Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Jedynka Aleksandrów Łódzki bliżej I ligi

II liga K: Jedynka Aleksandrów Łódzki bliżej I ligi

fot. archiwum

Dwa mecze, dwa zwycięstwa i tylko dwa stracone sety - to bilans siatkarek Jedynki Aleksandrów Łódzki po spotkaniach z Pałacem II Bydgoszcz. Do pełni szczęścia podopieczne Aleksandra Klimczyka potrzebują jeszcze tylko jednej wygranej.

Do niedzielnego pojedynku aleksandrowianki podchodziły w mieszanych nastrojach. Wprawdzie wygrały dzień wcześniej 3:1, lecz drobnego urazu nabawiła się atakująca Katarzyna Buchalska . – Jest to lekkie nadciągnięcie. Nie chcieliśmy ryzykować pogłębienia kontuzji, stąd decyzja o tym, że Kasia nie zagra. Myślę, że za trzy, cztery dni będzie już w pełni gotowa do gry – uspokajał szkoleniowiec Jedynki.

Po drugiej stronie siatki stanęły świeżo upieczone mistrzynie Polski juniorek. W porównaniu z sobotnim spotkaniem bydgoszczanki uzupełniły skład o Agatę Skibę , która dzień wcześniej grała w Łodzi przeciwko Organice Budowlanym w meczu 17. kolejki PlusLigi Kobiet.

Początek inauguracyjnej odsłony przyniósł wyrównaną walkę jedynie do stanu 5:5. Wówczas Maja Motylewska popisała się skutecznym atakiem z lewego skrzydła. Kolejne dwie akcje to błędy własne Pałacu. Najpierw Ewelina Krzywicka posłała piłkę z szóstej strefy w aut, a chwilę później to samo zagranie powtórzyła z pierwszej strefy Paula Mrówczyńska . Dwa punkty z kontrataku dołożyła Karolina Wiśniewska , dzięki czemu Jedynka prowadziła 10:5. Przewaga aleksandrowianek wzrosła, kiedy w pierwszej linii pojawiła się Marlena Mieszała (17:11). Wówczas o przerwę dla swojego zespołu poprosił Maciej Kromrych . Za sprawą Skiby i Pauliny Brzoski bydgoszczanki doprowadziły wprawdzie do stanu 17:21, jednak na więcej w tej partii aleksandrowianki już nie pozwoliły. Seta skutecznym atakiem zakończyła Karolina Michalkiewicz (25:19).



W drugiej odsłonie wyrównana gra trwała nieco dłużej, bo do stanu 11:11. Wtedy powtórzyła się historia z pierwszej części meczu. Najpierw Ewelina Frąszczak , która zastąpiła Mrówczyńską, zepsuła zagrywkę. Chwilę później w polu serwisowym pojawiła się Michalkiewicz i od tego momentu przewaga aleksandrowianek zaczęła rosnąć. Siatkarki Pałacu miały olbrzymie problemy z przyjęciem i wyprowadzeniem ataku. Po drugiej stronie siatki zaporą nie do przejścia były Wiśniewska oraz Ewelina Ryznar . Po tym jak piłkę w aut z prawego skrzydła posłała Krzywicka było już 16:11 dla Jedynki, a po bloku w wykonaniu Mieszały aleksandrowianki powiększyły przewagę do sześciu punktów (20:14). Seta zakończyła Wiśniewska, popisując się potężnym kontratakiem z prawego skrzydła (25:17).

Sytuacja w trzeciej partii zmieniła się o 180 stopni. Maciej Kromrych na pozycję atakującej przesunął środkową Agatę Skibę , natomiast w jej miejsce weszła Zuzanna Gapińska . Był to strzał w dziesiątkę, bowiem Skiba zdobyła w tym secie osiem punktów i poprowadziła swój zespół do zwycięstwa. A wszystko zaczęło się od stanu 2:2. Wówczas w polu zagrywki pojawiła się właśnie Skiba i zeszła z niego dopiero, gdy na tablicy wyników było 8:2 dla Pałacu. Miejscowe rzuciły się do odrabiania strat i wprawdzie po atakach Mieszały i Michalkiewicz zmniejszyły stratę do czterech punktów (15:11), jednak wówczas o czas poprosił Maciej Kromrych i wszystko wróciło do normy. W tej sytuacji po zmienniczki sięgnął Aleksander Klimczyk . Na boisku pojawiły się Agnieszka Rajkowska , Aleksandra Przepiórka oraz Klaudia Maryniak . Obraz gry znów zmienił się niczym w kalejdoskopie, bowiem ze stanu 22:16 zrobiło się 24:23. Miejscowym zabrakło jednak w końcówce zimnej krwi, co skrzętnie wykorzystała Skiba, popisując się skutecznym kontratakiem z prawego skrzydła.

Jak mawia przysłowie – "kobieta zmienną jest". W czwartej odsłonie potwierdziły to bydgoszczanki, które zamiast pójść za ciosem, zupełnie stanęły. Początek seta to mocne uderzenie w wykonaniu Michalkiewicz i Mieszały. Sporo krwi siatkarkom Pałacu napsuła również swoim serwisem Judyta Szulc , dzięki czemu aleksandrowianki prowadziły 7:2. Do stanu 17:10 miejscowe oddały rywalkom aż sześć punktów. Pozostałe cztery oczka to pojedyncze ataki w wykonaniu Krzywickiej, Brzoski, Skiby oraz Emilii Muchy . Bydgoszczanki spuściły głowy i zupełnie bez walki oddały czwartą partię, przegrywając w niej 25:17 i w całym meczu 3:1. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż Maciej Kromrych nie miał do dyspozycji wszystkich zawodniczek, bowiem część z nich to kadetki, które od piątku walczą w 1/4 mistrzostw Polski w Elblągu. Należy również pamiętać, iż przez ostatnie dwa tygodnie bydgoszczanki rozegrały aż 32 sety, tak więc po tygodniu odpoczynku rewanż na gorącym terenie Pałacu, gdzie Jedynka już raz przegrała 2:3, na pewno nie będzie dla aleksandrowianek spacerkiem.

Jedynka Aleksandrów Łódzki – Pałac II Bydgoszcz 3:1
(25:19, 25:17, 23:25, 25:17)

Stan rywalizacji:
2:0 dla Jedynki

Składy zespołów:
Jedynka: Michalkiewicz (17 pkt.), Mieszała (14), Wiśniewska (11), Szulc (4), Ryznar (7), Motylewska (11), Korzycka (libero) oraz Przepiórka (2), Maryniak (1), Rajkowska, Pałyga i Bąkowska (libero)
Pałac: Mrówczyńska (2 pkt.), Mucha (8), Biedziak (1), Skiba (14), Brzoska (8), Krzywicka (13), Tomecka (libero) oraz Frąszczak (4), Potempa i Gapińska

Powiedzieli po meczu:

Aleksander Klimczyk, trener Jedynki: Ten jeden przegrany set to wynik zmiany ustawienia po stronie Bydgoszczy oraz zbytniego rozluźnienia z naszej strony. Rywalki trochę nas zaskoczyły, do tego wzmocniły zagrywkę, a my po prostu za późno się obudziliśmy. Poza tym popełniliśmy za dużo własnych błędów. Jestem naprawdę pełen podziwu dla Pałacu, bo rozegrał w ostatnim czasie mnóstwo spotkań, a mimo to postawił nam wysokie warunki. W sobotę graliśmy bardzo nerwowo, dzisiaj było już jednak zdecydowanie lepiej.

Emilia Mucha, kapitan Pałacu: Ta porażka to wynik olbrzymiego zmęczenia, jakie nas dopadło po tylu rozegranych meczach. Jesteśmy gotowe do walki z Jedynką, musimy jedynie zregenerować siły. Uważam, że ustawienie Agaty [Skiba – przyp.] na skrzydle było bardzo dobrą decyzją. Ciężko mi powiedzieć, dlaczego nie utrzymałyśmy dobrej gry z trzeciego seta. Tak naprawdę cały czas mobilizowałyśmy się i chciałyśmy wygrać, ale nagle stanęłyśmy i nie potrafiłyśmy już odwrócić losów spotkania. Być może przyczyna tej porażki siedzi gdzieś w naszych głowach.

Maja Motylewska, kapitan Jedynki: – Kasia Buchalska wczoraj lekko podkręciła nogę, ale Karolina [Wiśniewska – przyp.] bardzo dobrze ją dzisiaj zastąpiła, także nasza sytuacja nie jest taka zła. Agata Skiba bardzo nas zaskoczyła serią dobrych zagrywek. Miałyśmy problem z przyjęciem i straciłyśmy kilka punktów z rzędu. Próbowałyśmy gonić rywalki, ale zabrakło nam troszkę szczęścia. W czwartym secie narzuciłyśmy jednak swoje warunki i wygrałyśmy cały mecz. Przed rewanżem w Bydgoszczy musimy przede wszystkim wzmocnić zagrywkę i wyeliminować własne błędy, ale myślę, że będzie dobrze.

Maciej Kromrych, trener Pałacu: – Mamy za sobą taki maraton siatkarski, jakiego nie mają nawet zespoły seniorskie, ale jesteśmy zadowoleni z tego, że dotarliśmy do finału i nie przegraliśmy jakoś wyraźnie. Już raz u siebie pokazaliśmy, że z Aleksandrowem można wygrać. Przy nieco lepszej dyspozycji w sobotę mogliśmy się pokusić o tie-break’a, a wtedy mogłoby być różnie. Już wczoraj brakowało nam ataku z prawego skrzydła. Dość mocno obciążone były Emilia Mucha i Ewelina Krzywicka. Stąd pomysł na przestawienie Agaty Skiby na pozycję atakującej. Myślę, że Agata stanęła na wysokości zadania. Jestem pełen podziwu dla wszystkich dziewczyn, ponieważ są to jeszcze uczennice i muszą łączyć obowiązki z szkolne z meczami i treningami.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved