisu doprowadziła Edyta Węcławek. Na parkiecie można było obserwować zaciętą walkę, nie brakowało dłuższych wymian wygrywanych przeważnie przez PLKS, ale i także zepsutych zagrywek. Przez dłuższy czas wynik był remisowy, dopiero przy stanie 16:14 pszczyniankom udało się odskoczyć na dwa oczka, ale Chemik dzięki udanej akcji w bloku oraz zbiciu Soter odrobił straty, a nastepnie wyszedł na jednopunktowe prowadzenie. Błędy w ataku siatkarek z Polic sprawiły, że za chwilę to PLKS był na prowadzeniu 19:17. Po asie serwisowym Węcławek przewaga podopiecznych Jarosława Bodysa wzrosła do trzech oczek. Mimo, iż Chemik próbował odrabiać straty set zakończył się zwycięstwem PLKS po ataku z przechodzącej piłki Agnieszki Mitręgi.

Po udanych akcjach Matusz i Bury na początku seta Chemik objął prowadzenie 4:2, a po autowych atakach Mitręgi i Węcławek było już 6:3. Policzanki nie mogły skończyć ataku i po bloku na Justynie Raczyńskiej na tablicy był już remis 7:7. Kapitan Chemika kilka minut później popisywała się dobrymi zagrywkami i po atakach Matusz i Soter było już 13:9 dla policzanek, a chwilę później to samo powtórzyła Katarzyna Bury i po jej asie serwisowym było już 18:11. Wydawało się, że emocji już w tym secie nie będzie, ale PLKS wrzuciła wyższy bieg. Dobrze zagrywała wprowadzona na boisko Aleksandra Filip, a po ataku Edyty Węcławek PLKS przegrywał już tyko 19:20 i zapowiadała się emocjonująca końcówka. Tak też było, ale ostatecznie po zaciętej walce to Chemik wygrał tę partię i doprowadził do piątego seta.

Piąty set rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla pszczynianek, które po błędach w ataku siatkarek Chemika prowadziły już 4:1, a po atakach Sandry Szczygioł już 6:2. Przy zmianie stron PLKS zachował czteropunktowe prowadzenie, ale po wznowieniu gry a ataku myliła się Węcławek i zrobiło się już tylko 8:7 dla Pszczyny. PLKS wrzucił jednak wyższy bieg i potem już zupełnie dominował na parkiecie pozwalając popełniającemu seryjnie błędy Chemikowi zdobyć zaledwie dwa oczka.

PLKS Pszczyna – Chemik Police 3:2
(23:25, 25:17, 25:22, 22:25, 15:9)

Składy zespołów:
PLKS:
Placek, Mitręga, Markiel, Węcławek, Szczygioł, Szafraniec, Kosiarska (libero) oraz Filip, Bodys i Lach
Chemik: Matusz, Raczyńska, Bury, Pomykacz, Kwiatkowska, Soter, Gliwa (libero) oraz Kazaniecka, Graczyk i Boguszewska

Zobacz również:
Wyniki play-off I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved