Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy bój o piąte miejsce zakończy się w Bydgoszczy?

PlusLiga: Czy bój o piąte miejsce zakończy się w Bydgoszczy?

fot. archiwum

Piąte miejsce w klasyfikacji PlusLigi jest zdecydowanie bliżej warszawskiej Politechniki. Akademicy dwukrotnie pokonali Delectę Bydgoszcz u siebie i przed kolejnym meczem są w bardzo komfortowej sytuacji. Od upragnionego celu dzieli ich zaledwie jedno zwycięstwo.

Podopieczni Radosława Panasa są jednym z dwóch klubów, którym udało się w tym sezonie pokonać Skrę Bełchatów. Nawet porażka na mecie w starciu z bydgoszczanami nie zepsuła im humorów i do rywalizacji w decydującej fazie przystąpili w pełni zmotywowani i nastawieni na zwycięstwo.

Pierwszy mecz w Arenie Ursynów, był demonstracją umiejętności akademików, którzy praktycznie nie popełniali błędów i ani na chwilę nie wypadli ze swojego rytmu gry. Za to zdecydowanie wykorzystali wszystkie słabsze strony bydgoszczan. Ekipa Delecty nie poradziła sobie z mocną i precyzyjną zagrywką stołecznych, dzięki temu AZS wygrał 3:0 i nie pozwolił przeciwnikom przekroczyć bariery dwudziestu punktów. Drugie spotkanie wyglądało już nieco inaczej. Co prawda warszawiacy także triumfowali – tym razem 3:1, ale ich przeciwnikom udało się nawiązać walkę. Tym razem mecz był wyrównany, a momentami mogłoby się wydawać, że to ekipa Delecty kontroluje sytuację na parkiecie. Jak po spotkaniu podkreślał Marcin Nowak: gdzieś tam w podświadomości każdy się koncentrował i myślał, że się samo wygra. To miało swoje przełożenie na przebieg meczu, gdyż przegraliśmy jednego seta i trzeba się było zmobilizować, bo zwycięstwo mogło nam się wymknąć – podsumował środkowy AZS-u. Ale dwie wygrane mówią same za siebie, stawiają akademików w niezwykle wygodnej sytuacji i coraz bardziej zbliżają ich do wystąpienia w europejskich pucharach. Zawodnicy nie osiedli na laurach, determinacja w zespole nadal sięga szczytów, a nastawienie Politechniki najlepiej podsumowują słowa Wojciecha Żalińskiego.Jedziemy do Bydgoszczy na jeden mecz – stwierdził zdecydowanie warszawski przyjmujący.

Nastroje panujące w szeregach Delecty na pewno nie są tak optymistyczne. W poprzedniej fazie rozgrywek zanotowali na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo z Politechniką Warszawską. Co prawda AZS zagrał wtedy drugim składem, ale nie zmienia to faktu, że bydgoszczanie dzięki temu bardziej uwierzyli w swoje siły, choć nie zdołali powtórzyć sukcesu w pierwszych spotkaniach fazy play-off. W drugim meczu o piąte miejsce zauważalna była zmiana nastawienia zawodników. Włożyli w grę dużo więcej emocji i zaangażowania – atmosfera w zespole była zupełnie inna, lepsza komunikacja spowodowała, że to oni dyktowali warunki w tej odsłonie. Jednak nie wystarczyło to, aby zwyciężyć, choć wygrana była już na wyciągnięcie ręki. Decydujący okazał się czwarty set, w którym akademicy nie dali „dojść do słowa" swoim gościom. Jak podkreślał Dawid Konarski: zaczęliśmy dobrze, do pierwszej przerwy technicznej szliśmy punkt za punkt, potem rywale zablokowali parę naszych akcji, nie skończyliśmy ich w pierwszym ataku. Politechnika zaczęła bronić, Zbyszek Bartman kończył praktycznie wszystkie kontry, także odjechali nam na sześć, siedem punktów, byli w gazie – zakończył atakujący z Bydgoszczy. Jednak nadchodzące spotkanie odbędzie się w bydgoskiej Łuczniczce, gdzie Delecta zagra na własnym parkiecie, i będzie chciała odrobić straty ze stolicy. Podopieczni Waldemara Wspaniałego już dawno nie zanotowali wygranej we własnej hali, dlatego zwycięstwo byłoby najlepszym prezentem na zakończenie sezonu dla swoich wiernych kibiców. Zawodnicy znad Brdy zapowiadają, że pomimo niekorzystnego bilansu wygranych meczów nie odpuszczą i tak jak po drugiej odsłonie play-off zapowiedział przyjmujący Delecty Wojciech Serafin.Mam nadzieję, że u siebie wygramy dwa mecze i spotkamy się na piątym.



Dwa zwycięstwa AZS-u i jego znaczna dominacja nad Delectą sprawiają, że sytuacja wydaje się być klarowna, co potwierdzają zakłady firmy bukmacherskiej Unibet, która oferuje 1,42 zł za każdą złotówkę postawioną na warszawiaków, a 2,65 zł za złotówkę postawioną na ich rywali. Jednak gra „o nic" dawno się już skończyła, zespoły walczą o prawdopodobny udział w europejskich pucharach, który byłby historycznym wydarzeniem dla każdej z drużyn. Wiadomo, że nikt nie odpuści, że zawodnicy dadzą z siebie wszystko i będą walczyć o każdą piłkę. Ale czy środowe spotkanie w Łuczniczce będzie już ostatnim w tym sezonie, czy może bój o piątą lokatę zakończy się dopiero w kolejnych konfrontacjach? Początek meczu o godzinie 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved