Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Błoński: Patrząc na wyniki, lepiej nam się grało z Kielcami

Michał Błoński: Patrząc na wyniki, lepiej nam się grało z Kielcami

fot. archiwum

- Zadecydowało przyjęcie, parę nieudanych ataków, kilka popsutych zagrywek. Generalnie, popełniliśmy za dużo błędów, żeby móc w tym spotkaniu zwyciężyć - stwierdził po sobotniej porażce z Jastrzębskim Węglem, Michał Błoński - przyjmujący Pamapolu Wielton Wieluń.

Jako pokonani zeszli w sobotę z jastrzębskiego parkietu siatkarze Pamapolu Wielton Wieluń. Trzecia z rzędu porażka zakończyła ich rywalizację z dowodzoną przez Lorenzo Bernardiego ekipą Jastrzębskiego Węgla. Jak, tuż po zakończeniu spotkania, skomentował tę przegraną przyjmujący Wielunia, Michał Błoński?W pierwszych dwóch setach Jastrzębie bardzo szybko nam "odskoczyło". Wypracowali sobie bezpieczną przewagę, w dodatku zaczęli ryzykować na zagrywce, utrudniając nam przyjęcie. Było nam ciężko – nie ukrywa zawodnik. – W trzecim secie walka wyrównała się. Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce – szczęśliwie udało nam się wygrać tę partię. W czwartym secie, choć prowadziliśmy, dość szybko to prowadzenie roztrwoniliśmy. Jastrzębie dogoniło nas i uciekło na kilka punktów, utrzymując swoją przewagę do samego końca.

Zespół Jastrzębia – wicemistrz Polski sezonu 2009/2010, uczestnik tegorocznego turnieju Final Four Ligi Mistrzów, bez wątpienia nie był dla wielunian "wygodnym" rywalem. – Jastrzębie to dobry, "ułożony" zespół. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie ciężko – przyznaje Błoński. – Tak czy inaczej, zawsze wychodzimy na boisko, po to, aby wygrywać. Z takimi nadziejami jechaliśmy także dziś do Jastrzębia. Chcieliśmy przedłużyć rywalizację, przenieść ją do Wielunia. Może tam udałoby się wygrać następny mecz? – zastanawia się siatkarz Pamapolu. – Niestety, nie wyszło… Nastroje zatem są takie, a nie inne. Nie mamy z czego się cieszyć – trzeci raz przegraliśmy z Jastrzębiem. Teraz, pozostała nam walka o utrzymanie z przegranym z pary Olsztyn-Kielce. Będziemy przygotowywać się, aby jak najlepiej zaprezentować się w tej rywalizacji.

Każde z trzech spotkań Pamapolu Wielton Wieluń z Jastrzębskim Węglem, co ciekawe, kończyło się innym wynikiem. Pierwsza konfrontacja, która miała miejsce na Szerokiej rozstrzygnęła się zdecydowanym zwycięstwem drużyny ze Śląska w zaledwie trzech partiach. Druga, rozegrana w Wieluniu, dopiero po pięciosetowej, interesującej walce. Kropkę nad "i" jastrzębianie postawili pokonując Pamapol w czterech partiach. Co zdaniem Błońskiego przesądziło, że jego drużyna nie była w stanie zrewanżować się rywalom, a zatem pokusić się o wygraną w sobotnim meczu? – Zadecydowało przyjęcie, parę nieudanych ataków, kilka popsutych zagrywek. Generalnie, popełniliśmy za dużo błędów, żeby móc w tym spotkaniu zwyciężyć – kwituje niezadowolony z takiego obrotu spraw 25-letni zawodnik ekipy z Wielunia.



Błoński, w przeciwieństwie do siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, na zakończenie sezonu i zasłużony urlop będzie musiał jeszcze poczekać. Przed wielunianami arcyważne starcia, których stawka nie pozwala na "rozprężenie". – Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że do zapewnienia sobie utrzymania w lidze, droga jeszcze daleka. Czeka nas sporo grania, ale byliśmy na to przygotowani. Nie pozostaje nic innego, jak tylko walczyć – podkreśla przyjmujący. Kto – Kielce czy Olsztyn byłby dla Pamapolu łatwiejszym rywalem w kolejnej rundzie? Michał Błoński nie chciał odpowiedzieć na to pytanie wprost: – Analizując same, "suche" wyniki, lepiej grało nam się z Kielcami.

* rozmawiała i opracowała Sylwia Kuś (przegladligowy.com)

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved