Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dlaczego sukces Jastrzębskiego Węgla jest wyjątkowy?

Dlaczego sukces Jastrzębskiego Węgla jest wyjątkowy?

fot. archiwum

W trzech poprzednich sezonach Skra dwukrotnie grała w Final Four, ale tegoroczny awans do najlepszej czwórki Jastrzębskiego Węgla przebija tamte osiągnięcia. Jastrzębianie awans wywalczyli na boisku - po raz ostatni polskiej drużynie udało się to 8 lat temu.

O tym meczu chyba ktoś napisze pracę magisterską. W życiu czegoś takiego nie widziałem – mówił we wtorek szczęśliwy libero drużyny z Jastrzębia Paweł Rusek. Jego zespół przegrał na wyjeździe 0:3 z belgijskim Noliko Maaseik, ale  dzięki zwycięstwu 3:2 w pierwszym meczu u siebie  dostał szansę w tzw. złotym secie. I wygrał go 17:15!

Jastrzębski Węgiel znalazł się w czwórce, która w dniach 26-27 marca zagra we włoskim Bolzano o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. – Jesteśmy, jak się okazuje, nieobliczalnym zespołem – kontynuował Rusek. – Nikt chyba na nas w tej edycji Ligi Mistrzów nie stawiał. Tymczasem wygraliśmy najpierw grupę, a teraz doszliśmy do turnieju finałowego w niezwykłych okolicznościach. Zrobiliśmy rzecz niesamowitą – ekscytował się libero Jastrzębskiego Węgla.

Ekscytacja jest uzasadniona, bo  drużyna z Jastrzębia jest pierwszym polskim zespołem od ośmiu lat, który awans do Final Four wywalczył na boisku. Dwukrotnie udało się to Mostostalowi-Azoty Kędzierzyn-Koźle, który w czwórce był w latach 2002-03. Ówcześni mistrzowie Polski zajmowali wówczas odpowiednio czwarte i trzecie miejsce.



Dwie trzecie pozycje w latach 2008 i 2010 wywalczyła Skra, ale mistrzowie z Bełchatowa w obu przypadkach do Final Four dostawali się decyzją organizatorów rozgrywek, którzy przyznawali im miano gospodarza turnieju w Łodzi.

Skra wciąż ma szansę awansować do Final Four w Bolzano w tym sezonie, ale musi wygrać w środę w Kazaniu z Zenitem  i w meczu, i w złotym secie, bo u siebie przegrała z Rosjanami 2:3.

O niesamowitym wyczynie Jastrzębskiego Węgla świadczy właśnie ten złoty set, bo wicemistrzowie Polski z poprzedniego sezonu w obu rundach play-off zwyciężali, rozstrzygając na swoją korzyść właśnie ostatnią partię rozgrywaną do 15 lub przewagi dwóch punktów.

Mówiłem moim zawodnikom przed spotkaniem, że to gospodarze powinni się znaleźć pod wielka presją. Tymczasem w pierwszych dwóch setach to my graliśmy potwornie zestresowani. W trzeciej partii – choć przegranej – zrozumiałem, że możemy liczyć na końcowy sukces. I tak się stało – tłumaczył po meczu trener Jastrzębskiego Węgla, były znakomity siatkarz Lorenzo Bernardi.

Więcej na sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved