Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jacek Nawrocki: Mam pełne zaufanie do Pawła Woickiego

Jacek Nawrocki: Mam pełne zaufanie do Pawła Woickiego

fot. archiwum

Jeśli siatkarze PGE Skry Bełchatów chcą udowodnić, że są naprawdę wielkim zespołem, w środę w stolicy Tatarstanu muszą pokonać rosyjską potęgę Zenit Kazań. Wciąż nie wiadomo, kto wyjdzie w zespole Skry na boisko na pozycji rozgrywającego.

Naprawdę wierzymy w awans. Patrzę na twarze graczy z naszej ekipy i widzę, że nikt nie odpuści. Możemy wygrać mecz i triumfować w złotym secie – mówi „PS" Daniel Pliński, który w pierwszym meczu w Łodzi pokazał, że Rosjan się nie boi. W przegranym 2:3 spotkaniu samym blokiem zdobył 6 punktów. – Niestety, w końcówce nie zatrzymałem żadnego ataku rywali. Teraz w każdej partii musimy grać tak dobrze, jak na początku meczu w Łodzi – mówi środkowy PGE Skry.

Po to się trenuje, by sprawdzić się w trudnych warunkach. Wszyscy mają tego świadomość i wierzę, że nie zmarnują szansy – mówi Jacek Nawrocki, który dopiero w środę zdecyduje, czy w pierwszej szóstce wyjdzie Miguel Angel Falasca czy Paweł Woicki. W trzecim secie pierwszego spotkania w Łodzi hiszpański rozgrywający zderzył się z Danielem Plińskim. Do końca meczu grał ze złamanym dużym palcem u nogi, a jego występ w Kazaniu stanął pod znakiem zapytania. – Na szczęście uraz nie jest tak poważny, jak myśleliśmy. Miguel leci z nami do Rosji i być może wystąpi w rewanżu – mówił trener Skry. Decyzja zapadnie dzisiaj. – Podejmę ją sam, po konsultacji z lekarzem i trenerem – mówi 38-letni Hiszpan. – Na pewno nie będziemy Miguela zmuszali do gry za wszelką cenę. Mamy pełne zaufanie do jego zmiennika Pawła Woickiego – przekonuje Nawrocki.

Doskonale zdajemy sobie sprawę, kto stoi nam na drodze do upragnionego Final Four. Zenit to jedna z najsilniejszych ekip na świecie, ale my też należymy do czołówki i dlatego przyjechaliśmy do Rosji nastawieni na twardą walkę od początku do końca – podkreśla Mariusz Wlazły, który był najskuteczniejszym graczem pierwszego meczu.



Trener Jacek Nawrocki wie, że czeka go może najtrudniejsze zadanie w karierze. – Nie jesteśmy faworytami, zwłaszcza w Kazaniu, ale może właśnie to rozluźni napięcie i wyjdziemy na parkiet, prezentując naszą najlepszą siatkówkę. Grając to, co potrafimy najlepiej, jesteśmy w stanie pokonać mistrza Rosji – przekonuje szkoleniowiec.

źródło: gwizdek24.se.pl, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved