Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Plusliga Kobiet: Przed meczem Atomu z Dąbrową Górniczą

Plusliga Kobiet: Przed meczem Atomu z Dąbrową Górniczą

fot. archiwum

W sobotę  ekipę z Dąbrowy Górniczej czeka starcie z Atomem Trefl Sopot.  Jeszcze wczoraj podopieczne Waldemara Kawki grały spotkanie w ramach PP ze Stalą Mielec, które pewnie wygrały w trzech setach. Czy uda im się zregenerować siły?

Dąbrowianki będą musiały tym bardziej zakasać rękawy, bo sopocianki są na pewno żądne krwi po ubiegłotygodniowej porażce w Muszynie, która na 99,9% nie pozwoli im na zajęcie pierwszego miejsca po fazie zasadniczej. Jednak sam gniew nie pozwoli im na wygranie spotkania, musi za tym iść progres w grze, w której cały czas widać liczne niedoskonałości. Przeciwko Bankowi BPS podopieczne Alessandro Chiappiniego po raz kolejny zaprezentowały bardzo niską skuteczność w ataku. Średni wynik drużyny z tego spotkania to 42%, ale zdecydowanie zawyżają go kiwki Izabeli Bełcik i świetna zmiana jaką dała Ewelina Sieczka , która na 18 posłanych do niej piłek skończyła 12. Indywidualne błędy w ataku są jednak rekompensowane, jak na razie, przez inne elementy siatkarskiego rzemiosła. Niedzielny mecz przyniósł Atomowi aż 19 „oczek" zdobytych blokiem, z czego sama Kinga Maculewicz zaliczyła ich aż 10,  ale to nic dziwnego, skoro sopocianki także dobrze serwowały. Niestety, zagrywka była tego dnia także atutem gospodyń, co widać było po jakości przyjęcia Doroty Świeniewicz i Neriman Ozsoy, to tutaj sopocianki mają największe rezerwy, bo pani Dorota i, grająca wcześniej jako atakująca, Turczynka nie należą do ligowej czołówki jeśli chodzi o odbiór serwisu.

Takich problemów nie mają siatkarki Tauronu, które kroczą ostatnio od zwycięstwa do zwycięstwa i nie zmieni tego sądu porażka i skrajnie stronnicze sędziowanie arbitrów podczas rewanżowego spotkania w Krasnodarze. Zgodnie z zasadą rotacji trener Kawka wystawił w czwartkowym meczu  PP ze Stalą Mielec inny skład i znowu przyniosło to spodziewany efekt, bo zawodniczki Tauronu wygrały w trzech setach. Trzeba uczciwie odnotować, że podobny manewr zastosował szkoleniowiec gospodyń, Adam Grabowski, ale zrobił to tylko po to, by jego kluczowe siatkarki mogły odpocząć przed decydującymi pojedynkami w Pluslidze Kobiet, więc w tym kontekście zwycięstwo MKS-u nie robi już takiego wrażenia, ale awans do turnieju finałowego Pucharu Polski jest. Mimo wszystko, wspomniany „maraton" jest rzeczą, która najbardziej spędza sen z powiek trenera Kawki. – Skład mamy wyrównany w tym sezonie, co trochę ułatwia sprawę. Niedomagamy jednak ze względu na częstotliwość meczów i podróży. Było tego bardzo dużo i jesteśmy tym wszystkim zmęczeni, ale dziewczyny na szczęście są całe i zdrowe. To właśnie wyjazdy najbardziej nam dają w kość. Z Mielca do Sopotu będziemy musieli jechać całą noc autokarem, także musimy grać i odpoczywać jednocześnie. Trzeba również pamiętać, że lada moment rozpoczną się play-off, a tam nie będzie taryfy ulgowej. Na dzień dzisiejszy widać, że dziewczyny czują w nogach trudy sześciu setów z niedzieli. Mój zespół potrafi jednak pokazać charakter, a nawet w najtrudniejszych momentach wykrzesać z siebie resztki sił i walczyć do ostatniej piłki, co pokazały w Krasnodarze – opisuje całą sytuację szkoleniowiec gości i szkoda by było, gdyby o wyniku sobotniego hitu miało zdecydować zmęczenie, a nie przygotowanie taktyczne czy indywidualne umiejętności.

Firma Unibet stawia na zwycięstwo ekipy z Sopotu płacąc za każdą postawioną na nich złotówkę 1,42 zł, natomiast przy zwycięstwie gości 2,65 zł. Spotkanie zaplanowano na godzinę 18.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved