Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Zwycięski tie-break Pamapolu Wieluń

PlusLiga: Zwycięski tie-break Pamapolu Wieluń

fot. archiwum

Pamapol po raz drugi w rundzie rozgrywek o miejsca 7-10 pokonał akademików z Olsztyna. Ponownie też wielunianie do zwycięstwa potrzebowali pięciu setów. To oznacza, że olsztynianie już na pewno nie opuszczą ostatniego miejsca w tabeli przed grą w fazie play-out.

Podglądać potencjalnych przeciwników w walce o utrzymanie przyjechał kapitan Farta Kielce, Maciej Dobrowolski. Przed meczem niespodziankę dla Piotra Haina z okazji dwudziestych urodzin przygotował klub kibica z Olsztyna. Początek spotkania był wyrównany, obaj rozgrywający często wykorzystywali swoich środkowych, po ataku jubilata na pierwszą przerwę techniczną z jednym oczkiem przewagi zeszli goście (8:7). Po przerwie przy dobrej zagrywce Pawła Siezieniewskiego i problemach w przyjęciu gospodarzy, AZS zdobył trzy punkty z rzędu (11:7). W dalszym ciągu występowały problemy z przyjęciem w szeregach Siatkarza, tym razem Piotr Hain trafił Michała Błońskiego i było 14:9. Kert Toobal w dalszym ciągu chętnie korzystał z usług środkowych, dwa ataki Dawida Guni i na drugiej przerwie technicznej był wynik 16:12. Dwa błędy własne z rzędu zawodników z Olsztyna i wielunianie zbliżyli się na dwa punkty (18:16). Maciej Zajder i Andrzej Stelmach zablokowali Samuela Tuię, następnie Radosław Rybak skończył kontrę na prawym skrzydle i Siatkarzowi do odrobienia pozostał tylko punkt (22:21). W końcówce zawodnicy po obu stronach siatki grali punkt za punkt, w ostatniej akcji błąd podwójnego odbicia z trudnej piłki popełnił Andrzej Stelmach i AZS wygrał premierową odsłonę 25:22.

Na początku drugiej partii Michał Błoński został dwukrotnie zablokowany przez Marcela Gromadowskiego i goście otworzyli seta wynikiem 3:1. Rozgrywający ponownie wrócili do częstej gry środkiem, po ataku Dawida Guni było 6:3. Przy solidnej zagrywce Kapelusa, gospodarze zagrali fenomenalnie w obronie oraz bloku i nie tylko odrobili straty, ale też wyszli na trzypunktowe prowadzenie (10:7). Po zmiana rozgrywających, czas wziął trener AZS-u. Po czasie dwa skuteczne ataki gości daŁy wynik 10:9. Autowy atak Rybaka po taśmie i był remis po 11. Błędy własne po stronie Olsztyna spowodowały, że ponownie dwa oczka przewagi uzyskał Siatkarz (13:11). Dawid Gunia zablokował Kapelusa, a następnie Tuia trafił zagrywką przyjmującego Wielunia i ponownie był remis (14:14). Jednak na drugiej przerwie technicznej, po asie serwisowym Martina Blanco Costy, ponownie dwoma punktami prowadzili wielunianie (16:14). Po przerwie dwie akcje dla AZS-u i kolejny raz na tablicy wyników był remis (16:16). Świetnymi obronami popisywał się Robert Milczarek, a atakujący Siatkarza doskonale wykorzystali to na kontrach i tym samym poskutkowało to serią sześciu punktów dla Wielunia (22:16). Goście, co prawda odrobili jeszcze kilka punktów, ale takiej przewagi wielunianie stracić już nie mogli. Seta zakończył atakiem ze środka Martin Blanco Costa (25:22).

W AZS-ie na placu gry pozostał Jacobsen. Na początku trzeciej partii niewielką przewagę wypracowali sobie gospodarze, po asie serwisowym Martina Blanco Costy było 5:3, z taką przewagą wielunianie zeszli też na pierwszą przerwę techniczną (8:6). Andrzej Stelmach splasował sytuacyjną piłkę w środek, a następnie zablokował Samuela Tuię i gospodarze odskoczyli na cztery oczka (11:7). Skuteczna kontra Rybaka spowodowała, że przewaga urosła o kolejny punkt (13:8). Do gry wrócił Toobal. Świetnie w zagrywce dysponowany był Blanco Costa, który posłał w stronę olsztynian kolejnego asa (15:10). Paweł Siezieniewski zaatakował w aut i przewaga wielunian wynosiła już sześć punktów (17:11). Dwa bloki Piotra Haina i Olsztyn odrobił dwa oczka (17:13). Maciej Zajder zatrzymał blokiem Pawła Siezieniewskiego, którego po tej akcji na placu gry zastąpił Tomasz Tomczyk (19:13). Kolejne dwa punkty zdobył Piotr Hain, a następnie Michał Błoński zaatakował w aut i do dorobienia pozostały trzy punkty (19:16). Błędy własne zawodników Siatkarza spowodowały, że olsztynianie nawiązali kontakt punktowy (23:22). Jednak w decydujących piłkach więcej zimnej krwi zachowali wielunianie, seta zakończył atakiem na pojedynczym bloku Serhiy Kapelus (25:23).



Początek czwartej partii był bardzo wyrównany, obfitował także w zepsute zagrywki po obu stronach. Właśnie po zagrywce w siatkę Tomczyka zawodnicy zeszli na pierwszą przerwę techniczną (8:7). W dalszym ciągu wyrównana gra i cała masa zepsutych zagrywek. Marcel Gromadowski zaatakował blok-aut i AZS wyszedł na prowadzenie (14:13). Zadaniowa zmiana w zespole z Wielunia, gdy w polu zagrywki w miejsce Macieja Zajdera pojawił się Babkov, przyniosła zamierzony skutek, gdyż zawodnik zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki i wielunianie znów byli na prowadzeniu (15:14). Ciężar gry w ekipie z Olsztyna wziął na siebie Marcel Gromadowski, który kończył ważne piłki i wyprowadził AZS na prowadzenie 20:17. Potrójny blok zatrzymał Kapelusa, a następnie Antanovich zaatakował z 6 strefy w aut i przewaga Olsztyna wzrosła do pięciu punktów (23:18). Seta zakończył świetnie spisujący się dzisiaj na środku Piotr Hain (25:19).

Na początku decydującej partii cenną przewagę wypracowali sobie wielunianie, punktowe bloki na Tomczyku i Gromadowskim dały prowadzenie 5:3. Tomasz Tomczyk zaatakował w aut, innego zdania byli jednak olsztynianie i żółtą kartką za dyskusje ukarany został trener Cretu (7:4). Zawodnicy zmienili strony przy stanie 8:5. Marcel Gromadowski skończył bardzo długą akcję i z przewagi Siatkarza pozostał tylko punkt (8:7). Dwa błędy własne wielunian spowodowały, że po chwili na prowadzeniu byli goście (10:9). Gra punkt za punkt toczyła się do stanu 13:12 dla AZS-u. Dwa skuteczne ataki Radosława Rybaka na prawym skrzydle i piłkę meczową mieli wielunianie (14:13). Rybak został zablokowany i teraz to goście mieli piłkę setową (15:14). Niebywałych emocji dostarczyli kibicom zawodnicy obu drużyn. Gospodarze mieli kilka piłek meczowych, jednak gdy Marcel Gromadowski trafił zagrywką Roberta Milczarka, to ponownie goście stanęli przed szansą zakończenia tego meczu (19:18). Michał Błoński pomścił kolegę z zespołu i trafił zagrywką Tomasza Tomczyka (20:19). W kolejnej akcji Serhiy Kapelus zatrzymał blokiem Marcela Gromadowskiego i było po meczu (21:19).

Po widowiskowym meczu należy wyróżnić obu libero, którzy świetnie spisywali się w obronie i przyjęciu. Jeśli chodzi o atak nie do zatrzymani był Dawid Gunia, który skończył 10 z 11 ataków. Na naganę zasługuje zachowanie kibiców z Olsztyna, którzy po meczu w niecenzuralny i obraźliwy sposób wykrzykiwali swoje niezadowolenie z pracy pani sędziny. Takie zachowanie nie powinno mieć miejsca w siatkarskich halach.

MVP: Robert Milczarek (Pamapol)

Pamapol Wielton – AZS UWM Olsztyn 3:2
(22:25, 25:22, 25:23, 19:25, 21:19)

Składy zespołów:
Pamapol:
Stelmach (4), Kapelus (23), Zajder (12), Buniak, Rybak (22) , Błoński (9), Milczarek (libero) oraz Matejczyk, Blanco Costa (8), Babkov (2), Antanovich
AZS UWM:
Tuia (20), Toobal (2), Gunia (14), Gromadowski (24), Siezieniewski (6), Hain (15), Mierzejewski (libero) oraz Tomczyk (6), Jacobsen (1), Winnik, Ferens

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki rywalizacji o miejsca 7-10 oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved