Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miłosz Zniszczoł: Wygraliśmy mniejszą ilością błędów

Miłosz Zniszczoł: Wygraliśmy mniejszą ilością błędów

fot. archiwum

W sobotnie popołudnie meczem Farta Kielce z olsztyńskimi siatkarzami rozpoczęła się faza play-out. Gospodarze tego pojedynku po ciężkiej przeprawie zwyciężyli dopiero w piątym secie. - Bardzo dobrze zagraliśmy zagrywką - zaznaczył Miłosz Zniszczoł.

W pierwszym spotkaniu walki o utrzymanie zwyciężyli podopieczni Dariusza Daszkiewicza, którzy w tie-breaku udowodnili swoją wyższość nad zawodnikami z Olsztyna. – To był ważny mecz, bo otwierał nam drogę do utrzymania w PlusLidze. Mamy już pierwsze zwycięstwo. Zyskamy jeszcze dwie wygrane i zdobędziemy już pewną grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w przyszłym sezonie – stwierdził po spotkaniu Jan Król i dodał: – Wydaje mi się, że powinniśmy ten mecz wygrać dużo szybciej. Obie drużyny grały z dużą ilością błędów własnych. Olsztyn momentami prezentował się bardzo dobrze, co sprowadziło się do zaciekłej walki.

Najbardziej zaciętym setem była premierowa odsłona spotkania, w której siatkarze Gheorghe Cretu zwyciężyli 29:27. – Widać, że w tej pierwszej partii było troszkę presji. Nie chcieliśmy jej przegrać, ale wyszło nie po naszej myśli. Całe szczęście, że w następnych setach już się pozbieraliśmy. W drugiej partii to olsztynianie wysoko prowadzili, a mimo to udało nam się wygrać – powiedział Miłosz Zniszczoł.

Podczas tego spotkania nie dało się nie zauważyć dobrej gry w polu serwisowym gospodarzy. Kielczanie zdobyli zagrywką dziesięć „oczek”, które znacznie przyczyniły się do zwycięstwa w meczu. – Wszyscy bardzo dobrze zagrali w tym spotkaniu zagrywką, bo w ostatnim tygodniu sporo ćwiczyliśmy ten element. Ogółem wygraliśmy mniejszą ilością błędów. W tie-breaku Gromadowski wyrzucił cztery piłki w aut i myślę, że to ułatwiło nam wygranie tego spotkania – zauważył środkowy Farta Kielce.



Już w najbliższą sobotę obie drużyny zmierzą się podczas drugiego spotkania fazy play-out w hali Urania. – Musimy tam wygrać. Nie ma innej opcji. Chcemy zakończyć ten pojedynek w trzech meczach, ale będzie bardzo trudno zwyciężyć w Olsztynie – kończy Zniszczoł.

Nadzieję na triumf w pojedynku obu zespołów ciągle ma Marcin Mierzejewski. – Żeby wyjść zwycięsko z tej batalii, trzeba wygrać trzy mecze. Uważam, że ciągle mamy szansę na zwycięstwo w tych spotkaniach i będziemy o to walczyć – podkreśla olsztyński libero i dodaje: – Musimy zagrać bardziej agresywnie zagrywką, żeby utrudnić przeciwnikom zadanie, bo kiedy Maciek Dobrowolski ma piłkę dograną na siatkę, to może bawić się z blokiem. Dziś po raz kolejny bardzo dobrze zagrał Kapfer i moim zdaniem jest on motorem napędowym tej drużyny. Jeżeli go powstrzymamy, zespół z Kielc będzie miał duże problemy. Będziemy starali się wyeliminować go lepszą zagrywką i blokiem.

*wypowiedzi zebrał Karol Macek (Radio Planeta Kielce)

źródło: inf. własna, Radio Planeta Kielce

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved