Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Maciej Nowak: Play-off rządzi się własnymi prawami

Maciej Nowak: Play-off rządzi się własnymi prawami

fot. archiwum

Runda zasadnicza w II lidze dobiegła końca. Zespoły mają przerwę, którą  przeznaczą na wyleczenie kontuzji i przygotowanie do  play-off. O stanie zdrowia zawodników, przygotowaniach KPS-u i zakończonym etapie rozgrywek opowiada trener Maciej Nowak.

KPS ze wszystkich 16 spotkań, które rozegrał, tylko trzy zakończył porażką, a tylko jedno przegraną za 3 punkty. Taki wynik chyba przewyższył oczekiwania wszystkich? Jak podsumowałby pan całą rundę?

Maciej Nowak: – Nie ma co oszukiwać, że na pewno przed rozgrywkami coś takiego uważalibyśmy za szaleństwo. Wspólnymi siłami, dzięki wsparciu kibiców udało nam się zająć pierwsze miejsce. Jest to dla nas duży sukces, ale te wszystkie wygrane idą w niepamięć, w tej chwili są one nieważne. Zajmujemy pierwsze miejsce, zaczynają się play-offy, a to jest inna bajka.

Jak ocenia pan pracę zawodników? Dali z siebie wszystko czy raczej stać ich na więcej i są w stanie jeszcze nas wszystkich zaskoczyć?



– Zawsze jest tak, że na pewno można coś jeszcze wycisnąć, tutaj jest podobnie. Z małymi wyjątkami nie narzekam na pracę z nimi. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że oprócz trenowania jeszcze studiują i pracują, więc nieraz trzeba trochę przymknąć oko na pewne rzeczy.

Kto, pana zdaniem, był najtrudniejszym przeciwnikiem w III grupie?

– Ciężko powiedzieć. Z tabeli wynika, że Camper. I chyba to potwierdzę, ciężko się grało również z Wilgą Garwolin, gdzie oni zagrali naprawdę bardzo dobre spotkanie, a nam wtedy nic nie wychodziło. Po wynikach można powiedzieć, że najtrudniejszy był Garwolin, bo jako jedyny dość gładko wygrał z nami mecz. Ale w rzeczywistości na to miano zasługuje chyba jednak Camper.

Z meczu na mecz ławka rezerwowych stawała się coraz krótsza. Jak na chwilę obecną wygląda sytuacja zdrowotna pana podopiecznych?

– Jeszcze nie wszyscy trenują. Paweł Rejowski  nadal ma problem z barkiem. Pruski Mariusz tylko truchta – można powiedzieć, że asystuje. Dopiero trzeci trening ma za sobą Mateusz Majcherek. Niestety, te przygotowania, które zaplanowaliśmy, miały wyglądać inaczej, ale przez te kontuzje musieliśmy je zmienić.

Najbliższe mecze KPS rozegra 12 i 13 marca. Jaki jest plan na 2 tygodnie przerwy? Czy zostaną rozegrane jakieś sparingi?

– Na pewno tak, tylko ciężko było do soboty ustalić partnera, bo do końca nie było wiadomo, kto awansuje do czwórki, a kto będzie grał o utrzymanie w lidze. Wiadomo, że jeśli drużyny 5-6 kończą rozgrywki, to nie będą chciały z nami grać. Czekaliśmy do tego momentu. Teraz trwają rozmowy dotyczące sparingpartnerów.

Przeciwnikiem KPS w rundzie play-off będzie Bzura Ozorków. Czy, pana zdaniem, jest to łatwy czy trudny przeciwnik?

Play-off rządzą się swoimi prawami. Tu może być różnie. Teoretycznie osobiście wolałem grać z Bzurą Ozorków niż z Garwolinem. Ale to jest tylko teoria. W play-offach wszystko może się zdarzyć.

Zapewne orientuje się pan, co dzieje się w sąsiednich grupach. Kto pana zdaniem ma największe szanse na awans do turnieju mistrzów grup?

– Tak daleko nie wybiegam, ale nie ukrywam, że śledzę trochę te inne grupy. Z tego co się orientowałem, to Cuprum Lubin ma dosyć szeroką ławkę i w miarę ogranych zawodników. Natomiast inni faworyci to Colman Kalisz, Krispol Września, Wanda Kraków i AZS UAM Poznań. To są najsilniejsze zespoły w teorii, a boisko to zweryfikuje.

źródło: kps.siedlce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved