Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Marta Sikora: Z siatkówki czerpiemy przyjemność i radość

Marta Sikora: Z siatkówki czerpiemy przyjemność i radość

fot. archiwum

- W półfinale zmierzymy się u siebie z zespołami Osiemnastki Szczecin, MKS MOS Wieliczka i Sparty Warszawa. Jeśli ograniczymy liczbę własnych błędów, to możemy oglądać siatkówkę w  ciekawym wykonaniu w tych półfinałach - mówi Marta Sikora.

Naszą rozmowę zacznę od rozgrywek juniorek. W turnieju rozegranym w Sulechowie zwyciężyłyście i awansowałyście do półfinałów MP. Co powiesz o przeciwnikach, z którymi zmierzycie się w 1/2 finału?

Marta Sikora: W półfinale zmierzymy się u siebie z zespołami Osiemnastki Szczecin, MKS MOS Wieliczka oraz Sparty Warszawa. Mamy wiedzę odnośnie gry jaką prezentuje Warszawa, ponieważ miałyśmy przyjemność oglądać to, co prezentuje ten zespół. Z drużyną z Wieliczki rozgrywałyśmy w ubiegłym roku spotkania w półfinałach w Bydgoszczy. Wiemy więc jaki poziom gry prezentują te zespoły. Uważam, że jeśli ograniczymy liczbę własnych błędów, to naprawdę możemy oglądać siatkówkę w bardzo ciekawym wykonaniu w tych półfinałach. Naszym celem w tych rozgrywkach jest zajęcie miejsca w strefie medalowej.

Przejdę teraz do rozgrywek II ligi, w której także występujesz. Ostatnie spotkanie twój zespół rozegrał w Jaworznie. SMS poniósł porażkę po pięciosetowym boju. Czego zabrakło w tym piątym secie, aby przechylić szalę zwycięstwa na waszą korzyść?



Tak naprawdę był to pierwszy mecz na przełamanie. W tym spotkaniu podjęłyśmy walkę. W pierwszym secie nie prezentowałyśmy się dobrze. W dwóch kolejnych partiach nasza gra zaskoczyła. Podniosłyśmy się po nieudanym początku. Objęłyśmy prowadzenie w meczu. Niestety w czwartym secie nasza środkowa doznała kontuzji. Myślę, że ten uraz w jakiś sposób wpłynął na postawę całego zespołu. Nasza gra osłabiła się trochę i uważam, że stąd ta porażka. Pomimo przegranej sądzę, że był to ważny punkt, który wywalczyłyśmy w tym spotkaniu.

Kolejne ligowe spotkanie rozegracie we własnej hali z ostatnią drużyną w tabeli drugiej grupy, Victorią Cieszyn. Jak musi zagrać twój zespół by zainkasować trzy punkty do ligowej tabeli?

Bardzo ważnym elementem jest to, że ten mecz rozegramy we własnej hali. Pierwszy mecz z Cieszynem wygrałyśmy. Uważam, że jeśli utrzymamy wysoki poziom naszej gry oraz to co wykonujemy na treningach to możemy powtórzyć sukces z Cieszyna. Jako zespół jesteśmy pozytywnie nastawione do tego pojedynku.

Na czele tabeli grupy drugiej stoi Gaudia Trzebnica. Jak uważasz, co jest siłą tego zespołu?

– O sile tego zespołu stanowią przede wszystkim bardzo doświadczone zawodniczki, które w nim występują. Pod każdym względem zarówno fizycznym jak i psychicznym są to dziewczyny, które dominują w naszej grupie. Jest to jeden z głównych faworytów do awansu do pierwszej ligi.

W rozgrywkach drugoligowych twój zespół posiada bardzo młody skład. Z pewnością zebrane doświadczenie i ogranie na parkietach tej ligi zaprocentuje w przyszłości. Jesteście zespołem bardzo ambitnym. Jak i kto mobilizuje oraz motywuje tak młody zespół?

Myślę, że ta nasza wspólna mobilizacja wynika z tego, że w nas samych jest mnóstwo radości z tej gry. Z siatkówki czerpiemy ogromną przyjemność i jeszcze raz podkreślę radość. Uważam, że to jest główny czynnik wpływający na naszą mobilizację. Dla naszej drużyny ważne jest to byśmy się ogrywały i zbierały cenne doświadczenie. Muszę wspomnieć w tym momencie także o pracy jaką  wykonują z nami trenerzy Patryk Fogel i Maciej Guzik. To oni w zasadzie spędzają z nami najwięcej czasu. Znoszą nasze humory. Starają nam się przekazać swoją wiedzę o siatkówce jak najlepiej potrafią. Uważam, że są bardzo dobrymi szkoleniowcami i to również oni motywują nas do ciężkiej pracy. Dzięki naszym trenerom jest tak wspaniała atmosfera w naszej drużynie. To dzięki nim osiągamy sukcesy.

Jesteś rozgrywającą SMS-u. To przez twoje dłonie przechodzi niemal każda piłka w meczu. Jakimi cechami według ciebie powinna charakteryzować się zawodniczka na tej pozycji?

– Powinna posiadać złote palce (śmiech). Tak poważnie, uważam, że rozgrywająca powinna być na pewno kreatywną osobą. To przecież ona jest mózgiem zespołu i decyduje o tym, gdzie posłać piłkę. Myślę, że powinna być również odpowiedzialna, za to jakie wybory podejmuje. Rozgrywająca powinna być wirtuozem gry. Cały zespół powinien posiadać do niej duże zaufanie. Powinna do każdej osoby podchodzić w indywidualny sposób.

W maju czeka cię ważny egzamin. Z pewnością najważniejszy w twoim życiu. Mianowicie matura. Jak udaje ci się godzić pasję do siatkówki z nauką?

– Dla chcącego nic trudnego (uśmiech). Oprócz tego, że jestem sportowcem, to również mam obowiązki, których zaniedbywać nie mogę. Takim obowiązkiem jest właśnie szkoła. Wiedzę przyswajam bez żadnych problemów. Stąd też przygotowania do matury układają się wzorowo. Siatkówka jest dla mnie czymś, co nie przeszkadza mi w nauce. Myślę, że najważniejsze by czerpać z tego korzyści, a wszelkie negatywne emocje wyładować na parkiecie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved