Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rozpoczyna się batalia o pozostanie w ekstraklasie

Rozpoczyna się batalia o pozostanie w ekstraklasie

fot. archiwum

Już jutro zaczyna się walka o utrzymanie w plusligowych szeregach. Jednak przed tą konfrontacją bukmacherzy jak nigdy nie mogą być pewni swego, bo w decydującej batalii zmierzą się Fart Kielce i Pamapol Wieluń. Trudno więc mówić o faworytach...

To miała być tylko formalność, gdy „Farciarze” nie zakwalifikowali się do czołowej „szóstki” i mieli zapewnić sobie utrzymanie. Pierwszą część planu zrealizowali nawet z nawiązką, wyprzedzając w fazie 7-10, było nie było, wicemistrzów Polski. Jednak odpadnięcie z AZS UWM Olsztyn zachwiało wiarą kielczan, a ich minorowe nastroje pogłębiła kontuzja Ludovica Castarda i fakt, że o uniknięcie degradacji zmierzą się z zespołem, z którym przegrali w tym sezonie już trzy razy. To, doprawdy, ironia losu, że spadek grozi drużynie, która obok bełchatowskiej Skry była najbardziej chwaloną ekipą w PlusLidze.

Kielczanie, co prawda, w ślamazarnym tempie kompletowali drużynę, ale efekty były zaskakujące i to nie tylko dla nich. Zawodnicy ze Świętokrzyskiego byli podawani jako wzór do naśladowania dla innych zespołów, zwłaszcza, że przed sezonem padło pod ich adresem wiele głosów krytyki, a co niektórzy wróżyli im rychły spadek, co niestety może okazać się prawdą. Biorąc pod uwagę kontuzję Francuza, który w meczach z Olsztynem praktycznie sam dźwigał na swoich barkach ciężar ataku, i słabszą formę jego rodaka – Xaviera Kapfera, powodów do optymizmu nie ma zbyt wiele. Wydaje się, że w tej sytuacji swoim doświadczeniem powinni służyć kapitan Maciej Dobrowolski albo Robert Szczerbaniuk, bo starcie z wielunianami będzie wojną nie tylko na parkiecie, ale też w głowach samych zawodników. Jednak jeśli rywalizacja przedłużyłaby się do siedmiu meczów, to kielczanom może już nic nie pomóc, bo na początku maja na zgrupowanie swoich reprezentacji muszą stawić się Richard Lambourne i Kapfer, a w ewentualnych kolejnych barażach czekać będzie ktoś z dwójki Jadar Radom – Trefl Gdańsk.

Po tak nieudanym sezonie ciężko cokolwiek powiedzieć. Trzeba jednak ratować co się da. W tej chwili ciężar wygrywania kolejnych spotkań leży już jednak wyłącznie po stronie zawodników. To oni muszą pokazać charakter i udowodnić, że są profesjonalistami – prezes Pamapolu, Adam Dąbrowny nie pozostawia swoim zawodnikom złudzeń, jakby to, czy są zawodowcami, zależało tylko od tych spotkań. Te słowa dziwią także w kontekście ostatnich informacji o wycofaniu się z finansowania klubu dwóch sponsorów, co na pewno nie jest motywujące dla samych siatkarzy. To też paradoks, że na tym pobojowisku z nieodłącznymi życzeniami spadku od większości kibiców, wielunianie znowu (vide sezon 2010) mogą uciec spod noża. W sezonie zasadniczym pokonali kielczan trzy razy, zwyciężając w dwóch spotkaniach na terenie gospodarzy. Nie da się ukryć, że „Farciarze” po prostu „leżą” Pamapolowi i wydaje się także, że atut własnej hali nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Zobaczymy, bo tak jak w poprzedniej fazie, żadna z drużyn nie rozegra dwóch meczów pod rząd przed swoją publicznością, co wiąże się z koniecznością częstych podróży i nawet jeśli nie są one dalekie jak w tej sytuacji, to na pewno odegrają swoją rolę.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved