Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Polskie pary mają parcie na grę

Polskie pary mają parcie na grę

fot. archiwum

Dziś w rosyjskiej Anapie rozpoczął się pierwszy turniej w sezonie z udziałem polskich par. Co prawda, w czwartek rozgrywane są tylko mecze country quota (preeliminacje), to jutro nadejdzie czas na walkę naszych rodaków. Do Rosji pojechały dwie nasze pary.

Polskę reprezentować będą: Katarzyna Urban z Karoliną Sowałą i Michał Kądzioła z Jakubem Szałankiewiczem. Turniej CEV Satellite w Anapie będzie jednak tylko przetarciem przed właściwym sezonem, który dla naszych zawodników zaczyna się w kwietniu.

Polacy do Rosji wylecieli już w sobotę, aby przejść aklimatyzację i jeszcze potrenować przed zawodami. – Z dnia na dzień czujemy się coraz lepiej – mówi Karolina Sowała. – Proces aklimatyzacji przebiega bez zarzutu. Boiska do treningu były gotowe już od niedzieli, dlatego mogłyśmy spokojnie odbywać zajęcia. Z kolei w środę z obozu na Teneryfie wróciły Rosjanki i zaczęłyśmy rozgrywać mecze kontrolne.

Sowała nie ukrywa, że trudno było przyzwyczaić się do specyficznego piasku w hali, w której rozgrywane będą zawody. Po kilku dniach podłoże przestało im dokuczać, jednak pojawiły się inne problemy. – Obie z Kasią narzekamy na ból w barku, ale w tym okresie przygotowań to nieuniknione. Czujemy się dobrze przygotowane jak na ten okres i wierzymy, że stać nas na dobrą siatkówkę.



Nasze siatkarki już nie mogą doczekać się pierwszych turniejowych starć. – Mamy parcie na grę – podkreśla popularna „Kaja”. – Potrzebujemy wielu rozegranych sparingów, by poczuć się pewnie razem. Przypominam, że to mój pierwszy wspólny poważny turniej z Kasią Urban.

Większej wagi do wyniku nie przykładają również panowie. Tradycyjnie już do sezonu przygotowują się takimi turniejami jak w Anapie i podkreślają, że dzięki takim meczom chcą wyciągnąć swoje mankamenty, które jeszcze trzeba poprawić. – To ważne, żeby wiedzieć, nad czym trzeba jeszcze pracować przed następnymi obozami – podkreśla Michał Kądzioła grający w parze z Jakubem Szałankiewiczem. – Na tę chwilę trudno powiedzieć, w jakiej jesteśmy formie. Są mecze, w których gramy dobrą siatkówkę, ale za chwilę przeplatamy ją słabszą grą. Z pewnością jest jeszcze nad czym pracować.

Kądzioła twierdzi, że wszystkie pary, które zgłosiły się do turnieju w Anapie, są w zasięgu polskiego duetu. Tyle, że Polacy muszą grać na swoim wysokim poziomie, a tego jeszcze brakuje. – To będzie dobry sprawdzian, żeby zobaczyć, kto jest na jakim etapie przygotowań – dodaje zawodnik. – Jesteśmy rozstawieni w turnieju z numerem trzecim, więc gramy rundę dalej. Jak to się dalej ułoży, zobaczymy podczas zawodów.

Zawody zakończą się 27 lutego.

* Autorem tekstu jest Maciej Nowocień (www.beachvolleyball.pl)

źródło: beachvolleyball.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved