Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: W Trójmieście lider podejmuje mistrza

PlusLiga Kobiet: W Trójmieście lider podejmuje mistrza

fot. archiwum

Już jutro w Ergo Arenie siatkarki Atomu Trefl Sopot zmierzą się z mistrzyniami kraju z Bielska-Białej. Ubiegłoroczne triumfatorki rozgrywek znajdują się w głębokim kryzysie i z pewnością będą chciały przerwać fatalną passę czterech porażek z rzędu.

W szeregach „atomówek" panują znacznie lepsze nastroje. Podopieczne Alessandro Chiappiniego pomimo nieoczekiwanej porażki w Mielcu pozostają liderem PlusLigi Kobiet. Po piętach depczą im jednak zawodniczki z Muszyny.

Po zakończonym prawdziwym pogromem spotkaniu z Impel Gwardią Wrocław (drugi set wygrany do 6!), przepowiadano, że beniaminek pewnie zmierza po zwycięstwo w rundzie zasadniczej. Nikt nie spodziewał się, iż pewnie grający zespół z Trójmiasta polegnie w starciu ze znacznie niżej notowaną Stalą. Tymczasem siatkarki Adama Grabowskiego walczyły bardzo dzielnie, nie poddały się po przegranym wysoko (25:13) czwartym secie, a zwyciężając w tie-breaku do 7, odpłaciły się rywalkom pięknym za nadobne.

W Atomie Trefl zawiodła Neriman Ozsoy, na której w poprzednich spotkaniach spoczywał ciężar gry w ataku. W Mielcu udało jej się skończyć tylko 6 z 21 ataków (29%), podczas gdy w konfrontacji z Gwardią Wrocław ten element kształtował się na poziomie 55% (11 z 20). Spadek skuteczności zanotowały także najbardziej doświadczona w szeregach sopocianek – Dorota Świeniewicz (aż 58% w meczu z Gwardią i 42% w przegranym spotkaniu ze Stalą) oraz rosyjska gwiazda – Olga Fatiejewa (odpowiednio 69% i 35%). Przyczyn słabszej skuteczności należy szukać w innych aspektach siatkarskiego rzemiosła. W siatkówce wszystko zaczyna się od przyjęcia zagrywki, a to nie funkcjonowało w ekipie znad Bałtyku poprawnie. Po meczu przyznał to włoski szkoleniowiec Alessandro Chiappini: – Mielec swoją zagrywką wprowadził sporo zamieszania w naszych szeregach, a przyjęcie po naszej stronie było dzisiaj słabe. Aby myśleć o zwycięstwie nad Aluprofem, zawodniczki Trefla będą musiały wyjść na parkiet w pełni skoncentrowane i ustabilizować grę w ataku.



Tydzień temu w pierwszej szóstce pojawiła się Eleonora Dziękiewicz, która walczy o miejsce w składzie z Kingą Maculewicz i Amarantą Fernandez Navarro. Na razie prezentuje się nieco słabiej od koleżanek, ale taka rywalizacja wśród środkowych może wyjść zespołowi tylko na dobre.

Porażka ze Stalą Mielec w pewien sposób ostudziła panujący w Sopocie optymizm, ale wszyscy w klubie powtarzają, że był to jedynie wypadek przy pracy, a najlepszym sposobem na udowodnienie tego będzie zwycięstwo nad mistrzyniami Polski.

BKS Stal Aluprof Bielsko-Biała boryka się z najpoważniejszymi od dawna problemami. Zespół przegrał w ostatnich czterech kolejkach i zajmuje dopiero 5. miejsce w ligowej tabeli z dużą stratą punktową do prowadzącej dwójki. Aluprof, Muszynianka i Trefl miały być równorzędnymi rywalami walczącymi do ostatnich chwil o triumf w PlusLidze Kobiet. Broniące tytułu bielszczanki nieoczekiwanie, przynajmniej na razie, wypadły z gry i muszą jak najszybciej odbudować morale i formę, aby móc jeszcze uratować ten sezon. Przedłużający się okres słabszej dyspozycji przyniósł dymisję trenera Grzegorza Wagnera, który zrezygnował z pracy w ekipie Aluprofu . Jego miejsce zajął „stary nowy" trener – Mariusz Wiktorowicz, pełniący w sezonie 2010/2011 rolę asystenta. W zeszłym roku poprowadził on drużynę do końcowego sukcesu, dlatego też po odejściu Wagnera władze klubu nie zastanawiały się długo nad wyborem następcy. Szkoleniowca czeka jednak trudne zadanie. Zespół jest rozbity, a w dodatku pozbawiony swojej liderki – Anny Werblińskiej. Reprezentantka Polski z powodu kontuzji wciąż nie może występować w pełnym wymiarze. W spotkaniach z Centrostalem i Organiką pojawiała się na parkiecie tylko na chwilę, jako gracz zadaniowy. Zawodniczką, która nie zawodziła i trzymała grę w ataku, była Natalia Bamber, teraz jednak została wyłączona z gry przez kontuzję. Starszą koleżankę stara się wspierać Joanna Frąckowiak, ale to wciąż nie jest pomoc wystarczająca.

Mistrzynie Polski muszą jak najszybciej złapać drugi oddech, a trener Wiktorowicz powinien natchnąć swoje podopieczne do wygrywania, bo bez tego trudno będzie cokolwiek osiągnąć w tym sezonie. Mecz z Treflem to znakomita okazja na przełamanie. Zwycięstwo nad mocnym przeciwnikiem mogłoby być punktem zwrotnym w grze drużyny z Bielska-Białej. Zdaniem bukmacherów faworytem spotkania jest jednak zespół z Sopotu. Jak podaje Unibet, za złotówkę postawioną na zwycięstwo bielszczanek można wygrać 5,25 zł, a za wygraną Trefla zaledwie 1,12 zł.

Czy faktycznie tak ułożą się losy meczu, przekonamy się w poniedziałek. Początek spotkania o godzinie 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved