Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Vakifbank Stambuł zagra w finale Ligi Mistrzyń z Rabitą

Vakifbank Stambuł zagra w finale Ligi Mistrzyń z Rabitą

fot. archiwum

Vakifbank Gunes Stambuł z Małgorzatą Glinka-Mogentale wywalczył awans do wielkiego finału Ligi Mistrzyń. W meczu półfinałowym po zaciętej walce Vakifbank wygrał 3:2 z Fenerbahce Stambuł, zespołem, w którym występuje Katarzyna Skowrońska-Dolata.

Zgodnie z oczekiwaniami hala „Burhan Felek” wypełniła się do ostatniego miejsca. Ku uciesze kibiców Fenerbahce gospodynie rozpoczęły mecz z wysokiego C i dzięki świetnej dyspozycji Natašy Osmokrović prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:3. Przy stanie 11:6 o czas poprosił trener Vakifbanku Giovanni Guidetti, jednak nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów, a po ataku ze środka Christiane Fürst na tablicy wyników pojawił się rezultat 16:9. Niemka, która w zeszłym roku wygrała Ligę Mistrzyń z włoskim Volley Bergamo, dołożyła jeszcze punkt bezpośrednio z zagrywki, a po bloku na Małgorzacie Glince zrobiło się 18:10. Chwilę później bardzo długą i emocjonującą wymianę atakiem z szóstej strefy zakończyła dwukrotna mistrzyni świata Lioubov Sokolova i siatkarki Fenerbahce cieszyły się z prowadzenia 21:11. Podopieczne Ze Roberto w końcówce seta nieco się rozluźniły, ale zakończyły partię na swoją korzyść (25:19) po tym, jak kapitan VakifGunes Gözde Sonsirma zepsuła zagrywkę.

Wydarzenia w drugim secie przyjęły zupełnie inny obrót. Konsekwentnie grające siatkarki VakifGunes prowadziły zarówno na pierwszej przerwie technicznej (8:6), jak i na drugiej (16:14). Pierwsze skrzypce w ekipie Guidettiego grały Glinka i kapitan reprezentacji Serbii Jelena Nikolić. Po bloku w wykonaniu Mai Poljak przyjezdne prowadziły 22:20. Wówczas o drugą przerwę dla swojego zespołu poprosił Ze Roberto, jednak po autowym ataku Solovej to siatkarki VakifGunes miały trzy piłki setowe. Wykorzystały pierwszą z nich po skutecznym bloku w wykonaniu Özge Cemberci-Kirdar.

Siatkarki Fenerbahce, niesione dopingiem ponad siedmiu tysięcy widzów, wróciły w trzecim secie do dobrej gry z pierwszej partii. Dzięki kapitalnej postawie MVP Klubowych Mistrzostw Świata Kasi Skowrońskiej – Dolaty gospodynie osiągnęły pięciopunktową przewagę. Podopieczne Guidettiego nie zamierzały jednak odpuszczać i na drugiej przerwie technicznej przegrywały już tylko 14:16. W końcówce seta ciężar gry na swoje barki wzięła Sokolva, a wspierała ją Eda Erdem. To właśnie po jej bloku na Glince Fenerbahce prowadziło 24:21. W następnej akcji turecka środkowa po raz drugi z rzędu okazała się zaporą nie do przejścia i to gospodynie cieszyły się z prowadzenia 2:1 w całym meczu.



„Żółte anioły” – jak zostały nazwane siatkarki Fenerbahce przez swoich fanów i tureckie media – fatalnie rozpoczęły czwartego seta (2:5). VakifGunes prowadził na pierwszej przerwie technicznej 8:3, jednak Ze Roberto pozostał przy wyjściowej szóstce. Po tym jak Poljak zatrzymała blokiem Skowrońską na tablicy wyników pojawił się rezultat 14:10 dla przyjezdnych. Podopieczne Guidettiego bardzo dobrze prezentowały się w ataku i punktowały niemal z każdej pozycji i zasłużenie wygrały 25:19.

Tie-break’a lepiej rozpoczęły gospodynie. Najpierw zagrywkę zepsuła Cemberci-Kirdar, a chwilę później asem serwisowym popisała się Sokolova. Przy prowadzeniu Fenerbahce 4:1 Guidetti wziął czas, co przyniosło wymierne efekty. Ciężar gry w ataku wzięły na swoje barki Nikolić i Glinka. Punkt z zagrywki dołożyła kapitan VakifGunes Gözde Sonsirma i zrobiło się po 7. Chwilę później skutecznym blokiem popisała się Poljak i to przyjezdne przystępowały do drugiej częście tie-break’a w lepszych nastrojach. Po zmianie stron ubiegłoroczne wicemistrzynie Turcji kapitalnie spisywały się na siatce, dzięki czemu powiększyły przewagę do dwóch punktów (13:11). Marzenia siatkarek Fenerbahce o finale pękły jak bańka mydlana po dwóch asach serwisowych w wykonaniu Nilay Ozdemir.

Chciałam pogratulować zawodniczkom VakifGunes, ponieważ zagrały kapitalne spotkanie – powiedziała po meczu Natasa Osmokrovic. – W tie-breaku miałyśmy bezpieczną przewagę 7:2. Nie mam żadnego wytłumaczenia, dlaczego ją roztrwoniłyśmy. Jest mi bardzo przykro, że nie sprawiliśmy radości naszym fanom, tym bardziej, że było ich dzisiaj tak wielu. Na pewno jutro postaramy się wygrać – dodała.

Jestem naprawdę dumny z moich zawodniczek – stwierdził Giovanniu Guidetti. – Jeszcze raz pokazaliśmy, że jesteśmy niezwykle silnym zespołem, który nigdy się nie poddaje. Przegrywaliśmy 1:2, ale odwróciliśmy losy meczu. Dzisiejsze zwycięstwo to najlepszy sposób, żeby odpłacić się władzom klubu, dla których siatkówka jest prawdziwą pasją. Wieczorem będziemy analizować mecz Rabity Baku, podobnie jutro rano. Ponadto pokażemy to, czego nie zaprezentowaliśmy w dzisiejszym meczu. Nie chcę gratulować swoim zawodniczkom, ponieważ nadal muszą być skupione i również jutro pokazać się z dobrej strony. W innym przypadku zwycięstwo nad Fenerbahce nie będzie się tak naprawdę liczyło – dodał.

Fenerbahce Stambuł (TUR) – VakifGunes Stambuł (TUR) 2:3
(25:19, 21:25, 25:21, 19:25, 11:15)

Składy zespołów:
Fenerbahce: Skowrońska-Dolata (27), Sokołowa (14), Pinto, Furst (10), Osmokrović (17), Erdem (10), Gursoytrak (libero) oraz Guneyligil (1), Tokatogliu (2), Kocyigit i Aydemir
Vakifbank: Sonsirma (16), Glinka-Mogentale (18), Cemberci (2), Toksoy (5), Nikolić (28), Poljak (13), Guresen (libero) oraz Ozdemir (2), Gurkaynak i Onal (1)

Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Mistrzyń

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved