Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Katowice chcą postawić na siatkówkę

Katowice chcą postawić na siatkówkę

fot. archiwum

W Katowicach działa aż 11 klubów zajmujących się tą dyscypliną, ale żaden z nich nie osiąga sukcesów. Wkrótce ma się to jednak zmienić. Władzom miasta marzy się, aby w Katowicach funkcjonowały męski i żeński zespół przynajmniej w pierwszej lidze.

Taki poziom możemy osiągnąć, opierając się nawet na wychowankach i miejskich pieniądzach. Aby marzyć o ekstraklasie (PlusLiga), potrzebny byłby już prywatny sponsor – podkreśla Sławomir Witek, naczelnik Wydziału Sportu i Turystyki UM Katowice.

Nawet poziom pierwszej ligi byłby przełomem, bo jeszcze do niedawna Katowice były siatkarską pustynią. Ciesząca się w całym kraju wielką popularnością dyscyplina w Katowicach padła w 1999 r., gdy zbankrutowała żeńska sekcja Kolejarza. Z kolei siatkarze GKS-u wyprowadzili się z Katowic już w 1966 r. Obecnie w mieście działa 11 klubów, ale poza wąskim gronem zainteresowanych osób mało kto o nich słyszał. – W piątek zorganizowaliśmy pierwsze spotkanie wszystkich klubów, by ustalić plan działania. Zresztą to same kluby dopominają się o stworzenie systemu szkolenia, bo chciałyby móc przekazywać swoich wychowanków do seniorskich drużyn w Katowicach – podkreśla Witek. Wcześniej najzdolniejsi siatkarze z Katowic musieli rozwijać swoje umiejętności poza stolicą Górnego Śląska. Pewnie niewielu kibiców wie, że wychowanką Kolejarza jest czołowa polska rozgrywająca Milena Sadurek (Muszynianka). Z kolei środkowy Resovii Grzegorz Kosok był kiedyś juniorem… piłkarskiego GKS-u. Gdy urósł, musiał zmienić dyscyplinę i miasto, w którym trenuje.

Przełomowe zmiany dla katowickiej siatkówki tak naprawdę zaczęły się już rok temu, gdy dla UKS-u Sokoła zakupiono miejsce w drugiej lidze kobiet. Po cichu liczono, że występujące w hali w Szopienicach sokolanki (pełna nazwa drużyny to UKS Sokół 43 KU AZS UŚ Prowellness Katowice) już teraz wywalczą awans do pierwszej ligi, ale skończyło się tylko na piątym miejscu. – Na takie zasłużyły, na więcej nie było ich stać. Wierzę jednak, że w przyszłości Sokół może stać się marką w polskiej siatkówce. Tradycja? Tego kupić się nie da, na to trzeba zapracować – przekonuje Witek.



Ten sam manewr ma być powtórzony w przypadku drużyny męskiej. Nie wiadomo jednak, pod jakim szyldem mieliby zagrać katowiccy siatkarze. – O sukces w przypadku panów jest o wiele trudniej. Najważniejsze jednak, że władze miasta przychylnie patrzą na naszą dyscyplinę. Ze swej strony na pewno też postaramy się pomóc w jej zorganizowaniu w Katowicach. Myślę, że to możliwe, aby w przyszłości zespoły ligowe z tego miasta rozgrywały swoje mecze nawet w Spodku – mówi Marek Kisiel, prezes Śląskiego Związku Piłki Siatkowej.

Autor: Maciej Blaut
Więcej w serwisie gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet, inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved