Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Trzy oczka zostają we Wrocławiu

PlusLiga Kobiet: Trzy oczka zostają we Wrocławiu

fot. archiwum

Siatkarki Impel Gwardii Wrocław po trzysetowym pojedynku  zapewniły sobie zwycięstwo nad AZS-em Białystok. Gospodynie, poza wyrównaną końcówką drugiej odsłony, kontrolowały przebieg rywalizacji, posiadając kilka oczek przewagi.

Spotkanie rozpoczęło się zdecydowanie lepiej dla gospodyń, które dzięki skutecznemu atakowi Katarzyny Mroczkowskiej i dwóm udanym blokom na Annie Klimakovej szybko wyszły na kilkupunktowe prowadzenie. Słaby początek zmusił trenera Wiesława Czaję do wzięcia czasu dla swojego zespołu (4:1). Pierwsza akcja po powrocie na plac gry okazała się wyjątkowo pechowa dla Anny Witczak, która doznała kontuzji – według wstępnych informacji najprawdopodobniej skręcenia kostki. Jej miejsce na boisku zajęła Bogumiła Barańska. Gwardzistki z akcji na akcję pokazywały, że są świetnie przygotowane do tego spotkania – punktowe ataki Jaszewskiej i Barańskiej sprawiły, że na drugiej przerwie technicznej podopieczne Rafała Błaszczyka prowadziły już sześcioma oczkami (16:10). W pierwszym secie bardzo dobrze funkcjonował odbiór wrocławianek – dokładne przyjęcie, które oscylowało na poziomie 44%, umożliwiło Joannie Wołosz rozgrywanie kombinacyjnych akcji. Akademiczki z Białegostoku starały się nawiązać walkę – na wyróżnienie zasługuję szczególnie Anca Martin – jednak było to za mało, by zatrzymać rozpędzone rywalki. Przy stanie 24:17 na zmianę zdecydował się Rafał Błaszczyk – w polu zagrywki Maję Tokarską zastąpiła Ewa Matyjaszek, która… zakończyła pierwszą odsłonę asem serwisowym.

Początek drugiej partii bliźniaczo przypominał pierwszą – gwardzistki szybko wyszły na kilkupunktowe prowadzenie. Czas dla AZS-u (5:1) okazał się w tej odsłonie skuteczniejszy niż to miało miejsce w poprzedniej – po powrocie na boisku białostoczanki zaczęły odrabiać straty. Dwa skuteczne bloki siatkarek z województwa podlaskiego – najpierw na Barańskiej, a później na Mroczkowskiej sprawiły, że tuż przed pierwszą przerwą techniczną wynik oscylował w granicach remisu (6:7). Szybko zareagował jednak szkoleniowiec ekipy z Wrocławia, który poprosił o czas. Kolejne akcję należały do gospodyń – dobre ataki Efimienko i Mroczkowskiej, dwa asy serwisowe Barańskiej, a do tego koncertowa wręcz gra MVP dzisiejszego pojedynku i na tablicy widniało już sześć punktów przewagi (15:9). Rywalki nie zamierzały jednak tanio sprzedawać skóry – gwardzistki co prawda cały czas utrzymywały prowadzenie, jednak coraz bardziej czuły na plecach oddech rywalek, którym w końcu udało się zmniejszyć stratę do dwóch oczek (16:14). AZS nie poszedł jednak za ciosem i pozwolił przeciwniczkom po raz kolejny powiększyć przewagę (21:15). Wydawać się mogło, że wygranie drugiego seta będzie zwykłą formalnością, jednak nic bardziej mylnego. W ostatnich akcjach drugiej odsłony podopieczne Wiesława Czaji wróciły z dalekiej podróży – konsekwentne wykorzystywanie pomyłek przeciwniczek i dobra gra Aleksandry Kruk pozwoliły im doprowadzić do remisu (23:23). Końcówka tego seta mogłaby zostać określona mianem spektaklu jednego aktora – Dominiki Kuczyńskiej, która otrzymywała praktycznie wszystkie piłki od rozgrywającej – trzykrotnie punktowała i wyprowadziła swój zespół na prowadzenie (26:25). Do takiego określenia zabrakło jednak jednego – zwycięstwa. Wrocławianki wykazały się większą ilością zimnej krwi – obroniły piłkę setową, wyszły na prowadzenie i wygrały seta, którego zakończył blok Zuzanny Efimienko na …. Dominice Kuczyńskiej.

W trzeciej partii na boisku w pierwszej szóstce akademiczek pojawiła się Jack Sinead. „Nowa" zawodniczka rozpoczęła swój występ od bardzo dobrej gry – dwukrotnie punktowała atakiem ze środka, a chwile później będąc w polu zagrywki mogła cieszyć się z asa serwisowego. Tym razem początek seta należał do przyjezdnych i o czas musiał poprosić Rafał Błaszczyk (5:2). W pierwszej akcji po powrocie na plac gry Anna Klimakova w ofiarny sposób próbowała obronić piłkę i uderzyła kolanem o baner reklamowy – na szczęście obyło się bez kontuzji i zawodniczka już po chwili wróciła na boisko. Gwardzistki tymczasem rozpoczęły odrabianie strat, które w pewnej chwili sięgały już sześciu punktów (9:3). Skuteczne ataki Barańskiej i Czypiruk oraz dwa bloki Jaszewskiej na Kuczyńskiej, pomyłka na zagrywce Kruk i na tablicy widniała już tylko jednopunktowa przewaga przyjezdnych (10:9). Kluczem wrocławianek do wyjścia na prowadzenie okazał się blok – najpierw Tokarska samodzielnie zatrzymała Sinead, a następnie w duecie z rozgrywająca Joanną Wołosz dwukrotnie zablokowała Kruk. W kolejnych akcjach podopieczne Rafała Błaszczyka powiększyły swoją przewagę. Przy stanie 17:14 o czas poprosił Wiesław Czaja, jednak nie udało mu się wpłynąć na swoje zawodniczki. Z siatkarek z Białegostoku wyraźnie „uszło już powietrze" i nie były w stanie nawiązać walki z świetnie dysponowanymi przeciwniczkami, które przeważały w każdym elemencie. Trzecia, a zarazem ostatnia odsłona zakończyła się wynikiem 25:18.



MVP spotkania wybrana została zdobywczyni 16 punktów – Katarzyna Jaszewska. Przed 14. kolejką zawodniczka z Wrocławia zajmowała ex aequo z Anną Klimakovą pierwsze miejsce w rankingu najskuteczniejszej zawodniczki PlusLigi Kobiet, jednak po dzisiejszej konfrontacji gwardzistka objęła samodzielne prowadzenie. Dzięki zwycięstwu zespół Impelu Gwardii Wrocław awansował na szóste miejsce w ligowej tabeli, spychając AZS Białystok na siódmą pozycje.

Impel Gwardia Wrocław – AZS Białystok 3:0
(25:17, 28:26, 25:18)

Składy zespołów:
Gwardia: Tokarska (5 pkt.), Mroczkowska (12), Witczak, Jaszewska (16), Wołosz (3), Efimienko (10), Krzos (libero) oraz Czypiruk (2), Matyjaszek (2), Barańska (10)
AZS: Godos (2 pkt.), Kuczyńska (9), Kruk (8), Martin (6), Klimakova (6), Muresan (6), Saad (libero) oraz Właszczuk (2), Cabajewska (1), Jack (5)

Zobacz również:

Wyniki 14. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved