Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Hasło „bij mistrza” aktualne w PlusLidze Kobiet

Hasło „bij mistrza” aktualne w PlusLidze Kobiet

fot. archiwum

Wydarzeniem 12. kolejki PlusLigi Kobiet z pewnością były gładka porażka mistrzyń Polski na własnym parkiecie oraz debiut, niezbyt udany, na ławce trenerskiej Małgorzaty Niemczyk. Wygląda na to, że Trefl i Muszynianka zdominują rozgrywki.

Siatkarki z Muszyny nie miały żadnych problemów z pokonaniem beniaminka w Rumi. Podopieczne Jerzego Skrobeckiego z jednym zaledwie punktem zdobytym w dwunastu spotkaniach zamykają ligową tabelę, wyraźnie odstając od reszty stawki. Regulamin rozgrywek właściwie pozwala im już na odpuszczenie rundy zasadniczej i rozpoczęcie przygotowań do play-out i walki o utrzymanie. – Trudno jednak nam nawiązać walkę z zespołem takim jak Muszyna, jako że one potrafią wygrać z czołówką Europy – twierdzi szkoleniowiec rumianek i trudno mu nie przyznać w tym racji. Kibice beniaminka mogą mieć tylko nadzieje, że ich zespół w końcu nawiąże walkę z innymi drużynami PlusLigi Kobiet, tymi, które z europejską czołówką nie grają. Muszynianki nie ukrywały, że chciały to spotkanie wygrać jak najszybciej, bowiem myślami są już przy spotkaniach II rundy play-off Ligi Mistrzyń z Rabitą Baku. Zespół Bogdana Serwińskiego zrównał się punktami z Treflem Sopot i obie drużyny mają już sześć punktów przewagi nad trzecim Aluprofem i jeden zaległy mecz do rozegrania.

Mistrzynie Polski nie mogą się odnaleźć w ligowej rzeczywistości, dobre występy przeplatają fatalnymi. Taki też przydarzył im się również w niedzielę, kiedy to bez walki niemal oddały trzy punkty dąbrowiankom. – Udało nam się zrealizować założenia taktyczne i wygrałyśmy i ogromnie się z tego cieszymy – mówiła kapitan MKS Joanna Szczurek i nie ukrywała, że była zaskoczona łatwością, z jaką jej zespół odniósł zwycięstwo w Bielsku-Białej. Podopieczne Waldemara Kawki dzięki tej wygranej awansowały na czwarte miejsce w tabeli i mają tylko punkt straty do Aluprofu. W Bielsku natomiast mają ból głowy, co zrobić z fatalną formą, jaką prezentuje zespół. – Problem jest, nie ma co ukrywać, tracimy punkty seriami. Nie wiem, czy to jest brak koncentracji, czy brak pewności siebie – przyznaje Grzegorz Wagner, a jego przeciwnicy już przyjmują zakłady, jak długo będzie jeszcze zasiadał na ławce trenerskiej Aluprofu. Jeśli Aluprof przegrałby w kolejny poniedziałek w Łodzi, trenera już nic nie uratuje…

A w Łodzi bez zmian. Siatkarki Budowlanych przegrały kolejny mecz, mimo zmiany na ławce trenerskiej. Debiut Małgorzaty Niemczyk w roli szkoleniowca nie wypadł okazale. Po walce w dwóch pierwszych setach ze Stalą Mielec łodzianki zostały zmieciona z boiska w trzeciej partii, przegrywając do 12! Zespół Budowlanych grał bez pomysłu, z fatalną skutecznością, co odbiło się na wyniku. Być może zmiana trenera poprawiła atmosferę w zespole, na pewno jednak nie odmieniła gry. Zupełnie inne nastroje panują w Mielcu, gdzie trener Adam Grabowski pozostał na swoim stanowisku. Siatkarki, które murem stanęły w ubiegłym tygodniu za szkoleniowcem, w poniedziałek udowodniły na parkiecie, że pozostawienie Grabowskiego na funkcji trenera miało swoje uzasadnienie. Mielczanki zdobyły niezwykle cenne trzy punkty i wciąż mają realne szansę na zajęcie miejsca w pierwszej ósemce i grę w play-off. Ich wartość sportową w najbliższa sobotę zweryfikuje Centrostal.



Niezwykle ciekawe spotkanie obejrzeli kibice we Wrocławiu, gdzie Gwardia pokonała po tie-breaku Centrostal Bydgoszcz. Podopieczne Piotra Makowskiego prowadziły już 2:0 w setach, lecz nie zdołały przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i musiały pogodzić się z porażką. – Takiemu zespołowi jak Gwardia Wrocław nie wolno odpuścić ani przez chwilę, bo to jest silny zespół i będzie starał się robić wszystko, aby w pojedynczych akcjach nawiązać walkę i dogonić rywala, a następnie odnieść zwycięstwo w całym spotkaniu – przyznała po spotkaniu Mary Spicer. Po raz kolejny z jak najlepszej strony pokazała się Katarzyna Jaszewska, która została wybrana najlepszą zawodniczką spotkania. Jak widać wracająca po przerwie Jaszewska już pokazuje wyśmienitą formę, dając czytelny przekaz selekcjonerowi Jerzemu Matlakowi. Chcielibyśmy mieć jak najlepszą pozycję wyjściową przed play-off. Taki jest nasz cel i będziemy szukać punktów w każdym kolejnym meczu, tak jak to czynimy już od kilku kolejek – mówi trener Rafał Błaszczyk, a jego słowa znajdują odzwierciedlenie w wynikach zespołu. Gwardzistki obecnie zajmują szósta lokatę, mając cztery punkty straty do Centrostalu i MKS Dąbrowa Górnicza.

Spotkanie AZS Białystok z Treflem Sopot z powodu niedyspozycji zawodniczek Wiesława Czai zostało przeniesione na 2 marca. Podopieczne Alessandro Chiappiniego dostały więc kilka dni wolnego, a białostoczanki powoli wracają do zdrowia. – Do środy było bardzo źle, bo na zajęciach nie miałem większości dziewcząt – mówi trener Wiesław Czaja na łamach Gazety Wyborczej. – Od czwartku stopniowo wracały, choć niektóre przychodziły na trening tylko posiedzieć. Najgorzej było z Magdą Saad, która do soboty w ogóle nie wychodziła z domu. Ale mam już informację, że w poniedziałek także będzie na treningu.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved