Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andre Meyer: Jeśli polskie kluby zrezygnują, zagramy bez nich

Andre Meyer: Jeśli polskie kluby zrezygnują, zagramy bez nich

fot. archiwum

- Jeśli polskie kluby zdecydują się zrezygnować z udziału w europejskich pucharach, to nie ma problemu - zagramy bez nich. Kolejka chętnych jest długa - mówi Andre Meyer, prezydent Europejskiej Federacji Siatkówki. Broni również formuły "złotego seta".

W Polsce sporo zamieszania wzbudziła niedawno informacja, że w "nagrodę" za awans do półfinału Pucharu CEV, kluby musiały wpłacić na konto federacji sporą sumę.

Andre Meyer:Po raz pierwszy nie zorganizowaliśmy turnieju finałowego w Pucharze CEV i Challenge. Wcześniej organizator Final Four musiał wpłacać do konfederacji określoną sumę, po to by otrzymać prawa marketingowe i do transmisji TV. W tym roku koszta rozłożyliśmy na cztery półfinałowe drużyny, dokładnie z tych powodów, o których wspomniałem wcześniej.

Dlaczego w tym roku zrezygnowano z organizacji Final Four?



Final Four to najlepsze rozwiązanie, ale w tym roku kalendarz imprez był zbyt przeładowany i po prostu nie dało się rozplanować w czasie tych dwóch turniejów. Zresztą, od kilku lat kluby jakoś nie pchają się do organizowania tych zawodów i zazwyczaj czekają z decyzją do ostatniego momentu, bo chcą organizować turniej tylko wtedy, gdy same się zakwalifikują. Tak czy inaczej, jesteśmy szczęśliwi, bo półfinały i finały CEV Cup w tym roku oglądało na żywo znacznie więcej kibiców, niż poprzedni turniej Final Four.

Które rozwiązanie będzie obowiązywało w przyszłym sezonie?

Decyzje organizacyjne zapadają zawsze w czerwcu. Jeśli więc jakiś klub chce zorganizować FF, musi zgłosić to wcześniej. W przyszłym sezonie również będzie organizacyjny tłok, ze względu na Igrzyska Olimpijskie i na dziś skłaniamy się by utrzymać formułę bez Final Four.

Inną, dość kontrowersyjną formułą jest "złoty set". Skrytykował go nawet Lloy Ball.

Sama formuła "złotego seta" jest świetnym rozwiązaniem i z pewnością przetrwa. Na pewno nie wprowadzimy rywalizacji do dwóch zwycięstw, głównie ze względów finansowych. Będziemy natomiast myśleć jak udoskonalić obecny system. Jednym z pomysłów jest, by przed każdą kolejną fazą losować gospodarza pierwszego pojedynku, nie sugerując się kolejnością z wcześniejszej rundy. Być może znajdzie się jeszcze inne rozwiązanie, związane z punktowaniem meczów podobnie jak w fazie grupowej. Zobaczymy.

W Polsce dość głośno mówi się też o rezygnacji rodzimych klubów z udziału w europejskich pucharach. Dotarły do pana takie głosy?

Nie, ale podobny pomysł pojawił się kilka lat temu w Italii. Nawet toczyliśmy w CEV rozmowy na ten temat, ale ostatecznie Włosi z niego zrezygnowali. Wiem, że polskie drużyny narzekają na, podobno, bardzo małe zyski. To niezbyt uczciwe. CEV wydaje na Ligę Mistrzów około dwa miliony euro na sezon, płacąc zespołom za awans do kolejnej fazy. Faktem jest, że najwięcej tracą ci, którzy odpadają najwcześniej. Prawda jest taka, że przy liczbie 6-7 tysięcy kibiców klub jest na finansowym plusie.

Cały wywiad Ilony Kobus w serwisie plusliga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved