Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Wielkie Trentino pokonało waleczne Jastrzębie

Wielkie Trentino pokonało waleczne Jastrzębie

fot. archiwum

Zawodnicy Jastrzębskiego Węgla zostawili na parkiecie w Bolzano serce i wiele zdrowia, ale nie wystarczyło to do pokonania Trentino Volley w półfinale Ligi Mistrzów. Decydujący okazał się drugi set, w którym jastrzębianie przegrali na przewagi.

Spotkanie półfinałowe rozpoczęło się bardzo dobrze dla polskiego zespołu – od asa serwisowego Mitji Gaspariniego i znakomitej zagrywki Łukasza Polańskiego, z którą nie poradził sobie libero Trentino (3:1). Oba zespoły od początku postawiły na bardzo mocny serwis, co sprawiało wiele kłopotów przyjmującym i utrudniało kombinacyjną grę na siatce. Trentino pierwszą przewagę w premierowym secie osiągnęło, gdy w polu zagrywki pojawił się Matej Kazijski. Wówczas skuteczny atak z kontry Juantoreny oraz wyrzucenie piłki w aut przez Gaspariniego dały gospodarzom finałowego turnieju trzypunktową zaliczkę (8:5). W środkowej fazie seta oba zespoły nadal bardzo silnie zagrywały i odrzucały się nawzajem od siatki. Jastrzębski Węgiel przegrywał jednak w elemencie ataku, w którym wiele błędów popełniał Gasparini. Włosi lepiej też blokowali i na drugiej przerwie technicznej podopieczni Radostina Stojczewa prowadzili 16:11. Po powrocie na boisko gra jastrzębian załamała się – przy jednej z kontr zablokowany został Lukas Divis, a po chwili skutecznymi atakami popisali się Kazijski i Stokr (20:12). W końcówce partii jastrzębianie zdecydowanie gorzej zagrywali i przyjmowali, co przekładało się na ogromną przewagę rywali na siatce. Po znakomitej krótkiej w wykonaniu Riada Trentino prowadziło 23:16, a po chwili seta atakiem w aut zakończył Gasparini. Włosi wygrali 25:16, mając zdecydowaną przewagę w bloku i ataku oraz bardzo wysoką skuteczność gry na kontrze.

Po błędzie z krótkiej Polańskiego oraz kapitalnej kontrze zakończonej atakiem ze środka z drugiej linii Juantoreny Trentino już na początku drugiego seta osiągnęło przewagę (4:1). Włosi wciąż nie zwalniali ręki w polu serwisowym, a coraz większe problemy w przyjęciu mieli podopieczni Lorenzo Bernardiego. Gospodarze Final Four grali coraz pewniej i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4. Po powrocie na boisko jastrzębianie ruszyli do ataku i próbowali za wszelką cenę zmniejszyć straty. Po udanym pojedynczym bloku Polańskiego na Birarellim i kontrze zakończonej skutecznym atakiem Divisa wicemistrzowie Polski tracili już tylko jedno oczko (10:9). Po chwili zawodnicy Jastrzębskiego Węgla doprowadzili do remisu 11:11 po bardzo dobrym obiciu bloku z prawego skrzydła przez Gaspariniego. W środkowej fazie seta gra toczyła się punkt za punkt, a polski zespół wrócił do bardzo dobrej, agresywnej zagrywki. Jastrzębianie lepiej też przyjmowali, co pozwalało Łomaczowi na kombinacyjną grę i sporą ilość piłek rozgrywanych na środek. W końcówce po świetnym serwisie Divisa i skutecznej kontrze Gawryszewskiego na tablicy wyników widniał znów remis (21:21), a po chwili to polski zespół wyszedł na prowadzenie. Fenomenalne zagrywki Słowaka oraz skuteczny atak Gaspariniego i błąd Stokra pozwoliły Jastrzębskiemu zwiększyć przewagę do dwóch oczek (23:21). Po chwili zablokowany został Gasparini, a zagrywki Riada nie odebrał Hardy i set kończył się na przewagi. W nerwowej końcówce lepiej poradzili sobie Włosi. Dwa skuteczne bloki na skrzydłach pozwoliły Trentino zwyciężyć w drugiej partii 27:25.

Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia 4:1 Jastrzębskiego Węgla. Ze świetnymi zagrywkami Łukasza Polańskiego, nie po raz pierwszy w tym spotkaniu, nie radził sobie Andrea Bari, a błędy w ataku popełniał Stokr. Po chwili był już remis 4:4, do czego przyczyniły się problemy z przyjęciem jastrzębian i, będące tego skutkiem, udane bloki rywala. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, jednak na przerwie technicznej jastrzębianie prowadzili 8:6, po kolejnej bardzo dobrej zagrywce, tym razem Gawryszewskiego. Wicemistrzowie Polski, podobnie jak w drugiej partii, prowadzili otwartą grę z włoskim gigantem, nie ustępując rywalowi w elementach serwisu czy przyjęcia. Znakomite zawody rozgrywał Słowak Divis, a Włosi mieli coraz większe problemy z odbiorem zagrywek. Po kolejnej wymuszonej akcji zablokowany został Juantorena i Jastrzębski Węgiel prowadził 11:8. Gospodarze nie potrzebowali jednak zbyt wiele czasu, by odrobić straty. Po chwili wynik wynosił 13:13, a spore problemy z przyjęciem Trentino niwelowało piekielną siłą na siatce i przewagą w ataku i w bloku. Druga faza seta była bardzo wyrównana, a oba zespoły wymieniały się silnymi ciosami z pola serwisowego, z którymi raz po raz nie radzili sobie odbierający. Po dwóch błędach w ataku Gaspariniego Trentino prowadziło 22:20 i jastrzębianie znaleźli się w bardzo trudnym położeniu. Po skutecznej krótkiej Birarelliego Włosi prowadzili 24:22. Po chwili seta i mecz zakończył bardzo efektownym zbiciem ze środka siatki Riad. Trentino wygrało trzecią partię 25:22 i cały półfinałowy mecz 3:0.



Mimo porażki Jastrzębski Węgiel  zaprezentował się z dobrej strony. Poza nieudanym pierwszym setem, w pozostałych dwóch partiach wicemistrzowie Polski walczyli jak równy z równym z drużyną, która w ostatnich dwóch latach wygrywała turnieje finałowe Ligi Mistrzów. Podopieczni Lorenzo Bernardiego utrzymywali równy poziom z przeciwnikiem w polu zagrywki, a momentami mieli nawet lepsze przyjęcie niż faworyzowani Włosi. Trentino wygrało półfinał niesamowitą siłą na siatce oraz doświadczeniem większości zawodników, dla których gra w takim turnieju to , w przeciwieństwie do jastrzębian, nic nowego. Za swoją postawę Jastrzębski z pewnością nie musi się wstydzić i z optymizmem może w patrzeć w kierunku jutrzejszego spotkania o brązowy medal.

Trentino Volley – Jastrzębski Węgiel 3:0
(25:16, 27:25, 25:22)

Składy zespołów:
Trentino Volley: Raphael, Juantorena (16), Kazijski (11), Stokr (13), Birarelli (7), Riad (7), Bari (libero) oraz Della Lunga, Sala i Sokolov (2)

Jastrzębski Węgiel: Łomacz, Divis (11), Polański (6), Gasparini (7), Hardy (8), Gawryszewski (6), Rusek (libero) oraz Pawliński, Pająk, Yudin (2) i Przybyła

Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved