Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Trzy punkty zostają nad Odrą

PlusLiga Kobiet: Trzy punkty zostają nad Odrą

fot. archiwum

Beniaminek z Rumi w rozgrywkach PlusLigi Kobiet nadal pozostaje bez zwycięstwa. Na zakończenie 15. kolejki spotkań podopieczne Jerzego Skrobeckiego zmierzyły się we Wrocławiu z miejscową Impel Gwardię. Spotkanie zakończyło się w trzech setach.

Wrocławianki zaskoczyły swoje rywalki, bowiem wbrew wcześniejszym spekulacjom medialnym na parkiecie od pierwszych minut spotkania pojawiła sie rekonwalescentka Anna Witczak, który otworzyła skutecznie partię pierwszą atakiem z lewego skrzydła. Gospodynie przewagę wypracowały dopiero od stanu 5:5, a spory w tym udział miała kąśliwa zagrywka Zuzanny Efimienko oraz doskonała dyspozycja w bloku Mai Tokarskiej, która powstrzymywała bezradną w ataku Agnieszkę Starzyk – Bonach (8:5). Co prawda as serwisowy wprowadzonej za Bonach Eweliny Mikołajewskiej i atak lewą ręką w plac gry Doroty Pykosz dał nadzieję na remis punktowy, ale bezbłędna Katarzyna Jaszewska wykończyła atak z kombinacyjnego rozegrania Wołosz i doprowadziła wkrótce do stanu 12:9. Ta akcja najwyraźniej znacznie ostudziła zapały rumianek, które w kolejnych akcjach poddały się absolutnej dominacji rywalek na parkiecie. Kompletnie nie potrafiły sobie przyjąć serwisu rywalek, a nawet jeśli go przyjęły, to wyprowadzony atak amortyzowany był wyblokiem, a następnie kończony przez gospodynie skutecznym atakiem. Dalsza odsłona tego seta miała jednak dwie bohaterki po stronie wrocławskiej. Doskonała dyspozycja Witczak i Mroczkowskiej w ataku i na zagrywce pozwoliła dosłownie zmiażdżyć zespół przyjezdny i odnieść po asie serwisowym Katarzyny Mroczkowskiej spektakularne zwycięstwo 25:11.

Rumianki z większą wiarą przystąpiły w pozytywny rozwój sytuacji w tym secie Po ataku w taśmę Witczak oraz podobnym błędzie Mroczkowskiej prowadziły już nawet 4:2. Natomiast skuteczne akcje w bloku pozwoliły gospodyniom na osiągniecie remisu. Dwukrotnie zbyt nonszalancko próbowała kiwać Brodacka, a przewidywalne zagranie najpierw dograła szybko, a następnie na punkt zamieniła Mroczkowska 6:5. Indywidualnie punktować próbowała Martinez, ale wsparcie w koleżankach, a szczególnie w Starzyk znalazła dopiero przy stanie 13:12. Trener gwardzistek poprosił o czas dla swojego zespołu. Ten manewr okazał się dodatkową mobilizacją, bowiem wrocławianki po podwójnym odbiciu Zemtsovej oraz bloku na Starzyk schodziły na druga przerwę techniczną z prowadzeniem 16:14. Po asie serwisowym Witczak oraz przytomnej reakcji Efimienko, kiwką z drugiej piłki w niepilnowany fragment placu gry popisała się Wołosz (20:15). Trener Rafał Błaszczyk mając bezpieczna przewagę zdecydował sie na desygnowanie do gry zawodniczek rezerwowych, ale absolutnie nie przełożyło się to na poziom sportowy spotkania. Najpierw skutecznie zaatakowała Czypiruk, a seta zakończyła siatkarskim gwoździem ze środka Dominika Sobolska – 25:19.

Dyspozycja atakującej z Rumi Doroty Pykosz po dwóch setach pozostawała wiele do życzenia. Nic więc dziwnego, że trener Skrobecki zareagował na ten stan rzeczy, przywracając ją na nominalną pozycję środkowej, a rolę atakującej powierzył Ewelinie Mikołajewskiej. Spowodowało to znacznie urozmaicenie gry głównie poprzez różnorodne warianty na środku grane pomiędzy Pykosz, a Leszczyńską. Rumianki podeszły bardzo skoncentrowane do tej partii i w pierwszym fragmencie gry objęły prowadzenie 10:7. Nie potrafiły jednak utrzymać tej przewagi i po kontratakach Jaszewskiej i Mroczkowskiej oraz nieskutecznym bloku Witczak remisowały 13:13. Walka na przewagi trwała do stanu 19:19 i była spowodowana głównie festiwalem błędów po obu stronach. Wrocławianki chcąc jak najszybciej wygrać spotkanie w trzech partiach jak najszybciej, popełniały błędy niedokładności, głównie w postaci autowych ataków. Rumianki natomiast ciężko wypracowaną przewagę marnowały w mało rozsądny sposób. Kiedy przy stanie 20:21 piłkę za darmo w aut przebiła Izabela Hohn, a chwilę później zaatakowała w taśmę, jej miejsce szybko zajęła doświadczona Martinez. Na niewiele się to jednak zdało. Mimo ofiarnej gry w obronie zawodniczek z Pomorza, były one bezradne wobec dobrze dysponowanych tego dnia Witczak oraz Mroczkowskiej. To właśnie ta ostatnia, uznana zresztą MVP spotkania, zakończyła ten mecz przytomnym plasem za blok, kończąc trzeciego seta 26:24. Wrocławianki mogły cieszyć się z arcyważnego zwycięstwa, które dzięki korzystniejszemu bilansowi setów dało im wysokie, piąte miejsce w tabeli Plusligi Kobiet.



Impel Gwardia Wrocław – TPS Rumia 3:0
(25:11, 25:19, 26:24)

Składy zespołów:
Gwardia: Tokarska (6), Mroczkowska (15), Witczak (11), Jaszewska (11), Wołosz (5), Efimienko (6), Krzos (libero) oraz Czypiruk (4), Matyjaszek, Barańska i Sobolska D. (1)
TPS: Toborek (6), Ziemcowa (1), Brodacka, Pykosz (8), Starzyk-Bonach (12), Martinez (8), Jagodzińska (libero) oraz Leszczyńska (2), Hohn (1) i Mikołajewska (5)

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved