Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Stephane Antiga: Musieliśmy zacząć grać lepszą siatkówkę

Stephane Antiga: Musieliśmy zacząć grać lepszą siatkówkę

fot. archiwum

W piątek siatkarze bełchatowskiej Skry wyrównali stan rywalizacji w finałowej rywalizacji z ZAKSĄ o tytuł tegorocznego mistrza Polski. Zapraszamy na specjalną, pomeczową rozmowę z najlepszym zawodnikiem tego meczu - przyjmującym Skry, Stephanem Antigą.

Jak ważny był ten drugi mecz. Jak ważny dla was, dla kibiców, trenera?

Stephane Antiga: – Bardzo! Chcieliśmy go wygrać, wygrać grając dobrze. Przecież prawie niemożliwym jest zwyciężyć dwa razy na terenie rywala. Oczywiście, teraz czeka nas podróż do Kędzierzyna, ale ze zwycięstwem będzie nam tam łatwiej.

Niespodzianką byłoby przegranie tego drugiego meczu? Wczorajszy wynik gdzieniegdzie ocenia się jako niebywałą niespodziankę!



– Myślę, że było tam trudno przestawić się, że to już finał. Mecze półfinałowe nie były łatwe, ale i wszystkie wygraliśmy. Być może zaskoczeniem było dla nas, że trafiliśmy w finale na Kędzierzyn, ale z drugiej strony doskonale wiedzieliśmy, że to mocna drużyna, która gra po prostu dobrze. Musieliśmy zacząć grać lepszą siatkówkę i nie powtarzać błędów. Dzisiaj na szczęście było lepiej i udało nam się wygrać.

Jaki był klucz do dzisiejszego zwycięstwa? Gdybyś mógł wskazać jeden element – zagrywkę, obronę… Co sprawiło, że wynik jest korzystny dla was?

– Wczoraj widzieliśmy, że nie jest dobrze z naszą grą, a przede wszystkim jest gorzej niż było zazwyczaj i mówiąc to, myślę szczególnie o sobie. Nie do końca podobała mi się moja gra w ataku. Dzisiaj starałem się lepiej z koncentrować…

No właśnie, ponieważ Stephane Antiga zdobył dzisiaj więcej punktów niż Bartosz Kurek… (Stephane Antiga zdobył 13 punktów, Bartosz Kurek – 11 -przyp. red.)

– Naprawdę? Nie wiedziałem. Normalnie Bartosz jest zawodnikiem dużo bardziej ofensywnym niż ja. Moim priorytetem jest przyjęcie i za to jestem odpowiedzialny, więc koncentrowałem się głównie na tym (przyjęcie pozytywne: 75%, „excellent" 32" – przyp. red.), ale oczywiście staram się grać to, co potrafię najlepiej w każdej dziedzinie, w każdym siatkarskim elemencie. Myślę, że każdy z nas indywidualnie zrobił dużo dobrego. Myślę też, że nasze nastawienie było inne. Od początku byliśmy nastawieni pozytywnie.

Dzisiaj kolejna statuetka trafia w twoje dłonie. Liczysz ile ich już masz?

– Nie wiem (śmiech), nie liczę. Ale kilka ich jest, może 3?

To kolejny, siódmy już finał Skry Bełchatów. Czwarty w twojej karierze w bełchatowskim klubie. Jesteś już doświadczonym finalistą. Przyzwyczailiście się do tych laurów, kolejnych finałów i zwycięstw?

– Troszkę (śmiech). Ale jeśli jesteś pierwszy po rundzie zasadniczej, to możesz oczekiwać, że zagrasz w finale. To logiczne.

Ale to już wasz kolejny finał, kolejny sukces…

– Tak, ale my trenujemy ciągle. Ciągle. Aby być lepszymi zawodnikami, żeby wygrywać kolejne mecze, żeby być pierwszymi, żeby grać w finale i być Mistrzami Polski. To nasze marzenia. Chcemy być najlepszą drużyną. Byliśmy najlepszą w razie zasadniczej i teraz musimy to udowodnić.

Skra zostanie mistrzem Polski?

– Mam nadzieję!

Plany posezonowe. Co z twoim kontraktem? Masz zamiar, chciałbyś zostać w Skrze, w Polsce?

– Naprawdę nie wiem. Myślę, że o wszystkim zadecyduję po sezonie.

Ale twój kontrakt po tym sezonie się kończy.

– Tak, tak, kontrakt się kończy. Ale chciałbym zostać, w PlusLidze, w Polsce, w Bełchatowie. Tyle lat gram już dla Skry, Skry – dla silnej drużyny, która ma wokół siebie super grupę ludzi i każdy gracz chciałby tutaj kiedyś zagrać – ja także wciąż chcę grać dla tego zespołu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved