Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Za dobry dla reprezentacji?

Za dobry dla reprezentacji?

fot. archiwum

Todor Skrimow to dwudziestojednoletni Bułgar, od czterech lat grający w lidze francuskiej i spisujący się w niej świetnie. Mimo swej dobrej gry nie znalazł uznania w oczach bułgarskich szkoleniowców, co może poskutkować... występami w reprezentacji Francji.

Dla Skrimowa, mimo dość niewielkiego wzrostu, bo 190 cm, standardem jest zdobywać po dwadzieścia, trzydzieści „oczek” w meczu, przy całkiem wysokiej skuteczności. Jego dodatkowym atutem jest fantastyczna gra obronna.

Mimo to, młody Bułgar nie znalazł uznania w oczach Radostina Stojczewa i nie otrzymał powołania na zgrupowanie kadry. Nie do końca spodobało się bułgarskim kibicom, którzy domagają się wręcz obecności przyjmującego w reprezentacji. Chwalą oni bardzo dyspozycję utalentowanego gracza i boją się o to, że może wkrótce reprezentować barwy francuskie zamiast bułgarskich… Co na to sam zainteresowany? – Nie sądziłem, że ktoś, za wyjątkiem mojej rodziny oraz przyjaciół, śledzi moje występy we Francji. Bardzo się cieszę, że tylu ludzi docenia moją pracę i zaangażowanie – mówił wyraźnie zadowolony Todor.

Jeżeli spojrzeć na statystyki Skrimowa z bieżącego sezonu, to średnia wielkość piłek przyjętych przez niego w punkt w niemal każdym spotkaniu wynosi około 50% i bardzo rzadko spada poniżej tej granicy. A to właśnie dobre przyjęcie jest piętą achillesową reprezentacji Bułgarii. Poza tym młody skrzydłowy zazwyczaj notuje około 60% skuteczność ataku a popełniane przez niego błędy serwisowe są rzadkością. Patrząc na statystyki tym bardziej zadziwiający jest brak powołania dla Skrimowa. Toodor, w przeciwieństwie do kibiców, nie chce jednak doszukiwać się w tej sytuacji żadnych teorii spiskowych – To, że nie zostałem powołany do szerokiej kadry najprawdopodobniej wynika ze słabego rozgłosu siatkówki we francuskich mediach i tak naprawdę jeżeli Stojczew lub ktoś ze sztabu szkoleniowego nie przyjdzie na halę i nie zobaczy mojej gry to nie ma większych szans, że zobaczy ją gdzie indziej. Pewnie dlatego nikt się ze mną nie kontaktował – skomentował Bułgar.



Podobna sytuacja miała miejsce w ubiegłym roku, kiedy to Skrimowa zauważył… Peter Blange! Holender natychmiast zadzwonił do trenera Prandiego, poinformować go, o utalentowanym przyjmującym, mimo to Włoch nie kontaktował się z Teodorem i nie powołał go nawet do szerokiej kadry. Pamięta o tym sam zainteresowany – Wiem, że trener Blange polecił mnie Prandiemu i nie potrafię zrozumieć czemu ten nigdy się ze mną nie skontaktował – tłumaczył Skrimow nie bez żalu, po czym dodał – To byłby dla mnie ogromny zaszczyt reprezentować barwy Bułgarii na arenie międzynarodowej, ale jeżeli nie dostanę takiej szansy to może kiedyś zagram dla Francji?

źródło: inf. własna, sportal.bg

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved