Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Klimat do siatkówki w Kielcach dopiero się rodzi

Dariusz Daszkiewicz: Klimat do siatkówki w Kielcach dopiero się rodzi

fot. archiwum

Dariusz Daszkiewicz w wywiadzie dla portalu SportoweFakty.pl opowiedział o początkach kariery trenerskiej, warunkach dla siatkówki w Kielcach. Nie mogło zabraknąć opinii szkoleniowca na temat zamknięcia PlusLigi.

Ostatnio niektórym trenerom sen z powiek spędza zmiana terminarza PlusLigi. Co pan sądzi o tym sądzi?

Dariusz Daszkiewicz:Dostosowanie kalendarza gier było konieczne, ponieważ cztery polskie drużyny zaszły daleko w pucharach. Trzeba pomóc naszym zespołom, aby mogły powalczyć jak najskuteczniej w europejskich rozgrywkach.

Wróćmy chwilę do przeszłości. Jako zawodnik grał pan w Lechii Tomaszów Mazowiecki, podobnie jak Jacek Nawrocki. Czy dobrze się znacie?



Z Jackiem nie graliśmy razem, raczej mijaliśmy się. Jest dwa lata starszy ode mnie. Razem nie mieliśmy przyjemności wspólnego grania w siatkówkę, ale znamy się doskonale.

A czy spodziewał się pan już wtedy, że możecie zostać w przyszłości trenerami?

O trenerce kiedyś nie myśleliśmy. Generalnie Tomaszów Mazowiecki jest miejscowością, w której kiedyś grało się w siatkówkę wszędzie i w zasadzie przy każdej okazji. Ten sport w mieście jest zdecydowanie numerem jeden. Zresztą z Lechii wywodzi się wielu reprezentantów Polski, olimpijczyków, mistrzów Europy i świata. Tradycja grania w volleya była zawsze, a my związaliśmy się z tym sportem na dłużej. Natomiast to, że wybraliśmy zawód trenera, było naturalną koleją rzeczy. Po zakończeniu grania, chcieliśmy zostać przy siatkówce. Skończyło się na profesji trenera.

Czy według pana w Kielcach są odpowiednie warunki, aby siatkówka na wysokim poziomie pozostała w mieście na dłużej?

Cztery lata temu nikt nawet nie myślał, że może istnieć w Kielcach profesjonalny klub siatkarski. Niektórzy sądzili, że Fart zaliczy tylko krótki epizod i niewiele osób odpowiednio się starało. Świetną robotę wykonali za to prezes Farta Kielce – Mirosław Szczukiewicz, prezes Świętokrzyskiego Związku Piłki Siatkowej – Jacek Sęk oraz ksiądz Grzegorz Dudek, który był sprawcą całego zamieszania, bo w jego głowie właśnie pomysł się zrodził. W Kielcach siatkówki nie było od trzydziestu lat, bo wcześniej istniała w odległych czasach. W ostatnim okresie nastawienie do siatkówki jednak zmieniło się, dostaliśmy spore wsparcie od Urzędu Miasta, który stawia na sport: na piłkę nożną, szczypiorniak i siatkówkę. Zespoły z Kielc grają w najwyższych klasach rozgrywkowych i nie ma drugiego miasta w Polsce, które powyższym osiągnięcie może się pochwalić. Powoli klimat do siatkówki rodzi się, trzeba jednak na to czasu.

Chyba można powiedzieć, że transfer Xaviera Kapfera był prawdziwym strzałem w dziesiątkę?

Myślę, że wszystkie nasze transfery okazały się trafione. Bo Robert Szczerbaniuk, Piotrek Łuka, Maciek Dobrowolski, Ludo Castard i od niedawna Richard Lambourne z pewnością nie zawodzą i stanowią o sile Farta. Każdy ma mocną pozycję w zespole, a całość stanowi fajny zespół. Celem jest utrzymanie i staramy się powoli go realizować.

Na koniec mam pytanie o bardzo popularny temat, jakim ostatnio jest zamknięcie ligi. Co pan o tym sądzi?

W naszym kraju jak zwykle wszystkie pomysły realizuje się w dziwaczny sposób. Pojawiła się idea, której nikt z nikim nie konsultował. Zamknięcie ligi nie zostało odpowiednio przygotowane, zbyt szybko temat pojawił się w mediach i wywołał burzę. Podobnie było z Młodą Ligą. Nikt o niej nie wiedział, a nagle pomysł się pojawił i – moim zdaniem – został wprowadzony w kompletnie nieprzygotowany sposób, mimo że idea była słuszna i powinna być kontynuowana. Szczerze mówiąc liga i tak jest zamknięta, co pokazał przykład sprzedania licencji Jadaru Radom działaczom AZS-u Politechniki Warszawskiej, dzięki czemu PlusLiga jest dalej obecna w stolicy. Podejrzewam, że gdyby siatkówka w Warszawie nie stała na obecnym poziomie, mogłoby by jej nie być w ogóle. Z pewnością dużo łatwiej pozyskać sponsorów dla najwyższej klasy rozgrywkowej, niż w innym drużynach spoza niej. Pomysł zamknięcia ligi trzeba przedyskutować i odpowiednio przeanalizować, ponieważ wciąż jest wiele niewiadomych, chociażby o co walczyć miałyby zespoły od miejsca siódmego do dziesiątego. Plusem jest na pewno stabilność, ponieważ sponsorzy będą mieli gwarancję, że produkt będzie istniał i nic się nie zawali. W tym pomyśle są plusy i minusy, jednak musi zostać dopracowany. Dzisiaj wszyscy mówią o zamknięciu PlusLigi, a nikt nie wie, jak ma wyglądać w przyszłości.

*Cały wywiad w serwisie SportoweFakty.pl
*Rozmawiał Piotr Stosio (SportoweFakty.pl)

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved