Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Siatkarki Legionovii i Jedynki zagrają w I lidze kobiet

II liga K: Siatkarki Legionovii i Jedynki zagrają w I lidze kobiet

fot. archiwum

Siatkarki Legionovii i Jedynki w przyszłym sezonie wystąpią w I lidze kobiet. Podczas drugiego dnia Turnieju Mistrzyń legionowianki wygrały z Szóstką Biłgoraj w trzech setach. Zwycięskie okazały się być również zawodniczki z Aleksandrowa Łódzkiego.

Serwisy Marty Łukaszewskie j były prawdziwą zmorą dla zawodniczek Szóstki Biłgoraj. Atakująca Legionovii kilkanaście razy potrafiła zaskoczyć rywalki na linii dziewiątego metra. Nie inaczej było na początku spotkania, kiedy to po serii zagrywek Łukaszewskiej Legionowia prowadziła 4:1 skutecznie odrzucając od siatki mistrzynie grupy IV. Podopieczne Pawła Wrzeszcza zbliżyły się na dwa oczka (2:4), ale po atakach Łukaszewskiej, Małgorzaty Skorupy i kiwce Kingi Baran na tablicy wyników było już 10:4. Sześciopunktowe prowadzenie nieco zmniejszyło koncentrację w szeregach miejscowych, które zaczęły popełniać proste błędy, a po asie serwisowy Darii Kundery ich przewaga stopniała do zaledwie dwóch punktów (10:8). Biłgorajki miały szansę jeszcze bardziej zbliżyć się do rywalek, jednak błąd w ataku popełniła Magdalena Banecka (8:11). Legionowianki ponownie zaczęły uciekać przeciwniczkom, kiedy na zagrywkę powędrowała Łukaszewska. Najpierw z jej serwisem nie poradziła sobie wprowadzona na boisko Gabriela Gasidło, a następnie wymuszony atak Pauli Rauch rozbił się o ręce Katarzyny Jóźwickiej (16:11). Siatkarki z Roztocza w końcowej fazie seta miały okazję odrobić kilka punktów, jednak w decydujących momentach… zabrakło im zimnej krwi, a Legionowia prowadziła 24:18. Wynik partii punktem zdobytym bezpośrednio z zagrywki ustaliła Anna Sołodkowicz (25:18).

Drugi set to kontynuacja mocnej zagrywki legionowianek, z którą zupełnie nie radził sobie zespół Szóstki Biłgoraj, a także koncertowa gra Skorupy. Środkowa gospodarzy nie tylko kończyła piłki otrzymane od Kingi Baran, ale także stanowiła ścianę nie do przejścia dla atakujących przeciwniczek. W rezultacie zespół z Mazowsza błyskawicznie osiągnął kilkupunktowe prowadzenie, powiększając je na przestrzeni seta. Przewaga LTS-u była miażdżąca i ani przez moment nie była zagrożona.

Początek trzeciej odsłony meczu to pojedynek pomiędzy Szóstką, a Małgorzatą Plebanek i to pojedynek wygrany przez przyjmującą Legionovii, po akcjach której podopieczne Wojciecha Lalka prowadziły 6:2. Kiedy kolejnego asa serwisowego dołożyła Łukaszewska, o czas dla zespołu poprosił Paweł Wrzeszcz (2:7). Wydawać się mogło, że zapowiada się powtórka z partii numer dwa, lecz po błędach miejscowych punkty zaczęły zdobywać przyjezdne i przy stanie 7:5 o rozmowę z drużyną poprosił Wojciech Lalek. Reakcja zawodniczek na słowa trenera była natychmiastowa, bo po chwili było już 12:8 dla LTS-u. Ale w ataku pomyliła się Sołodkowicz, Izabela Wszoła zablokowała Plebanek i Szóstka zbliżyła się na dwa punkty (10:12), a po chwili traciła ich już aż pięć. Jóźwicka zatrzymała w ataku Rauch, piłkę na drugą stronę plasowała Plebanek, dzięki czemu Legionovia prowadziła 15:10. Asem z rękawa trenera Wrzeszcza okazała się Gasidło, która na parkiecie zmieniła Sylwię Chmiel. Z serwisem przyjmującej biłgorajek nie potrafiły sobie poradzić siatkarki z Mazowsza. Jeszcze większe problemy legionowianki miały z zagrywką Rauch. Dwa asy atakującej Szóstki pozwoliły drużynie z Roztocza całkowicie zniwelować straty (18:18). Kiedy wydawało się, że walka będzie się toczyć punkt za punkt, podopieczne Pawła Wrzeszcza kompletnie stanęły w miejscu, mając ogromne problemy ze skończeniem ataku. Przestój Szóstki wykorzystały gospodynie wygrywając 25:19 i tym samym zapewniając sobie powrót na zaplecze ekstraklasy.



MVP spotkania wybrano Małgorzatę Skorupę.

Szóstka Biłgoraj – LTS Legionovia Legionowo 0:3
(18:25, 11:25, 19:25)

MVP spotkania: Małgorzata Skorupa

Składy zespołów:
Szóstka: Banecka, Chmiel, Rauch, Kundera, Filipowicz, Wszoła, Bębenek (libero) oraz Gasidło, Gorczyca i Kiełbasa
LTS Legionovia: Sołodkowicz, Skorupa, Baran, Łukaszewska, Plebanek, Jóźwicka, Siwka (libero) oraz Bawoł, Mielczarek, Grzanka i Lizińczyk


Dwa różne oblicza pokazały w sobotnie popołudnie siatkarki MMKS-u Gaudia Trzebnica. Drugi dzień Turnieju Mistrzyń rozpoczęły wręcz koncertowo odskakując ekipie z Aleksandrowa Łódzkiego na kilka punków. Świetnie w ataku radziła sobie Dagmara Grajczak wspierana na skrzydle przez Paulinę Eskę, jednak prawdziwy popis dała Małgorzata Ślęzak grając na blisko 100% skuteczności ataku. Przy stanie 21:12, kiedy wygrana Gaudi w pierwszej partii była tylko kwestią czasu, nagle w zespole Jarosława Jeżewskiego coś się zacięło, dzięki czemu mistrzynie grupy II nabrały „wiatru w żagle" zmniejszając straty do trzech oczek (20:23). Zespół z Dolnego Śląska zupełnie nie radził sobie z zagrywką rywalek, a wymuszone na skrzydłach piłki lądowały poza boiskiem lub rozbijały się o blok Jedynki. Mimo znacznej przewadze ataku aleksandrowianek podopieczne trenera Jeżewskiego zdołały szczęśliwie utrzymać prowadzenie, wygrywając 25:21.

Drugi set nie zdążył się na dobre rozpocząć, a na tablicy wyników hali w Legionowie było 4:1 dla ekipy Aleksandra Klimczyka. Duża w tym zasługa Eweliny Ryznar, która na środku kilkakrotnie zatrzymała skrzydłowe z Trzebnicy. Zespół z Dolnego Śląska po asie serwisowym Grajczak odrobił straty (4:4), ale kiedy pod siatkę wróciła Ryznar,ponownie o cztery oczka więcej niż rywalki, miał zespół z łódzkiego (8:4). Atakujące Gaudi nie były już takie skuteczne, jak w secie pierwszym, za to po drugiej stronie siatki, coraz aktywniejsza stawała się Karolina Wiśniewska. Trzebniczanki nie potrafiły znaleźć recepty na zatrzymanie atakującej aleksandrowianek przegrywając 25:20.

Podopieczne Aleksandra Klimczyka z wysokiego C rozpoczęły trzecią odsłonę meczu. Po asie serwisowym Marleny Mieszały, a także serii błędów gaudianek prowadziły 6;2. Przy stanie 5:2 groźnie wyglądającego urazu skręcenia stawu skokowego nabawiła się Marta Kędzia, jednak libero z Trzebnicy wróciła na boisko w połowie seta. Ślązaczki odrobiły straty, wyrównując po zagrywce punktowej Judyty Gawlak (6:6). ale rozpędzone rywalki nie zamierzały się poddawać i wkrótce ich przewaga wynosiła aż dziesięć punktów! (22:12). Wysokie prowadzenie uśpiło nieco czujność Jedynki, która oddała przeciwniczkom kilka punktów (23:18), jednak wynik meczu (25:19) ustaliła potężnym atakiem Katarzyna Buchalska.

O kolejnej partii można powiedzieć tylko, że się odbyła. Aleksandrowianki od początku narzuciły swój styl, wyraźnie odbierając ochotę do gry drużynie z Trzebnicy. Ponownie pod siatką wyróżniała się Ryznar wspierana na skrzydłach przez Maję Motylewską i Karolinę Michalkiewicz . Jedynka wygrała 25:9 i już po sobotnim meczu może być pewna powrotu do I ligi. Gaudia chcąc myśleć o występach w przyszłym sezonie na zapleczu ekstraklasy w niedzielę musi pokonać Szóstkę Biłgoraj w stosunku 3:0 lub 3:1. W takim stylu, jaki zaprezentowała w meczu z Jedynką, może to się okazać bardzo trudną sztuką.

MVP spotkania: Karolina Wiśniewska

Jedynka Aleksandrów Łódzki – Gaudia Trzebnica 3:1
(21:25, 25:20, 25:19, 25:9)

Składy zespołów:
Jedynka: Motylewska, Ryznar, Szulc, Wiśniewska, Mieszała, Michalkiewicz, Korzycka (libero) oraz Buchalska i Łubis
Gaudia: Gawlak, Grajczyk, Marszałek, Boroń, Eska, Ślezak, Kędzia (libero) oraz Świderska, Balewska, Menducka, Talisz i Dydak

Zobacz również:
Wyniki Turnieju Mistrzyń II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved