Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Gorzowscy siatkarze chcą awansu, aby zarobić

Gorzowscy siatkarze chcą awansu, aby zarobić

fot. archiwum

- Większość zawodników zgodziła się na obniżenie zarobków o 30 procent. Ale w zamian musiałem im wykreślić z kontraktów obowiązek zajęcia miejsca w czołowej czwórce - mówi prezes Rajbudu GTPS Gorzów Wlkp. Grzegorz Drwięga.

Zajmujący trzecią lokatę w I lidze mężczyzn GTPS Rajbud Gorzów Wielkopolski boryka się z problemami finansowymi. – Po obcięciu miejskich dotacji nasz budżet został wywrócony do góry nogami – twierdzi prezes Grzegorz Drwięga. – W poprzednim roku dostaliśmy od miasta 700 tys. zł, a kolejne 500 tys. załatwiliśmy u sponsorów. Teraz możemy się spodziewać najwyżej 400 tys. dotacji. To oznacza, że zabraknie nam 350 tys. zł – dodaje prezes. Cięcia finansowe odczuli zawodnicy gorzowskiej ekipy, którym to zredukowano pensje o 30 %, czyli z 4 tysięcy brutto do trzech tysięcy brutto miesięcznie. Siatkarze z Gorzowa Wielkopolskiego mają żal, ze umowy zostały zmienione po zamknięciu okienka transferowego. – Wcześniej nie mogliśmy tego załatwić. Sesja budżetowa Rady Miasta odbyła się przecież 19 stycznia, czyli już zakończeniu okresu transferowego! – replikuje prezes. – Myślę, że wspólnie jakoś wybrniemy z kłopotów. Należy dodać, że nowych umów nie podpisało dwóch zawodników: Paweł Maciejewicz i Paweł Kupisz. Dla Maciejewicza prezes ma przygotowanych indywidualnych sponsorów, natomiast z Kupiszem czeka go indywidualna rozmowa.  

Obniżenie kontraktów pociągnęło za sobą zmianę celów w I lidze. Sternik gorzowskiego klubu musiał przystać na wykreślenie z kontraktów zawodników obowiązku zajęcia miejsca w pierwszej czwórce. W przypadku awansu do PlusLigi i braku możliwości gry w tej klasie rozgrywkowej GTPS odsprzeda to miejsce. Jego wartość jest dziś szacowana na 300-500 tys. zł. – Dogadaliśmy się, że połowa tej kwoty zostanie w klubie, a połowę wezmą gracze. Zależy nam, by ten sezon nie był ostatnim w dziejach profesjonalnej siatkówki w Gorzowie – zapewnia prezes. – Nie spodziewałem się, że pod koniec lutego będę miał cztery zaległe wypłaty. Staramy się trenować i grać na maksa, ale taka sytuacja na pewno wpływa na naszą psychikę. W szatni, zamiast żartów, coraz częściej słychać rozmowy o pieniądzach. Na wszystkich ciążą finansowe zobowiązania, kilku chłopaków musi utrzymać rodziny. Trudno się dziwić, że pieniądze zaczynają być tematem numer jeden… – mówi Maciejewicz.

O ewentualnej sprzedaży miejsca w Plus Lidze siatkarze nie chcą się na razie oficjalnie wypowiadać. – Skoro sponsorów znalazły w krótkim czasie drużyny z Kielc i Wielunia, to dlaczego miałoby się to nie udać w Gorzowie?! – pytają retorycznie. Sportowo czują się mocni, bo pokonali już w tym sezonie wszystkie zespoły z czołówki pierwszej ligi. – Cały czas przekonuję chłopaków, by nie odpuszczali w treningach – zdradza Maciejewicz.

źródło: Gazeta Lubuska, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved