Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > GTPS w osłabieniu rozpoczyna decydującą część sezonu

GTPS w osłabieniu rozpoczyna decydującą część sezonu

fot. archiwum

Druga ekipa rundy zasadniczej od pojedynków z akademikami z Nysy rozpocznie rywalizację w fazie play-off. - Radość idzie w parze z kłopotami, bo na pewno do końca sezonu nie wystąpi z nami Bartosz Mischke - przyznaje Andrzej Stanulewicz.

Rywalizacja GTPS-u z AZS-em Nysa rozpocznie się już 19 marca. Jej stawką będzie możliwość walki w grupie najlepszych czterech zespołów I ligi. W przeciągu fazy zasadniczej, dwukrotnie zwyciężali gorzowianie, a ostatni mecz tych ekip rozegrany został zaledwie tydzień temu. – Zobaczymy jak to będzie wyglądać. Pod względem sportowym, to są bardzo zbliżone do siebie zespoły – mówi trener GTPS-u, Andrzej Stanulewicz. Podczas ubiegłotygodniowego pojedynku, w szeregach nysan nie wystąpił Jarosław Stancelewski. – Jarek Stancelewski ma podkręconą nogę, może nie na tyle, żeby w ogóle nie brać udziału w spotkaniu. Trener Ratajczak szykuje go na play-off, żeby wyzdrowiał do końca – powiedział o zespole rywali szkoleniowiec.

Zespoły grające na zapleczu ekstraklasy czeka teraz prawdziwy maraton spotkań. Już 19 marca rozpoczyna się bowiem faza play-off, która zakończy się w ostatnich dniach kwietnia. – Obciążenia musieliśmy brać pod uwagę w okresie przygotowawczym, który przepracowaliśmy bardzo ciężko. Na dzień dzisiejszy jesteśmy na optymalnym poziomie sił, aczkolwiek pewne znużenie zaczyna się pokazywać. Taki jest kalendarz rozgrywek i musimy się do niego dostosować, chociaż faktem jest, że jeden miesiąc może przynieść tyle spotkań, co faza zasadnicza – przyznał Andrzej Stanulewicz.

W decydujących o końcowym rezultacie spotkaniach, w szeregach GTPS-u zabraknie Bartosza Mischke. Zawodnik, który rok temu dołączył do ekipy z Gorzowa Wielkopolskiego musi pauzować z powodu kontuzji. –  Mój organizm jest po prostu przeciążony, mam przepuklinę pachwinową. O urazie wiedziałem już od początku stycznia, ale grałem, bo nie odczuwałem bardzo uciążliwych bólów. Teraz to się zmieniło, dlatego za tydzień przejdę operację i na razie nie wrócę na boisko – mówi przyjmujący. Nieobecność tego zawodnika znacznie utrudnia zadanie trenerowi Stanulewiczowi, któremu do dyspozycji pozostało trzech przyjmujących Macieja Kordysz, Krzysztof Grzesiowski oraz Daniel Mróz.



źródło: 66-400.pl, Radio Zachód

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved