Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bogusław Adamski i Marcin Chudzik o sytuacji Budowlanych Łódź

Bogusław Adamski i Marcin Chudzik o sytuacji Budowlanych Łódź

fot. archiwum

- W łódzkiej drużynie nie widać współpracy między szkoleniowcem i zespołem - mówi sekretarz generalny PZPS, Bogusław Adamski. - Niektórzy komentatorzy mają za lekkie pióra, bo z zadziwiającą łatwością nas przekreślają - twierdzi Marcin Chudzik.

Nie ukrywam, że jako rodowity łodzianin czuję się uczuciowo związany z występującą w PlusLidze drużyną siatkarek Organiki Budowlani – podkreśla Bogusław Adamski, sekretarz generalny PZPS. – Życzyłem i życzę nadal łodziankom, aby grały jak najlepiej.

Niestety, w tym sezonie nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Zarząd doszedł do wniosku, że jedynym korzystnym dla zespołu rozwiązaniem będzie zmiana trenera. Taka nastąpiła, ale poprawy nie widać. Nic nie mam przeciwko Małgosi Niemczyk, doceniam w pełni jej duże zasługi dla polskiej siatkówki, w tym także dla Organiki, ale praca na bardzo ważnym stanowisku sternika zespołu wymaga, obok niezbędnych doświadczeń zawodowych, również pewnych predyspozycji natury pedagogicznej – zauważa Bogusław Adamski na łamach Expressu Ilustrowanego. – Na razie w łódzkiej drużynie nie widać dobrze pojętej współpracy między szkoleniowcem i zespołem. Drużyna, w której też nie ma lidera, dalej nie gra na takim poziomie, na jaki rzeczywiście ją stać, a to przekłada się na uzyskiwanie słabych wyników.

Niektórzy komentatorzy mają za lekkie pióra, bo z zadziwiającą łatwością nas przekreślają. Zapewniam, że za wcześnie. Przecież zachowaliśmy szansę na zajęcie każdego miejsca w czołówce, jeszcze nigdzie nie mamy zamkniętej drogi – twierdzi z kolei prezes klubu, Marcin Chudzik. – Na pewno możliwości zespołu są większe i jestem przekonany, że wkrótce się do nich zbliżymy. Proszę jednak zauważyć, że liga jest znacznie silniejsza niż rok temu, czego niektórzy zdają się nie widzieć. W tamtym sezonie to były rozgrywki dwóch gigantów, za plecami których byliśmy my i Dąbrowa, a dalej grupa nieco słabszych zespołów. Teraz mistrz Polski przegrywa pięć meczów z rzędu i jest na szóstym miejscu, co nie zdarzyło mu się od lat. W ubiegłych rozgrywkach było zaledwie kilka siatkarek zagranicznych, w tym trzy u nas. Teraz doszły klasowe zawodniczki z Holandii, Chorwacji, Rosji, Włoch, Czech, Francji, Rumunii, Turcji. Poza Glinką i Skowrońską najlepsze Polki grają już w kraju. Z dnia na dzień narodziła się nowa potęga, Trefl. Liga bardzo się rozwinęła, jest dziewięć zespołów, z których każdy może wygrać z każdym. Wiele meczów potwierdza tę tezę. Szóste miejsce w takiej stawce może być trudniej zdobyć niż przed rokiem czwarte.



Zaczęliśmy bardzo dobrze, po dwóch kolejkach byliśmy liderem. Później przytrafiła się ta przykra kontuzja rozgrywającej Marty Wójcik. To zdarzenie zdezorganizowało zespół, było dla niego ciosem. Marta Szymańska zrobiła duże postępy, ale przecież wpadła od razu na głęboką wodę. Doszła druga rozgrywająca Karla Echenique i coraz lepiej zgrywa się z zespołem. Problem z rozegraniem zbiegł się z kontuzjami innych zawodniczek i ze słabszym okresem, po występach w reprezentacji, Karoliny Kosek i Kasi Zaroślińskiej, które dopiero teraz wracają do dawnej formy – mówi Marcin Chudzik, który odniósł się również na łamach Dziennika Łódzkiego do zmiany trenera i głosów krytycznych wobec Małgorzaty Niemczyk . – Kiedy Gosia Niemczyk zmieniła Wiesława Popika, położyła większy nacisk na grę w obronie, na pracę mentalną, stworzyła świetną atmosferę. Drużyna lepiej przyjmuje zagrywkę. Pierwsze efekty było już widać w meczu z Aluprofem, ale też w przegranych w Muszynie i Urbino. Dziewczyny trenują z większą wiarą w siebie i w to, że wkrótce odzyskają skuteczność.

źródło: Dziennik Łódzki, Express Ilustrowany

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved