Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Kamil Długosz: Stawiamy sobie najwyższe cele

Kamil Długosz: Stawiamy sobie najwyższe cele

fot. archiwum

Siatkarze AKS Resovii Rzeszów pewnie wygrali półfinałowy turniej w Świnoujściu i awansowali do finałów MP juniorów. - W finałach nie będzie już słabych zespołów. Każda drużyna może wygrać cały turniej - uważa przyjmujący Resovii, Kamil Długosz.

Przede wszystkim gratuluję zwycięstwa w turnieju. Trzy mecze i trzy wygrane. Chyba plan wykonaliście w 100 %?

Kamil Długosz: Faktycznie można tak powiedzieć, chociaż ciężko było nam się tutaj zaaklimatyzować. Z Rzeszowa jechaliśmy cały dzień, jeszcze w Szczecinie musieliśmy przesiąść się do busa i jechać jeszcze godzinę do Świnoujścia. Jednak cieszymy się, że udało nam się zająć pierwsze miejsce i awansować do turnieju finałowego.

No właśnie – na początku mieliście grać w Szczecinie, potem turniej został przeniesiony do Świnoujścia, ale taka sytuacja nie wpłynęła na was chyba negatywnie?



– Dla nas te dodatkowe kilkadziesiąt kilometrów nie robiło już większej różnicy. Jak dowiedzieliśmy się, że mamy grać w Świnoujściu, to nie załamaliśmy się, tylko jechaliśmy tutaj po to, by wywalczyć awans i zagrać w turnieju finałowym.

A który z trzech meczów rozegranych w Świnoujściu był dla was najtrudniejszy?

– Nie można porównywać tych meczów. Wszystkie trzy pojedynki były dość wyrównane. Nawet jedna czy dwie piłki mogły zadecydować o tym, że przegralibyśmy seta, dwa, a potem może i cały mecz. Poziom tego turnieju był wyrównany i naprawdę cieszymy się, że wygraliśmy z mocnymi przeciwnikami.

Chyba wasza radość jest tym większa, że w Świnoujściu wystąpiliście w nie do końca optymalnym składzie…

– Tak, cała pierwsza szóstka skarży się na jakieś mikrourazy pleców, kostki i barków. Dlatego osiągnięty rezultat cieszy nas podwójnie, bo daliśmy radę pokonać nie tylko przeciwników, ale także wszystkie przeciwności i kontuzje.

Uda wam się w finałowym turnieju wystąpić w najmocniejszym składzie?

– Mam nadzieję, że tak, bo te urazy nie są bardzo poważne. Myślę, że pięć dni powinno wystarczyć, żeby wszyscy zawodnicy czuli się już dobrze i żebyśmy mogli grać na 100 % swoich możliwości w finałach.

Jesteście jednym z faworytów do zdobycia mistrzostwa Polski juniorów. Która drużyna będzie waszym najgroźniejszym przeciwnikiem?

– Uważam, że w turnieju finałowym nie będzie już słabych zespołów. Każda drużyna może wygrać cały turniej, dlatego też myślę, że nie można wskazać jakiegoś naszego zdecydowanego rywala, bo wszyscy będą chcieli zdobyć mistrzostwo Polski juniorów.

A czy wygrana w MłodejLidze jeszcze bardziej was podbudowała przed rywalizacją w mistrzostwach Polski juniorów?

My od początku sezonu stawiamy sobie najwyższe cele. Na pewno ten sukces nas podbudował, ale trzeba dodać, że w składzie MłodejLigi było jeszcze dwóch seniorów – Tomek Kowalski i Mateusz Nożewski, których tutaj z nami nie było. Byli oni dużym wsparciem dla nas, ale mamy tak wyrównaną kadrę, że moglibyśmy dać sobie radę również bez nich.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved