Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Mierzejewski: To będzie ciężkie spotkanie

Marcin Mierzejewski: To będzie ciężkie spotkanie

fot. archiwum

W sobotę olsztynianie uczynili kolejny krok ku utrzymaniu. Do zapewnienia sobie ligowego bytu potrzebują oni bowiem tylko albo i aż jednej wygranej. - Jestem przekonany, że drużyna Farta postawi wszystko na jedną kartę - mówi Marcin Mierzejewski.

Gratulacje. Co czuje MVP tak ważnego i zaciętego spotkania?

Czuję się bardzo dobrze przede wszystkim dlatego, że wygraliśmy ten mecz. Jednak gdybym to ja miał przyznawać nagrodę dla najlepszego zawodnika tego spotkania, to na pewno nie przyznałbym jej sobie. Kapitalnie zagrał Marcel Gromadowski. Trener kolejny raz dokonał bardzo dobrych zmian. Zaczynaliśmy w innym ustawieniu, a kończyliśmy w innym. Najważniejsze dla mnie jest to, że wygraliśmy. Zagraliśmy i wyglądaliśmy jak prawdziwa drużyna. Takie rzeczy uskrzydlają i są nam potrzebne. Nie tylko tym młodym chłopakom na boisku, ale również tym starszym jak Kert czy ja. Sami sobie udowodniliśmy, że musimy zawsze grać do samego końca, by wygrywać mecze.

Przede wszystkim pokazaliście to w czwartym secie, gdy przegrywaliście 20:24. Walczyliście do końca o każdą piłkę i to się opłaciło.



Dokładnie to się opłaciło. Tak samo będzie w poniedziałek w Olsztynie. Będziemy grali do ostatniej piłki. Muszę powtórzyć kolejny raz, że z Fartem Kielce jesteśmy podobnymi drużynami. Gramy na zbliżonym poziomie i wszystkie mecze są zacięte. Odrobina szczęścia, farta – tego siatkarskiego, zadecyduje o tym, kto zwycięży tę rywalizację.

Chwilę po zakończeniu meczu trener Cretu podszedł do Was i do kibiców i nieco tonował nastroje, mówiąc, że trzeba jeszcze wygrać jeden mecz, aby się cieszyć naprawdę.

Czy w poniedziałek będzie ostatnie spotkanie? Nie wiem. Wiem, że będzie to ciężkie spotkanie. Jestem przekonany, że drużyna Farta postawi wszystko na jedną kartę. Będą chcieli udowodnić parę rzeczy.

Kibice – choć walczycie o utrzymanie, zawsze są z Wami. Nie inaczej było w sobotę w Kielcach. Zdzierając gardła, wspierali Was cały mecz, a po zwycięstwie zrobili prawdziwe show w hali Legionów.

Czapki z głów! Ciągle są z nami mimo naszej słabszej postawy na początku sezonu. To właśnie dla nich, dla takich ludzi gra się do ostatniego gwizdka spotkania. To oni przy stanie 20:24 dodali nam skrzydeł – wierzyli, krzyczeli. My też uwierzyliśmy i wygraliśmy.

Świadomość tego, że już 4 kwietnia może być ostatnie spotkanie sezonu 2010/2011, uskrzydla czy paraliżuje drużynę?

Cały tydzień będę powtarzał chłopakom, żeby nie traktowali tego spotkania jako ostatniego w sezonie. Musimy potraktować to jako kolejny mecz o coś, o jakiś cel, który nas do niego przybliży. Jeśli w głowach będzie nam siedzieć, że jest to ostatni mecz, to naprawdę będzie nam ciężko grać. Musimy się skoncentrować na tym, co przed nami najbliżej.

źródło: azsuwmolsztyn.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved