Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nadchodzi czas rozliczeń w Resovii

Nadchodzi czas rozliczeń w Resovii

fot. archiwum

Ten sezon nie jest udany dla Asseco Resovii, która przegrała na trzech frontach. - Jest nam przykro, ale mam nadzieję, że nad Resovią jeszcze zaświeci słońce, że będziemy cieszyć się z brązowego medalu - mówi wiceprezes rzeszowskiej ekipy, Bartosz Górski.

Przed sezonem w Resovii doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej. W zespole znalazło się kilku zagranicznych siatkarzy, którzy mieli poprowadzić ekipę z Podkarpacia do trzech finałów. Jednak żaden z tych celów nie został osiągnięty. ZAKSA zatrzymała podopiecznych Ljubo Travicy w walce o mistrzostwo Polski, na drodze do zdobycia Pucharu Polski stanęła Skra Bełchatów, a w Pucharze CEV rzeszowska drużyna okazała się słabsza od zespołu z Treviso. – Odczuwamy duże rozczarowanie, bo ten zespół jest budowany po to, żeby osiągać sukcesy – mówi na łamach Przeglądu Sportowego Bartosz Górski. Jest nam przykro, ale mam nadzieję, że nad Resovią jeszcze zaświeci słońce, że będziemy cieszyć się z brązowego medalu – dodaje wiceprezes Asseco Resovii.

Pierwszą osobą, którą obwinia się o niesatysfakcjonujące wyniki jest szkoleniowiec, któremu kończy się kontrakt. Zatem nie wiadomo, czy władze zdecydują się na przedłużenie umowy z Ljubo Travicą. Poza tym wydaje się, że po zakończeniu rozgrywek w rzeszowskim zespole dojdzie do kilku kolejnych zmian kadrowych. W najważniejszych meczach sezonu najbardziej szwankowało rozegranie. Można powiedzieć, że ryzyko z zatrudnieniem Michała Baranowicza raczej się nie opłaciło..– Było ono bardzo duże i trener Travica wielokrotnie to przyznawał. Wydaje się, że Michał jeszcze nie potrafił w pełni udźwignąć ciężaru – mówi wiceprezes, który jest także trochę zawiedziony postawą Mateja Cernica. – Od niego można było oczekiwać wsparcia w najważniejszych meczach. Brakło jednak tego sprytu, tej techniki użytkowej, z której słynął po udanych poprzednich sezonach.

Niepewna jest nie tylko przyszłość Mateja Cernicia, ale także Ryana Millara, jednak działacze ekipy z Podkarpacia najpierw chcą poczekać na zakończenie sezonu, a dopiero potem zastanowią się nad przydatnością poszczególnych siatkarzy do nowo budowanej drużyny. –  Cernic i Millar mają podpisane kontrakty, w których możemy wyrazić wolę ich przedłużenia. Po sezonie porozmawiamy, ale na tych pozycjach szukamy zawodników, którzy mogliby wzmocnić zespół – kończy Górski.



źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved