Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Michał Karpiński: Półfinał był zdecydowanie cięższy

Michał Karpiński: Półfinał był zdecydowanie cięższy

fot. archiwum

Bezapelacyjnym zwycięstwem siatkarzy z Żyrardowa (stracili tylko jednego seta) zakończył się finałowy turniej o awans do II ligi. - Chcieliśmy zagrać dla kibiców, którzy tak licznie nas wspierali - przyznał Michał Karpiński, przyjmujący Żyrardowianki.

Żyrardowianka po dziesięciu latach wraca do II ligi, ale patrząc na wyniki waszych spotkań w turnieju finałowym można stwierdzić, że nie było to aż tak trudne zadanie.

Michał Karpiński: To prawda. Finał zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż półfinał, gdzie grało nam się ciężko, ponieważ nie trafiliśmy z formą. Dlatego też nikt z nas nie przypuszczał, że po dwóch dniach turnieju finałowego będziemy na pierwszym miejscu w tabeli z dwoma zwycięstwami 3:0 na koncie.

Po niedzielnej wygranej Dziekana Milicz nad Wilkami Wilczyn mieliście już zapewniony awans, więc ostatniego spotkania nie musieliście tak naprawdę grać. Ciężko było się skoncentrować?



Rzeczywiście, trochę motywacja spadła, ale należy pamiętać, że II liga wraca do Żyrardowa po dziesięciu latach i chcieliśmy zagrać dobre spotkanie właśnie dla kibiców, którzy tak licznie nas wspierali przez cały turniej.

Jak w takim razie ocenisz poziom zespołów trzecioligowych?

Półfinał był zdecydowanie cięższy, ponieważ dwa spotkania z naszym udziałem zakończyły się dopiero po tie-breakach. Drużyny w nim występujące [AZS Politechnika Lubelska, Biebrza Lipsk i OSA Ząbrowo – przyp. red.] zaprezentowały zdecydowanie lepszą jakość gry niż te, z którymi przyszło nam walczyć w finale.

W zeszłym roku grałeś w drugoligowej Legii Warszawa. Jak to się stało, że w tym sezonie zamiast w stolicy znalazłeś się w Żyrardowie?

Na tydzień przed rozpoczęciem II ligi Legia się rozpadła i drużyna została wycofana z rozgrywek. Do Żyrardowianki trafiłem tak naprawdę przez przypadek. Kilku chłopaków grało już w tym zespole i powiedzieli, jak wygląda sytuacja, tak więc razem z innymi zawodnikami Legii: Przemkiem Tomkiewiczem, Łukaszem Grobelnym i Piotrkiem Sobczakiem podjęliśmy decyzję, żeby zagrać w Żyrardowie.

W II lidze są jednak stołeczne zespoły: AZS UW czy też MOS Wola Warszawa. Dlaczego zdecydowaliście się na wybór klubu oddalonego o ponad 50 kilometrów od stolicy?

Przede wszystkim dlatego, że po rozpadzie Legii to działacze z Żyrardowa pierwsi wyciągnęli do nas rękę.

Czujecie się w jakiś sposób emocjonalnie związani z Żyrardowianką czy to tylko taki tymczasowy przystanek z powodu rozpadu Legii?

Po awansie do II ligi głupio byłoby zostawiać ten zespół. Wszyscy chcemy zostać, ponieważ absolutnie nie mamy powodów do narzekań. Prezes w stosunku do nas zachowuje się fair, a my staramy się odwdzięczyć dobrą grą na boisku.

W trakcie sezonu dołączył do was kolejny drugoligowy zawodnik, Marcin Jackowicz, rozgrywający Lechii Tomaszów Mazowiecki. Czy ten skład, którym dysponujecie pozwoli wam utrzymać się w II lidze w przyszłym sezonie?

Nie będę się wypowiadał na ten temat, ponieważ ciężko to stwierdzić. Na pewno kilkoma zawodnikami będziemy musieli się wzmocnić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn, ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved